Stanislav Grof
"Poza mozg - narodziny smierc i transcedendencja
w psychoterapii"

Poza mozg. Narodziny, smierc i transcendencja w psychoterapii Stanislava Grofa przedstawia nowy model umyslu ludzkiego, rzucajac wyzwanie teoriom, ktore traktuja mozg jako neurofizjologiczna calosc. Ksiazka stanowi podsumowanie trzydziestu lat badan autora nad odmiennymi stanami swiadomosci, w wywolywaniu ktorych poslugiwal sie on m.in. psychodelikami, w tym LSD. Badania te wydobyly na jaw istnienie czterech poziomow swiadomosci, z ktorych dwa - perinatalny i transpersonalny - odgrywaja szczegolna role. Ten pierwszy jest zwiazany z doswiadczeniami narodzin i smierci, drugi zas odnosi sie do swiadomosci poza ograniczeniami czasu i przestrzeni. Wedlug Grofa rozumienie tych dwoch wymiarow swiadomosci wplywa w fundamentalny sposob na to, jak rozumiemy kategorie zdrowia i choroby psychicznej. Calosc jego pogladow wyznacza nowy paradygmat swiadomosci. Poza mozg jest pierwsza ksiazka tego autora wydana w Polsce.

Stanislav Grof, osiadly w USA psychiatra z bylej Czechoslowacji, swoja prace badawcza nad terapeutycznym zastosowaniem psychodelikow rozpoczal w Pradze. Od 1967 roku kontynuuje badania w USA na Uniwersytecie Johna Hopkinsa i w Merylandzkim Osrodku Badan Psychiatrycznych, gdzie pracuje nad wykorzystaniem psychodelikow w terapii nerwic i uzaleznien oraz u osob umierajacych na raka. Obecnie pracuje w Instytucie Esalen (Kalifornia), gdzie opracowuje zalozenia terapii holotropowej. Jest autorem takich glosnych ksiazek jak Realms of the Human Unconscious, LSD Psychoteraphy czy Beyond Death. Ilosc stron: 672  Cena: 42 zl

Fragment ksiazki:

WPROWADZENIE

Stronice tej ksiazki sa proba zebrania w jednym tomie wynikow prawie 30 lat badan nad zmienionymi stanami swiadomosci, wywolanymi przez srodki psychodeliczne oraz cala game niefarmakologicznych metod. Jest to dokument odzwierciedlajacy moj wysilek nad uporzadkowaniem i zebraniem w calosc pokaznej liczby spostrzezen, ktore przez wiele lat codziennie sprzeciwialy sie zarowno mojemu naukowemu systemowi przekonan, jak i zdrowemu rozsadkowi. w odpowiedzi na te lawine klopotliwych faktow wielokrotnie korygowalem moje teoretyczne konstrukcje, latajac je ad hoc rozmaitymi hipotezami, tylko po to, aby ponownie stawac przed koniecznoscia ich zmiany.  

Z uwagi na trudnosci, jakie sam przez cale lata mialem z przyjeciem faktow przedstawianych w niniejszej ksiazce, nie oczekuje od moich czytelnikow, ze bedzie im latwo uwierzyc w wiekszosc prezentowanych informacji, chyba ze sami mieli analogicznych doswiadczenia, czy to osobiste, czy w pracy z innymi. Mam nadzieje, ze ci, ktorzy naleza do powyzszej kategorii, uznaja zgromadzony material dowodowy za bezstronne potwierdzenie wielu problemow, z ktorymi sie zmagali. Ja sam przez caly ten czas bywalem podekscytowany i podbudowany ilekroc natrafilem na relacje, ktore wskazywaly, ze moje poszukiwania nie sa az tak odosobnione, jak to sie czasem wydawalo.  

Interesuje mnie szczegolnie dotarcie do tych czytelnikow, ktorzy nie posiadajac podobnych doswiadczen, sa na tyle otwarci, aby wykorzystac prezentowane wyniki jako bodziec do przeprowadzenia wlasnej pracy, zmierzajacej do ich potwierdzenia badz odrzucenia. Nie oczekuje od nikogo bezwzglednej akceptacji materialu zawartego w tej ksiazce. Techniki uzyskiwania podobnych doswiadczen oraz obserwacji zostaly opisane na tyle szczegolowo, ze jest mozliwe ich powtorzenie. Oczywiscie najskuteczniejsze narzedzie -- zastosowanie psychodelikow -- zostalo obecnie obwarowane powaznymi trudnosciami politycznymi, prawnymi i administracyjnymi. Niemniej jednak dla kazdego, kogo powaznie interesuje podazanie szlakiem tych badan, latwo dostepne sa wymienione techniki niefarmakologiczne.  

Wyniki te moga rowniez zainteresowac badaczy, ktorzy takie lub podobne zjawiska obserwowali na gruncie innych dyscyplin i przy uzyciu odmiennych technik czy metod. Na przyklad: antropologow prowadzacych badania terenowe nad kulturami tubylczymi i poznajacy praktyki szamanskie, ryty przejscia obrzedy uzdrawiania; tanatologow, zglebiajacych doswiadczenie smierci i z pogranicza smierci; terapeutow, ktorzy stosuja w psychoterapii roznorodne efektywne metody ukierunkowane na doswiadczanie, prace z cialem lub niedyrektywna forme hipnozy; naukowcow eksperymentujacych z laboratoryjnymi technikami zmieniajacymi swiadomosc, takimi jak: deprywacja lub przeciazenie sensoryczne, metoda biologicznego sprzezenia zwrotnego, technika dzwieku holofonicznego i inne techniki dzwiekowe; psychiatrow pracujacy z pacjentami, ktorzy doswiadczaja ostrej postaci odmiennych stanow swiadomosci; parapsychologow badajacych spostrzeganie pozazmyslowe, wreszcie fizykow zainteresowanych natura czasu i przestrzeni oraz implikacjami fizyki kwantowo-relatywistycznej dla zrozumienia zwiazku materii i swiadomosci.  

Moje wlasne trudnosci z akceptacja nowych obserwacji w badaniach nad swiadomoscia -- przy braku ich powtorzen, obszernego materialu dowodowego, a tym bardziej bez osobistego doswiadczenia -- przekonaly mnie o bezcelowosci osadzania ich, w sytuacji, gdy nadal jestesmy obwarowani przez stare systemy przekonan. Historia nauki udowadnia nasza krotkowzrocznosc w odrzucaniu nowych obserwacji i dowodow tylko dlatego, ze nie przystaja one do aktualnego swiatopogladu lub do biezacego paradygmatu. Klasyczny przyklad takiego ograniczonego podejscia stanowi opor przed spojrzeniem w lunete u wspolczesnych Galileusza, ktorzy z gory wiedzieli, ze na ksiezycu w zadnym wypadku nie moze byc kraterow.  

Jestem przekonany, ze wiele kwestii rozwazanych na dalszych stronicach jest tak waznych i ciekawych, ze niniejsza ksiazka moze okazac sie przydatna dla wielu inteligentnych laikow, ktorzy nie biora udzialu w badaniach zadnej ze wspomnianych dziedzin. Zagadnienia, jakie moga byc szczegolnie interesujace dla szerokiego grona czytelnikow, to: nowy obraz rzeczywistosci i natury ludzkiej; naukowy swiatopoglad, ktory uwzglednia mistyczne wymiary istnienia; alternatywne rozumienie trudnosci emocjonalnych i psychosomatyki, w tym niektorych stanow psychotycznych; nowy sposob postepowania w terapii i autoeksploracji; oraz spojrzenie na dzisiejszy globalny kryzys. Ksiazka ta juz w formie rekopisu okazala sie pomocna dla wielu osob doswiadczajacych epizodow odmiennych stanow swiadomosci, oferujac im nowe podloze teoretyczne oraz nowa strategie postepowania.  

Juz na poczatku moich badan nad psychodelikami, kiedy chcialem podzielic sie nowymi, fascynujacymi spostrzezeniami ze swoimi kolegami i wspolpracownikami, otrzymalem trudna, ale wazna lekcje. Okazalo sie, ze uczciwa i nieocenzurowana prezentacja tego, co stwierdzilem naocznie, spotyka sie z glebokim niedowierzaniem, podejrzliwoscia, niosac wysokie ryzyko dyskwalifikacji zawodowej i narazajac na smiesznosc. Od tej pory moim zadaniem nie stalo sie wcale poszukiwanie najlepszego sposobu wyrazenia i przekazania nowej rzeczywistosci, ale mozliwie szybka decyzja, jak wiele mozna i warto ujawnic, jakich uzyc metafor i jezyka, wreszcie w jaki sposob powiazac przekazywane fakty z aktualnym stanem wiedzy uznawanej przez spolecznosc naukowa.  

Podczas pierwszych lat moich badan nad psychodelikami w Czechoslowacji znalazlem zaledwie garstke kolegow i przyjaciol, ktorzy byli wystarczajaco otwarci, aby przyjac pelny zakres nowych odkryc i powaznie rozwazyc ich naukowe i filozoficzne konsekwencje. Jednak, kiedy w 1967 roku opuszczalem Czechoslowacje, bylo tam ponad 40 projektow badan nad wykorzystaniem psychodelikow. w wielu z nich dzialanie kliniczne oraz teoretyczne wyjasnienia starano sie ograniczyc do poziomu biograficznego. Unikano w ten sposob nowych faktow oraz usilowano wytlumaczyc je w sposob tradycyjny.   

Kiedy w Stanach Zjednoczonych rozpoczalem wyklady o swych europejskich badaniach, krag moich zwolennikow gwaltownie sie poszerzyl. Wsrod nowych kolegow znalezli sie nie tylko badacze psychodelikow, ale i antropolodzy, parapsycholodzy, neurofizjolodzy i tanatolodzy; razem toczylismy uporczywa batalie swiatopogladowa o polaczenie tych nietypowych doswiadczen osobistych i poszukiwan zawodowych ze wspolczesna filozofia nauki. Wielu z nich rowniez posiadalo stosy nie opublikowanych i niemozliwych do opublikowania wynikow i spostrzezen, artykulow, a nawet rekopisow, ktorymi nie odwazyli sie podzielic ani ze swoimi newtonowsko-kartezjanskimi kolegami, ani z szeroka publicznoscia. Po wielu latach zawodowej izolacji fakt ten stanowil dla mnie zachete i stymulowal rozwoj.  

Pod koniec lat szescdziesiatych zawarlem znajomosc z niewielka grupa specjalistow, w tym z Abrahamem Maslowem, Anthonym Sutichem i Jamesem Fadimanem, ktorzy podzielali moje przekonanie, ze sytuacja dojrzala do utworzenia w psychologii nowego nurtu skupionego wokol badan nad swiadomoscia i doceniajacego w psychice znaczenie jej duchowego wymiaru. Po kilku spotkaniach majacych na celu wyjasnienie tych nowych koncepcji, postanowilismy nowa orientacje nazwac "psychologia transpersonalna". Wkrotce doszlo tez do powstania czasopisma "The Journal of Transpersonal Psychology" oraz Towarzystwa Psychologii Transpersonalnej.  

Jakkolwiek odnalezienie poczucia zawodowej tozsamosci bylo dla mnie bardzo motywujace -- gwaltownie rosla grupa kolegow o podobnej umyslowosci, z ktorymi laczylo mnie stanowisko wobec psychologii i psychiatrii -- nie zostal jeszcze calkowicie rozwiazany moj stary problem naukowej tozsamosci. Mimo iz psychologia transpersonalna posiadala pewna wewnetrzna spojnosc i byla w pewnym zakresie kompletna, pozostala jednak prawie calkowicie odizolowana od glownego nurtu nauki. Podobnie jak moj wlasny swiatopoglad i system przekonan, mogla byc latwo oskarzona o to, ze jest irracjonalna i nienaukowa -- co nalezaloby rozumiec, ze jest niezgodna z poczuciem zdrowego rozsadku i wspolczesnym naukowym mysleniem.  

Sytuacja ta gwaltownie ulegla zmianie podczas pierwszych dziesieciu lat istnienia Towarzystwa Psychologii Transpersonalnej. Stalo sie jasne, ze orientacja i perspektywa transpersonalna przekroczyla juz ciasne granice psychiatrii, psychologii i psychoterapii. w tym okresie nawiazano do rewolucyjnych osiagniec w innych dyscyplinach nauki, takich jak: fizyka relatywistyczno-kwantowa, teoria informacji i systemow, badania nad strukturami dyssypacyjnymi, nauka o mozgu, parapsychologia, holografia i mysl holonomiczna. Ostatnio uzupelnily je nowe sformulowania w biologii, embriologii, genetyce i badaniach nad zachowaniem oraz rozwoj techniki holofonii.   

Wielu pionierow nowych naukowych sposobow myslenia przez lata bralo udzial w charakterze gosci w czterotygodniowych eksperymentalnych programach edukacyjnych, ktore moja zona Christine i ja prowadzimy w Instytucie Esalen w Big Sur w Kalifornii. w ten sposob moglem formalnie i nieformalnie spedzac czas z Frankiem Barrem, Gregorym Batesonem, Josephem Campbellem, Fritjofem Capra, Duanem Elginem, Davidem Finkelsteinem, Elmerem i Alyce Greenami, Michaelem Harnerem, Stanleyem Krippnerem, Rupertem Sheldrake'iem, Saulem-Paulem Siraqem, Russelem Targem, Charlesem Tartem, Arthurem Youngiem i wieloma innymi. Mialem takze sposobnosc do osobistych spotkan i wymiany pogladow z tworcami psychologii transpersonalnej: Angelesem Arrienem, Arthurem Hastingsem, Jackiem Kornfieldem, Ralphem Metznerem, Johnem Perry'm, June Singer, Richardem Tarnasem, Frances Vaughan, Rogerem Walshem i Kenem Wilberem. Kontakty i powiazania z szerokim gremium ludzi wybitnych i tworczych, mozliwe dzieki naszym czterotygodniowym seminariom w Instytucie, byly glownym zrodlem inspiracji do powstania Miedzynarodowego Towarzystwa Transpersonalnego (ITA), ktorego dzialalnosc zapoczatkowalismy w roku 1978 wraz Michaelem Murphy'm i Richardem Price'em -- zalozycielami Instytutu Esalen. ITA, w odroznieniu od Towarzystwa Psychologii Transpersonalnej, doklada staran, by byc ruchem o charakterze miedzynarodowym i interdyscyplinarnym. w pierwszych latach, gdy pelnilem funkcje pierwszego prezesa ITA, mialem okazje organizowac powazne miedzynarodowe konferencje transpersonalne w Bostonie, Melbourne i Bombaju. Te doroczne zjazdy ITA sciagaly grono wyjatkowych mowcow oraz rzesze otwartej publicznosci i pomogly w wykrystalizowaniu sformulowan teoretycznych oraz w konsolidacji ruchu transpersonalnego.  

Obecnie nowa mysl w nauce zdaje sie gwaltownie rozkwitac. Chociaz poszczegolne rewelacyjne dokonania nie zlaczyly sie, jak dotad, w spojny, calosciowy paradygmat naukowy, ktory zastapilby mechanistyczny model wszechswiata, to do tej niezwyklej skladanki na bezprecedensowa skale dodawane sa nowe elementy. Osobiscie wierze, ze dla przyszlosci nauki, a byc moze i naszej planety, szczegolnie wazne jest, ze te nowe kierunki rozwoju zdobywaja aprobate spolecznosci naukowej. Dlatego wlasnie nie prezentuje niniejszego materialu w wersji uproszczonej, popularyzatorskiej, jaka woleliby liczni wydawcy, z ktorymi rozmawialem. Odczuwalem gleboka potrzebe, aby przedstawic wyniki moich badan nad swiadomoscia na tle wyzej wymienionych przelomowych odkryc w pozostalych dyscyplinach, ktore okazaly sie tak istotne dla mojego wlasnego rozwoju osobistego i zawodowego. Prezentacje swoich wynikow poprzedzam wiec rozdzialem na temat rodzacego sie paradygmatu, w ktorym podsumowalem prace wielu innych badaczy i myslicieli, a ktory stanowi kontekst dla reszty ksiazki.

Sposrod wielu czynnikow, ktore mialy znaczacy wplyw na moja koncepcje, najwazniejszym bylo odkrycie zasad holonomii, opisanych w pracach Gottfrieda Wilhelma von Leibniza, Jeana Baptisty Fouriera, Dennisa Gabora, Davida Bohma, Karla Pribrama i Hugona Zucarellego. To dostrzezenie nowatorskich mozliwosci, jakie zamiast mechanistycznej koncepcji "psychiki zawartej w mozgu" oferuje mysl holonomiczna, stalo sie dla mnie inspiracja do nadania niniejszej ksiazce tytulu Podroze poza mozg.

Link do wydawnictwa gdzie mozna ta ksiazke nabyc (srednia oczekiwania 2 tygodnie)
http://www.awyd.com.pl/menu2.html

Wstecz