
W najbliższej przyszłości na tych stronach pojawią się informacje dotyczące Tantra - Yogi, Taoistycznej Sztuki Miłości, Magyii Seksualnej itp.
Bo wbrew temu, czego nas uczono i wpajano nam od małego SEKS nie jest czymś złym, czymś niedobrym, o czym nie powinno się w ogóle mówić. Seks nie jest grzechem!. Jest darem od Boga dla nas, ludzi. Jest najpiękniejszym aktem we Wszechświecie. Dzięki zespoleniu Energii Żeńskiej z Energią Męską (unia Sziwy i Szakti, Jing i Jang, Bóg i Bogina) doszło i ciągle dochodzi do Kreacji Świata.
Jednakże seks nie może być traktowany tylko jako narzędzie do
wyładowania się czy do sprawienia
sobie dobrze. Oczywiście doskonale się do tego
nadaje, ale przez takie jego wykorzystanie stajemy się jak zwierzęta. A przecież
jesteśmy Ludźmi stworzonymi na obraz i podobieństwo Boga (a może na odwrót, kto to
wie). Więc spróbójmy wykorzystać seks do wyższych, duchowych celów, do
samodoskonalenia się. Dziwne, co nie? Ale prawdziwe! Również przez seks można
osiągnąć Zbawienie i doznać Boskości (zwróćcie uwagę, jak często tuż po
orgaźmie pojawiają się różne myśli na tle religijnym/duchowym). I co ciekawe, jest
to jedna z krótszych Ścieżek.
Dodatkowo poprzez kontrolę Energii Seksualnej można wyśmienicie poprawić sobie zdrowie i ogólną kondycję zarówno fizyczną jak i psychiczną! Jak wielkie pokłądy energii zgromadzone są w spermie. Gdyby zamiast marnować ją udało by się przekształcić tą Energię i ponownie zaabsorbować...
Jak
doskonalić się w Sztuce Kochania? Kochani, sposób jest tylko jeden - Praktyka,
Praktyka, Praktyka! Poznawajcie swoje ciała, swe reakcje, przestańcie się wstydzić
siebie, swego ciała, tego co robicie w łóżku, lub tego, co chcielibyście...
Pokochajcie Siebie! Poświęcie też czas na poznanie swego partnera. Obserwujecie jego
ciało, zachowanie. Nie bójcie się porozmawiać o "tych sprawach". Często
brak komunikacji, strach przed otwarciem się przed partnerem powoduje rozpad wielu
związków nie potrafiących się "dogadać" w łóżku. A może wystarczyłaby
szczera rozmowa?
Jednak poznanie partnera nie jest proste i łatwe, więc potrzeba do tego czasu. A tylko obopólna wiedza o sobie, potrzebach, możliwościach i wspólne doskonalenie się może szybko doprowadzić was do "Nieba Bram":
"Pełne udoskonalenie energii qi (energii seksualnej) do najwyższego poziomu shen trwa zwykle kilka dziesięcioleci. Mężczyzma potrzebuje lat na to, by przekonać się, że subtelne energie jego kobiety mają moc twórczą i potrafią wspomóc go w doskonaleniu samego siebie. Mówi się, że trzeba siedmiu lat na poznanie rytmów ciała kobiety, siedmiu lat na poznanie jej umysłu i siedmiu lat na poznanie jej ducha. Nie bądźcie więc jako te głupie <niebieskie ptaki>, które nigdy nie mają cierpliwości na to, by poznać prawdziwą głębię Tao" - Mantak Chia
I jeszcze jedno - pamiętajcie, że Miłość potrafi czynić cuda!!! Kochajcie Siebie i Swego Partnera! Trudno jest osiągnąć sukces na ścieżce Tao bez Miłości do partnera. Seks sam w sobie jest piękny, ale jeśli jest Miłość między dwojgiem ludzi, to dopiero wtedy w pełni rozkwita kwiat lotosu zwany Seksem!!!
Dzięki
temu, że będziecie kroczyć ścieżka Tao, czy Tantry, odkryjecie nieznane
pokłady energetyczne, twórcze jak i uczuciowe w sobie. Nauczycie się Żyć i Kochać
Świadomie! Staniecie się Ludźmi, a może i bogami!
Obecnie na rynku polskim ukazazały się 3 pozycje będące doskonałym wstępem do Sztuki Świadomego Kochania i Jogi Seksu.
Mantak Chia "Miłosny Potencjał Mężczyzny" oraz "Miłosny Potencjał Kobiety" - dwie lektury obowiązkowe!!! Należy je czytać razem, gdyż wzajemnie się uzupełniają i pozwolą również na lepsze poznanie partnera. Dużo ćwiczeń praktycznych!
"Tantra - sztuka świadomego kochania" - wstęp do filozofii Tantra-Yogi
Zapewne zastanawiacie się czy warto wydać trochę pieniędzy na książki i czy w ogóle warto robić coś ze swym Życiem - zarówno seksualnym jak i codziennym. No cóż, co można stracic? Szare zwykłe życie. Co można zyskać? Pełnie szczęsia, zdrowia i radości, oraz bardzo ciekawe i udane pożycie seksualne. Stosunki trwające nieprzerwanie przez 2-4 godziny, wielokrotne, spazmatyczne orgazmy i pełnia szczęścia noc w noc - to nie są bajki! Wystarczy tylko trochę praktyki! Viagra nie będzie już potrzebna :-)

I na koniec:
Czy wiecie po co Pan Bóg wymyślił orgazm?
Żeby ludzie nie zakochali się na śmierć! (w oryginale było troszkę ostrzej)
Cóż w świetle tego, co napisałem, żart ten staje się powoli nieaktualny :-)





