Magiczne Bestsellery

  |  

Promocje

  |  

Horoskop

  |  

Salon wróżb i magii

  |  

Magiczny Blog

  |  

Kontakt / O nas

  |  

Koszty dostawy

Zdrowie i uroda
Kategorie
Nowości
Kontakt
INFOLINIA
801 011 078
+48 85 674 36 19
pn-pt w godz. 8-18
Bezpieczne zakupy
Zamknij [X]
Galeria
Kraina miłości i zatracenia
Kraina miłości i zatracenia
Galeria okno

Kraina miłości i zatracenia

Ocena: 3.7 (9 ocen) Zobacz recenzje »
Typ produktu Ilość stron: 548
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Dostępność:
24 godziny + czas dostawy
Cena rynkowa: 39.90
Nasza cena:

29.92

Taniej o: 9.98 zł ( 25 % )
Ilość
Dodaj do schowka

Opis książki

Kraina miłości i zatracenia
Do progu (99,00 zł) Darmowej Dostawy do kiosku Ruchu brakuje Ci 99,00 zł.
Sprawdź koszt dostawy

  • Odbiór paczki w kiosku Ruchu od 2,99 zł
  • Odbiór na stacji PKN Orlen od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w paczkomacie od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w placówce Poczty Polskiej od 8,70 zł
  • Paczka pocztowa (48h) od 10,70 zł
  • Kurier DPD od 12,70 zł
  • Kurier POCZTEX od 12,70 zł

KARAIBSKI CZAR, NADMORSKI KLIMAT I RYTMY WYSP DZIEWICZYCH TŁEM DO NIESAMOWITEJ MAGII

Kraina miłości i zatracenia to niezwykła saga rodzinna w postaci nagradzanego debiutu pulsującego magicznymi rytmami karaibskich Wysp Dziewiczych.

Na początku XX wieku dochodzi do znaczących zmian w polityce kolonialnej. Wyspy Dziewicze nie są już pod panowaniem Danii, a władzę w tym miejscu przejmują Stany Zjednoczone. Te wydarzenia zbiegają się z tragedią – na Morzu Karaibskim tonie statek. Na pokładzie znajdują się rodzice trojga dzieci, które będą musiały zmierzyć się z ciężkimi realiami – niepewną przyszłością i tożsamością, która nie jest im jeszcze do końca znana.

Na tropikalnych wyspach zaczną dziać się niesamowite rzeczy. Okaże się bowiem, że każde z rodzeństwa jest w posiadaniu wyjątkowego daru, który może być dla nich albo błogosławieństwem albo… przekleństwem.

Na kartach Krainy miłości i zatracenia czytamy o barwnych doświadczeniach trzech pokoleń klanu zamieszkującego Wyspy Dziewicze. Pełna kontrowersji i kontrastów saga to niesamowita kompozycja, która łączy w sobie prozę życia oraz niewytłumaczalne doświadczenia. Jest to wyjątkowa książka, w której odbijają się echa stylu Gabriela Garcíi Márqueza, a równocześnie czuć pierwiastek mistycznej karaibskiej magii. To, co wprawia w osłupienie to aż sześćdziesiąt lat dziejów rodziny Bradshaw, czyli zakazane romanse, klątwy, magiczne rytuały, próby wierności, narodziny, śmierci, porażki i momenty chwały. Kraina miłości i zatracenia to niepospolity, malowniczy debiut wykreowany przez bardzo zdolną pisarkę.

 

TA KSIĄŻKA TO DOZA NADMORSKIEJ MAGII I KARAIBSKICH RYTMÓW W CZARUJACYM WYDANIU

Odurzające.
– „Elle”

 

Przeczytaj darmowy fragment książki


O autorce


Tiphanie Yanique urodziła się w 1978 r. na Wyspach Dziewiczych. Studiowała w Houston, a następnie wykładała na uniwersytecie, ucząc kreatywnego pisania. Jej debiutancka powieść Kraina miłości i zatracenia zebrała liczne nagrody – przez National Public Radio została uznana za najlepszą powieść 2014 roku. Obecnie mieszka w Brooklynie, w Nowym Jorku z mężem, synem i córką.



Recenzje książki Kraina miłości i zatracenia - przeczytaj

opinie klientów:

Liczba recenzji: 9
Joanna N. ( j...@gmail.com ) 2017-03-24 18:34:41, ocena: 5

Szum oceanu w muszli, piękne krajobrazy. W taki cudowny świat zabierze nas autorka książki "Kraina miłości i zatracenia" Tiphanie Yanique.

Książka jest pełna namiętności, tajemnic i miłości, czasami jest to uczucie zakazane i nieakceptowane również we współczesnym społeczeństwie.

Autorka zabiera nas w podróż na wyspy Dziewicze, gdzie przedstawia nam historię rodziny Bradshaw.

Akcja rozpoczyna się, kiedy na wyspie zaczynają rządzić Amerykanie.

Przejmują tam władzę i wprowadzają swoje zmiany. Rodzinę, której sagę mamy przyjemność czytać poznajemy na samym początku. Jest to ojciec, czyli Owen - kapitan, jego żona Antoinette oraz córki Eeonę i Anette. Owen to człowiek mocno związany z morze. Pływa na statku, niestety ginie na morzu. Owen to również ojciec i mąż, który oprócz żony ma kochankę, a właściwie dwie. Utrzymuje on bowiem zakazany związek ze swoją córką Eeone. Ta, kiedy dowiaduje się, że matka jest w ciąży, rzuca na ojca przekleństwo i jego statek rozbija się, a on i jego załogą giną. I tu dowiadujemy się, że nasi bohaterowie nie są tak całkiem zwyczajni. Eeone ma dar rzucania przekleństw i uroków. Owen ginie na morzu, okazuje się, że jego kochanka jest również w ciąży. Kiedy Antoinette rodzi córkę, na świat przychodzi również syn jej męża Jackom. Anette nie wie jednak o istnieniu swojego brata. I tu zaczyna się plątanina wielu wydarzeń i nitek, które chcą połączyć ze sobą rodzeństwo. Czy to się uda? A może to doprowadzi do tragedii?

Matka dziewczynek po śmierci męża zostawia młodszą Anette pod opieką starszej i wyjeżdża do Ameryki. Nakazuje jednak żeby ta strzegła siostrę przed Jackobem. W książce dominująca rolę odgrywa realizm magiczny. Ta granica między rzeczywistością a realnym światem jest tu bardzo cienka. W powieści możemy poznać wiele legend i podań z wiązanych z miejscem akcji. Czyta się je jednak z wielką przyjemnością, ponieważ one idealnie wplatają się w fabułę książki. Sama fabuła również nie pozwala nam się nudzić. Jest to saga, więc poznajemy bohaterów, kiedy są dziećmi i idziemy z nimi przez kolejne lata ich życia. Potem na świat przychodzi Anette. Dziewczyny dojrzewają i stają się dojrzałymi kobietami. Niestety życie rodziny Bradshawów jest pełne kłamstw, kontrowersyjnych związków. Książka jest dość gruba, liczy sobie bowiem ponad 500 stron. Co w zasadzie przy gatunku, jakim jest saga nic złego. Jednak mam wrażenie, że autorka tak stara się nas przeprowadzić przez książkę, że ta ilość strona nie wydaje się zbyt duża. Jeśli lubicie książki z odrobiną magii, legendy i tajemniczości. Jeśli lubicie książki trochę kontrowersyjne, zakazana miłość między ojcem i córką. Ta książka jest dla Was.
Biały N. ( k...@bialynotes.pl ) 2017-03-15 11:42:42, ocena: 4

Wyspy Dziewicze, początek XX wieku. Czas przemian politycznych, modernizacji, elektryczności, pierwszych automobili na wyspie. Czas rozwoju, który jednocześnie cofa utarte ścieżki, czas nowoczesności, która zabija tradycję. Czas tworzenia podziałów, piętnowania odmienności, traktowania tubylców jak obcych i niepożądanych na własnej ziemi. A w tym wszystkim wielopokoleniowa rodzina Bradshaw, która skrywa mroczne tajemnice i zakazane pragnienia. Rodzina magiczna i wyjątkowa, tak jak wyjątkowa jest powieść "Kraina miłości i zatracenia" autorstwa Tiphanie Yanique.

Na Wyspach Dziewiczych kończy się okres panowania Danii, a rządy obejmują Stany Zjednoczone. Osierocone siostry Anette i Eona oraz ich przyrodni brat Jacob stają na progu dorosłości. Żadne z nich nie jest zwyczajnym dzieckiem - przez los zostali naznaczeni niezwykłymi darami, które są zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Życie rodzeństwa wypełnia pogoń za niedoścignionymi i zdradliwymi marzeniami, przykre zderzenia z codziennością oraz otaczające ich zewsząd rodzinne sekrety. Młodzi ludzie muszą zmierzyć się także z nową władzą, która ludność Wysp Dziewiczych uważa za gorszych i nierównych rdzennym obywatelom Ameryki.

"Kraina miłości i zatracenia" to powieść, która łączy w sobie różne gatunki. Mamy tu do czynienia z wątkiem społeczno - obyczajowym, fantastycznym oraz historycznym, choć ten ostatni jest tylko luźnym nawiązaniem do prawdziwych wydarzeń (co sama autorka zaznacza w posłowiu). Wyjątkowy klimat książki tworzą elementy nadprzyrodzone, które ciasno splatają się z faktycznymi wydarzeniami. Przekazywane z ust do ust miejscowe legendy i opowieści, dawne wierzenia i tradycje wprowadzają czytelnika w inny świat - świat pełen symboli, magii, świat, w którym nie wszystko jest jasne i oczywiste, a jednocześnie każde zdarzenie ma głośną wymowę.

Tiphanie Yanique użyła w swojej książce języka, któremu daleko od współczesności, a który mimo to czyta się lekko i bez rozdrażnienia. Nietuzinkowe metafory oraz oryginalne określenia i opisy nie wydają się przesadzone czy wydumane. Nawet więcej - ich użycie to chyba jedyna słuszna droga, droga, która wzmaga magiczny charakter powieści i jeszcze mocniej oddaje jej klimat.

Niestety, nie wszystko w "Krainie miłości i zatracenia" wygląda tak kolorowo. Najsłabszym elementem tytułu stał się zmienny i pogmatwany sposób narracji. Raz mamy do czynienia z opowieścią wszechwiedzącego, postronnego obserwatora, a raz do głosu dochodzą sami bohaterowie. Zabieg ten z pewnością miał na celu przybliżenie nam postaci z książki, głębsze nakreślenie ich indywidualizmu, jednak ostatecznie wprowadził tylko niepotrzebny chaos. Momentami łatwo jest się zagubić i nie rozpoznać kto aktualnie streszcza historię rodziny Bradshaw.

Sama akcja nie biegnie równym rytmem - czasem przyspiesza, staje się wartka i wciągająca, a czasem spowalnia i zdaje się nie mieć konkretnego celu. To tak, jakby autorka nagle traciła zapał do swoich pomysłów i po chwili zastępowała je nowymi. Całe szczęście Tiphanie Yanique dość silnie rozwinęła ciekawy wątek dyskryminacji rasowej, który towarzyszy nam przez całą lekturę i stanowi jeden z trzonów powieści. W połączeniu z fantastyczną otoczką i grzesznymi tajemnicami daje to naprawdę barwną, oryginalną opowieść.

Karaiby, magia, walka o własną wolność i saga wyjątkowej rodziny - to właśnie "Kraina miłości i zatracenia" Tiphanie Yanique. Powieść porywająca klimatem tropikalnych wysp oraz ludowymi wierzeniami. Polecam tym, którzy nie stoją twardo po stronie realizmu, a w lekturze szukają niezwykłości i głębi.
Magda W. ( m...@interia.pl ) 2017-03-13 22:47:12, ocena: 3

Rodzina Bradshawów od pokoleń zamieszkiwała Wyspy Dziewicze. Byli na wyspach jeszcze przed Dniem Transferu, kiedy to ich teren został przejęty przez Stany Zjednoczone. Familia ta jest pełna magii i tajemnic. Skrywa sekret, który w przyszłości przysporzy problemów wielu następnym pokoleniom. Zapraszam was do "Krainy miłości i zatracenia" Tiphanie Yanique.

Długo przymierzałam się do tej książki. Pierwszy raz bowiem miałam do czynienie z tą autorką, ba... po raz pierwszy czytałam sagę rodziny. Czy podobało mi się?

Na początku tej długiej historii poznajemy Owena Arthura, kapitana statku, męża, ojca i, jak się później okazało kochanka. Bradshaw to silny mężczyzna, który kocha wszystkie kobiety, córkę pokochał bardziej niż ojciec powinien kochać swe dziecko. Eeona - śliczna dziewczynka, urzekająca swoją urodą wszystkich wyspiarzy, wzbudzająca zazdrość nawet w swojej matce Antoinette. Mała kocha ojca jak on ją, miłością nie rodzinną - miłością kochanków. W momencie gdy matka rodzi drugie dziecko - Anette, papa nie ma już tyle czasu dla Eeony, skupia się na żonie oraz córce. Nie ma wówczas już czasu nawet dla swojej kochanki i ich nieślubnego dziecka. Zraniona córa rzuca wtedy klątwę na ojca - kapitan ginie.

Czytając powieść po tym wstępie towarzyszymy siostrom w okresie ich dorastania, widzimy jak najpierw tracą ojca, potem matkę. Jak Eeona, starsza zajmuje się młodszą, wprowadza ją w dorosłe życie, uczy być damą, kobietą godną zainteresowania. Widzimy z jakimi mężczyznami wiąże się Anette, rodzi dzieci ze swoich związków. Klątwa rodziny wychodzi na jaw gdy dziewczyna poznaje Jacoba Esau, zakochuje się w nim, nie wiedząc, że ów młodzieniec to jej przyrodni brat. Jakie skutki przyniesie rodzinie ich miłość?

Powieść czytało mi się dobrze. W prawdzie odniosłam wrażenie, że akcja przyspieszyła dopiero na koniec, ale mimo to, każda chwila z tą książką była dla mnie przyjemna. Pani Tiphanie w swej historii urzekła mnie jednym zabiegiem - ciągłą zmianą narracji. Raz historię opowiadają "zabobonniczki", za moment mówi do nas Eeona, Anette, Owen czy Jacob. Skaczemy trochę po osi czasu, raz opowiadając o przeszłości, za moment o wydarzeniach bieżących. Z początku ciężko było zorientować się kto w tej chwili jest narratorem, ale po dłuższym zapoznaniu się z bohaterami, szło już całkiem sprawnie, i - przyznam szczerze - pierwszy raz miałam do czynienia z takim zabiegiem w książce, ale podobało mi się to(...)

więcej na http://jeszczetylkorozdzial.blogspot.com/2017/03/15-kraina-miosci-i-zatracenia-tiphanie.html
Dominika D. ( d...@onet.pl ) 2017-03-10 11:12:59, ocena: 4

Kraina miłości i zatracenia to książka, podczas której czytania poczujecie się, jakbyście wylegiwali się na karaibskiej plaży, otoczeni ciepłem i pięknem Wysp Dziewiczych. Wspaniały klimat miejsca akcji i wciągająca historia pewnej rodziny sprawi, że nie będziecie w stanie oderwać się od lektury.

Historia zaczyna się w czasach, kiedy Stany Zjednoczone przejmują władzę nad Wyspami Dziewiczymi. Poznajemy rodzinę Bradshaw, ojca, matkę i córkę, która zniewala swoją niezwykłą urodą. Z czasem do opowieści dołączają kolejni członkowie rodziny, której perypetie są tak zawiłe i skomplikowane, że czasem od tego wszystkiego kręci nam się w głowie. Mijają kolejne lata, podczas których towarzyszymy losom Eony, Anette i Jacoba i z każdą kolejną stroną robi się coraz ciekawiej.

Powiem szczerze, że przez kilkadziesiąt pierwszych stron byłam sceptycznie nastawiona do całej tej książki, choć nie umiem dokładnie powiedzieć dlaczego. Miałam wrażenie, że tylko się wynudzę, choć oczywiście niesamowicie się pomyliłam. Klimat Wysp Dziewiczych oddziaływał na mnie bardzo mocno, niemal słyszałam szum morza, delikatny powiew wiatru i gwar ludzi, sprzedających na targu najróżniejsze dobra. Wszystko to tylko świadczy o tym, że świat przedstawiony w Krainie miłości i zatracenia przedstawiony został w sposób, który wpłynął na moją wyobraźnię, a to ogromny plus dla autorki książki.

Jeśli chodzi o bohaterów - niesamowita kreacja osobowości. Rodzina Bradshaw była naprawdę skomplikowana, a relacje pomiędzy nimi nieraz budziły we mnie najróżniejsze uczucia, od zniesmaczenia po rozbawienie. W ich życiach wiele się działo, za równo dobrego jak i złego, a każda z tych sytuacji miała ogromny wpływ na ich charaktery. Posiadali pewne dary, które, jak napisane jest na okładce książki, okazały się zarówno ich błogosławieństwem jak i przekleństwem. Różnili się od siebie w niemal każdym calu, a jednak wciąż łączyły ich wspólne losy, których nie mogli zmienić.

Książka napisana w dość prostym stylu, aczkolwiek pojawia się tu jeden dziwny zabieg, który na początku nieco mnie irytował. Mianowicie ciągła zmiana narracji - raz pojawiała się trzecioosobowa, za chwilę pierwszoosobowa, czasami można było pogubić się w tym, kto opowiada historię. Na szczęście po jakimś czasie przyzwyczaiłam się do tego i nie przeszkadzało mi to już tak bardzo.

Czytając Krainę miłości i zatracenia musimy dopuścić do siebie istnienie magii oraz rzeczy niemożliwych, które nie raz będą nas zaskakiwać. Wszystko to jednak ma niesamowity wpływ na odbiór książki, do której myślami jeszcze nie raz będę wracała.

Książka łączy w sobie zarówno fakty historyczne jak i mity czy legendy, które nadają jej ciekawego wymiaru. Do tego wielki plus za słowniczek na końcu, który wyjaśnia nam kilka niezrozumiałych pojęć pojawiających się podczas całej lektury. Ogólnie rzecz biorąc, pomimo kilku niedociągnięć, jestem zadowolona i mogę polecić tą pozycję.
Królewskie R. ( k...@wp.pl ) 2017-02-28 21:34:25, ocena: 3

Jest początek XX wieku. Nadchodzi kres panowania Danii nad Wyspami Dziewiczymi, a władzę w tym miejscu przejmują Stany Zjednoczone. Szykują się wielkie zmiany na wyspie. Nikt nie wie czego się spodziewać. Wśród tego wszystkiego jawi się niezwykła rodzina Bradshawów owiana magią, tajemnicami, związana wieloma przepowiedniami...

Niebawem od tych wydarzeń na Morzu Karaibskim tonie statek, a wraz z nim kapitan Bradshaw, ojciec trójki- Eeony, Anette i Jacoba. Dwie osierocone siostry oraz ich przyrodni brat są pod wpływem niewyobrażalnych mocy i klątw. Stają też w obliczu niepewnej przyszłości i trudnej do zidentyfikowania tożsamości. Dwie matki muszą stać na straży swoich dzieci. Jednak pani Bradshaw będzie musiała złożyć ten obowiązek na barki swej pierworodnej córki. O tej chwili losy młodego pokolenia Bradshawów ciągle będą się ze sobą splatać, pomimo usilnych starań Eeony i kochanki jej zmarłego ojca...

Ciężko jednoznacznie określić z czym mamy w tej książce do czynienia. Na samym początku spotykamy się z mężczyzną, który kocha i pożąda swojej córki. Córka ta również odwzajemnia jego uczucia jak i pragnienia. Do tego jej matka jest dosyć dziwna. Przeżywa swoje, jak je nazywa, epizody, podczas których zachowuje się jak wariatka. Do tego zabija każde swoje dziecko zanim się jeszcze narodzi. A przy tym wszystkim uważa się za wielką damę. Anette z kolei jest bardzo niezdecydowana, skacze z kwiatka na kwiatek, wydaje się głupiutka i bardzo nieodpowiedzialna.

Przyznam szczerze, że nie polubiłam żadnego z bohaterów na tyle, aby utożsamić się z którymś z nich. Niemniej jednak każdego z nich po części rozumiałam i z całego serca żałowałam jego losu.

Jednak pomimo tego książka ma coś w sobie. Pomimo, tych dziwnych bohaterów czy dziwnych wątków, zwrotów akcji, jest w niej coś magicznego. Coś przez co ciężko jest się od niej oderwać. Tego nie da się wyjaśnić, tego nie da się opisać. To trzeba przeczytać, to trzeba przeżyć

Kraina Miłości i zatracenia to kontrowersyjna historia obfitująca w przeplatające się nawzajem wątki. To pełna kontrastów saga rodziny Bradshawów. To także niesamowita historia zakazanych romansów, magicznych rytuałów naznaczonych pasmem narodzin i śmierci, miłości i żalu, prób wierności i walki z przeznaczeniem, które nie zawsze kończą się wygraną...
Anna P. ( p...@interia.pl ) 2017-02-24 20:58:52, ocena: 2

Gdy sięgałam po "Krainę miłości i zatracenia", sądziłam, że czeka mnie podobna historia jak w powieści "U stóp bogini", którą wspominam bardzo dobrze. Klasyczna saga rodzinna, błędy i sekrety, które odbijają się na losach dalszego pokolenia, no i oczywiście miłość. Zamiast tego dostałam opasłe tomisko opisujące najobrzydliwszy obraz miłości ...

Kiedy rozpoczyna się XX wiek, nadchodzi kres panowania Danii nad Wyspami Dziewiczymi, a władzę w tym miejscu przejmują Stany Zjednoczone. Na Morzu Karaibskim tonie statek. Śmierć bezlitośnie zbiera żniwo, a na wraku znajdują się rodzice głównych bohaterów. Dwie osierocone siostry wraz z przyrodnim bratem stają w obliczu niepewnej przyszłości i trudnej do zidentyfikowania tożsamości. Każde z dzieci jest w posiadaniu niezwykłej aparycji oraz... wyjątkowego daru, który może być dla nich błogosławieństwem albo przekleństwem.

Próbowałam pominąć fakt, iż jestem katoliczką i spojrzeć na tą książkę obiektywnie. Niestety nie udało mi się. Przejdę od razu do rzeczy - książka ta, nie zawiera klasycznego wątku miłosnego. W tej powieści mamy do czynienia z ... kazirodztwem. Niestety, historia ta, mimo iż jest napisana bardzo dobrze, to wzbudza we mnie głównie obrzydzenie.

Nie potrafię do końca określić gatunku tej książki. Jest to taki "misz masz" wszystkiego: połączenie romansu z powieścią obyczajową, wraz z wplecionymi wątkami fantastyki. Jest to dość dziwna, jak dla mnie, mieszanka wątków i różnorodnych pomysłów, których ja nigdy bym ze sobą nie połączyła. Dwie rodziny - niby obce, ale jednak spokrewnione - których członkowie nawzajem ze sobą sypiają, tworząc nowe, kazirodcze pokolenie? Jasne! Czemu nie? Kobieta z nogą zwierzęcia i kopytem zamiast stopy? Odwracająca się o sto osiemdziesiąt stopni stopa? Normalka! Jeśli już zdecydujecie się na tą powieść, to przygotujcie się na takie dziwactwa.

Tak jak już wcześniej wspomniałam, styl pisania autorki jest naprawdę dobry. Pani Yanique świetnie oddała karaibski klimat Wysp Dziewiczych. Wszelakie opisy i dialogi są napisane w bardzo ciekawy sposób. Niestety, fabuła całkowicie mnie rozczarowała. Prawdopodobnie dlatego, że fabuła ta jest całkowicie sprzeczna z zasadami, którymi ja kieruję się w życiu.

Wykreowani przez autorkę bohaterowie nie zyskali zbyt wiele mojej sympatii. Nie polubiłam żadnej postaci do tego stopnia, by się z nią utożsamiać. Większość bohaterów uważałam po prostu za dziwaków, których często nie mogłam zrozumieć. Wydawać by się mogło, że ich dziwactwo czyni ich oryginalnymi, jednak jest zupełnie odwrotnie. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu nie będę pamiętała nawet ich imion.

Szata graficzna tej powieści zasługuje na duże brawa. Kolorowa, oryginalna, nawiązująca do kultury zachodniej. Trochę to zabawne, a z drugiej strony smutne, że okładka zrobiła na mnie bardziej pozytywne wrażenie niż treść całej książki.

Podsumowując, "Kraina miłości i zatracenia" osobiście dla mnie była niewypałem. Kazirodztwo jest dla mnie temat tabu, który zdecydowanie nie powinien być poruszany w książkach, zwłaszcza przeznaczonych dla młodzieży. Całościowo powieść ta nie była zła. Być może dla Was będzie ona strzałem w dziesiątkę. Mnie jednak do siebie nie przekonała.

Moja ocena: 4/10

kochajacaksiazki.blogspot.com
Julia D. ( a...@gmail.com ) 2017-02-19 16:19:40, ocena: 4

Początek XX wieku, Wyspy Dziewicze, Morze Karaibskie w tle. To tutaj poznajemy rodzinę Bradshawów, rodzinę pełną sekretów, zakazanych uczuć i sprzeczności. Podczas gdy wyspy przechodzą pod władzę Stanów Zjednoczonych, ich mieszkańcy zakochują się, umierają, łamią zwyczaje, a nawet odprawiają magiczne rytuały. Wśród nich olśniewająca swoim pięknem Eeona i jej młodsza siostra Anette, która zdecydowanie nie powinna spotykać się z pewnym mężczyzną.

Po "Krainę miłości i zatracenia" Tiphanie Yanique sięgnęłam z ochotą, bo naprawdę lubię sagi rodzinne, bez względu na to, gdzie rozgrywa się akcja. W tym przypadku klimat Wysp Dziewiczych przyciągnął mnie jeszcze bardziej - spodziewałam się, że to będzie coś nowego, innego. Rzeczywiście takie było, tyle że nie mogę oprzeć się wrażeniu, że książka strasznie mnie rozczarowała.

W powieści dominuje realizm magiczny; pomiędzy tym, co racjonalne, a tym, co nadnaturalne, istnieje bardzo cienka granica. Autorka wplata do fabuły lokalne legendy i mity, które stworzyły niepowtarzalną atmosferę. Naprawdę z przyjemnością wczytywałam się w miejscowe podania, tym bardziej, że część z nich przenikała do opisywanych wydarzeń, tak że zastanawiałam się, czy to, co właśnie zaszło, rzeczywiście miało miejsce. Sama fabuła też jest ciekawa, nie powiedziałabym, że nudziłam się przy czytaniu, choć niektóre sceny mi się dłużyły. Eeonę poznajemy jako kilkuletnią dziewczynkę, Anette nie ma jeszcze wtedy na świecie. Czytamy zatem o ich rodzicach, którzy do świętych nie należeli, a później przyglądamy się, jak obie dziewczynki dorastają, jak stopniowo rodzi się nowe pokolenie. Upływ czasu wydaje się tu tak naturalny, że nawet się nie zorientowałam, kiedy Anette z bardzo ruchliwego niemowlaka stała się dojrzałą kobietą.

Życie Bradshawów pełne jest kłamstw, intryg, zakazanych związków. Niektóre wątki były dość kontrowersyjne, zresztą to sami bohaterowie dostarczali tych emocji, wychodząc naprzeciw sensacji, podświadomie wyczekiwanej przez czytelnika. Ale... no właśnie, "ale". Powieść liczy sobie grubo ponad 500 stron. To spora, a zarazem optymalna liczba, jeśli weźmie się pod uwagę tematykę - w końcu saga rodzinna potrzebuje wiele miejsca, żeby dało się w miarę szeroko przedstawić większość bohaterów. Niestety ciągle mi się wydawało, że fabuła w książce prowadzi donikąd. To wrażenie nasiliło się po dotarciu do ostatniej strony. Wydaje się, jakby autorka w którymś momencie stwierdziła, że czas kończyć, nie ma sensu dalej tego ciągnąć, więc dopisała ostatnie sceny. Nie znamy zakończenia wszystkich wątków - wśród których znajdują się te najbardziej interesujące - a co za tym idzie, czujemy jeden, wielki niedosyt. Tak przynajmniej było w moim przypadku.

O ile rozczarowanie wywołane zakończeniem jakoś bym przełknęła, o tyle muszę wspomnieć o pewnym zabiegu, który irytował mnie przez większość czasu. Tiphanie Yanique nagminnie zmienia narrację i czas. Mamy narratora pozornie trzecioosobowego (pozornie, bo co jakiś czas pada zaimek "my", mimo że wciąż nie wiem, kim są ci "oni"), mamy też narratorów pierwszoosobowych: czasem mówi do nas Eeona, czasem Anette, czasem Jacob, przyrodni brat obu kobiet. Do tego miesza się czas przeszły i teraźniejszy. Podejrzewam, że te wszystkie zmiany były w pełni świadome i celowe, że autorka chciała dopuścić do głosu jak najwięcej osób. To zrozumiałe, jestem przyzwyczajona do narracji prowadzonej z perspektywy różnych bohaterów, w końcu jest to już zabieg powszechny. Niestety w przypadku "Krainy miłości i zatracenia" takie modyfikacje wprowadziły chaos. Czasem łapałam się na tym, że w trakcie czytania rozdziału nie wiedziałam właściwie, kto teraz opowiada historię. A już najbardziej nie rozumiem narratora niby wszystkowiedzącego, jednak wypowiadającego się w formie zbiorowej. Jedyne, co mogę tutaj ocenić na plus, to indywidualny styl "mówienia" poszczególnych postaci. Czasem tylko to sprawiało, że orientowałam się w prowadzonej narracji.

Nie potrafię jednoznacznie ocenić "Krainy miłości i zatracenia". To absolutnie nie jest zła książka, w końcu kusi nastrojem pełnym magii, bohaterowie są dopracowani i różnorodni, a i akcja potrafi wciągnąć. Z drugiej strony czytanie nie pochłaniało mnie całkowicie, tylko miejscami angażowałam się w fabułę. Miło było poznać legendy krążące na Wyspach Dziewiczych czy poczytać o wydarzeniach historyczno-politycznych, które miały wówczas miejsce - ale to zdecydowanie za mało, żeby mnie zachwycić. Oczekiwałam czegoś więcej.
Justyna F. ( d...@gmail.com ) 2017-02-18 14:45:30, ocena: 4

Kapitan Bradshaw kocha wszystkie swoje kobiety. Żonę z obowiązku. Kochankę, bo sam potrzebuje miłości. Córkę, bo jest istotą, której pragnie, choć nie powinien. Kiedy pochłania go ocean, oprócz nich pozostawia jeszcze drugą córkę oraz syna. Choć są rodzeństwem, mieszkają w innych domach i wychowują ich inne matki. Wspólna historia połączy tych dwoje, choć to nigdy nie powinno się zdarzyć. W tle tej rodzinnej sagi rozegra się wojna, przetoczy huragan, a miejscowa ludność Karaibów będzie walczyć o prawo do przebywania na własnej ziemi.

Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/kraina-milosci-i-zatracenia/
Patrycja Ł. ( p...@gmail.com ) 2017-02-17 17:13:15, ocena: 4

Wyobraź sobie podróż w czasie, mamy początek dwudziestego wieku. Na wyspach Dziewiczych władzę obejmują Stany Zjednoczone, co oznacza koniec rządów prowadzonych przez Danie.

Podczas z jednej z wypraw na morzu Karaibskim ginie doświadczony kapitan. Osieroca trojkę dzieci wyróżniające się ośmielającą urodą. Eona, Anette i Jacob to tajemnicze osobowości będące w posiadaniu mocy, które niekoniecznie mogą okazać się dobre. Jakie konsekwencję przyniosą za sobą złe wybory? To historia przepełniona pasmem zdrad, narodzin i śmierci. Opowiada o zakazanych romansach i pokusach pełnych magicznych rytuałów.

Na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek, których fabuła skłania potencjalnych czytelników do głębszej analizy tekstu wraz z odkryciem zawartego w nim sensu. To tego typu kategorii należy własnie "Kraina miłości i zatracenia", która wywołała we mnie fale dość sprzecznych emocji. Trudna, zawiła, jednak mimo to przeżyjesz historię jaką nigdy dotąd nie było dane Ci spotkać.

W powieści bazujemy nad tym, co magiczne a naturalne. Pomiędzy dobrem a złe istnieje wąska granica często przekraczana przez bohaterów. Każdy z nich staje się być uzależniony od poprzedniego bez posiadania jakiejkolwiek odpowiedzialności i samodzielności. Jedno wydarzenie pociąga za sobą pasmo kolejnych. Mimo, że cała historia według mnie jest zbyt rozciągnięta i wiele razy powstrzymywałam się od nadmiernego ziewania to ogromnym plusem staje się wplecenie wątków mitologicznych. Nie potrzebnym zabiegiem jest tu opisywanie wielu tak naprawdę niczego nie wnoszących wątków, czasem miałam wrażenie, że fabuła tak naprawdę prowadzi donikąd. Jednak największym minusem całej sagi jest narracja, autorka zmienia ją wprawiając czytelnika w zagubienie. Najczęściej występuję narracja trzecioosobowa mimo to niejednokrotnie pada słowo "my" lub wprowadzone zostają wydarzenia widziane z perspektywy Anette, Jacoba lub Eony co dodatkowo powoduje nieudogodnienia. Duże zaskoczenie stanowiło dla mnie zakończenie, które w żaden sposób nie dało się przewidzieć.

Język użyty w książce jest trudny, pełen wyszukanych słów. Czasem mimo oryginalnych stylów wypowiedzi bohaterów męczyłam się czytając kolejne strony. Jestem osobą gustującą w współczesny język, bardziej nowatorskim i przychylny odbiorcy.

Mimo to książka ta jest warta polecenia osobą lubiącym rodzinne sagi. Pojawia się tu watek skomplikowanych relacji, jakie nie powinny łączyć ojca z córką czy siostrę z bratem. Nie potrafię jednoznacznie wyrazić opinii na temat tej książki o ile zarys fabuły jest nietuzinkowy o tyle jej dopełnienie stanowi największe mankamenty. Świetni wykreowani bohaterowie, dobrze opisana sytuacja polityczna jednak mimo to książkę odłożę na półkę pełna sprzeczności.

Autor: Tiphanie Yanique

Tytuł: "Kraina miłości i zatracenia"

Wydawnictwo: Kobiece

Data wydania: 17 luty 2017 rok

Kategoria: Literatura obyczajowa, romans

Moja ocena: 5,5/10
Szczegóły książki Kraina miłości i zatracenia
  • Tytuł: Kraina miłości i zatracenia
  • Autor: Tiphanie Yanique
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2017
  • Ilość stron: 548
  • Format: 135 x 205 mm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788365506245
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Land od love AND drowning
  • Tłumacz: Skowron Monika
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788365506245
  • EAN: 9788365506245
  • Wymiary: 13.5x20.5x3.5 cm
Podobne produkty
Anastazja tom VIII. cz 2 - Rytuały Miłości - Proza ezoteryczna Anastazja tom VIII. cz 2 - Rytuały Miłości

Cena: 25.11 zł
Promocja z: 27.90
Rytuały Miłości - czyli Nowa Cywilzacja cz. 2 to najnowszym już 9  tom z serii "Dzwoniące Cedry Rosji" Wladimira Megre Przypuszczam, że aby przywrócić funkcjonujące niegdyś, a utracone tradycje i obrzędy, będące w stanie zachować miłość w rodzinach, trzeba wpierw uzyskać pełniejszą informację o......
Anastazja tom III. Przestrzeń miłości - Władimr Megre - Proza ezoteryczna Anastazja tom III. Przestrzeń miłości - Władimr Megre

Cena: 25.11 zł
Promocja z: 27.90
Zachwycająca wiedza, sięgająca starożytności, doświadczenia wielu pokoleń, obserwacje sposobu życia rozmaitych społeczeństw na kuli ziemskiej doprowadziły do tego, że pięć tomów tej książki wykupiło ponad pięć milionów czytelników w Rosji. Również wielką popularność zyskała książka w dziesięciu......
Talizman związków i miłości, srebro - Amulety runiczne Talizman związków i miłości, srebro

Cena: 57.60 zł
Promocja z: 64.00
Ta runiczna inskrypcja pomoże Ci przyciągnąć odpowiedniego partnera i stworzyć związek oparty na miłości i partnerstwie. Pomoże także zharmonizować wewnętrzną relację między kobietą i mężczyzną. Polecamy go dla osób obojga płci mniej lub bardziej intensywnie poszukujących miłości, lub dla par,......
Odnalezienie miłości - ułatwia odnalezienie 'drugiej połówki' - Wicca Odnalezienie miłości - ułatwia odnalezienie 'drugiej połówki'

Cena: 6.99 zł
Promocja z: 8.00
Do odnalezienia miłości, przemiany wrogów w przyjaciółMateriał: Stop metali kolorowychRzemyk gratis!!!...
Moneta szczęścia - przynosi sukcesy w życiu, przyjaźni, miłości - Inne Symbole Wschodu Moneta szczęścia - przynosi sukcesy w życiu, przyjaźni, miłości

Cena: 8.00 zł
Moneta koreańska z drugiej połowy dynastii LI ( XVII - XIX w), która miała gwarantować napływanie szczęścia z czterech stron świata i odnajdywanie wszystkich szczęśliwych chwil rozrzuconych w czasie trwania naszego życia....
Światło Miłości - medytacje i modlitwy z Aniołami - Karty, książki Światło Miłości - medytacje i modlitwy z Aniołami

Cena: 20.80 zł
Promocja z: 26.00
Światło   Miłości   to   dwie   wspaniałe    medytacje, dzięki  którym  podświadomość łatwo  otwiera  się na     wszelkie   pozytywne   i   korzystne   zmiany  w życiu. Kolorowy świat, radość, szczęście i miłość -to podstawowe wartości, które zac...
Znak Miłości - Symbole chińskie Znak Miłości

Cena: 18.05 zł
Promocja z: 19.00
Jest to chiński symbol rodzącego się uczucia miłości. Doskonale aktywizuje romantyczne i miłosne nastroje tworząc silny węzeł. Daje szansę na znalezienie partnera. Srebro, pr 0925 Wysokość: ok 1,5 cm...
Karty Anielskie wsparcie miłości (książka) - Odkrywanie przyszłości Karty Anielskie wsparcie miłości (książka)

Cena: 52.20 zł
Promocja z: 69.60
Miłość jest tym, czego pożądamy, ale i z powodu czego przychodzi nam niejednokrotnie cierpieć. Od dzisiaj możesz jej świadomie sprzyjać. Wszystko dzięki pierwszej na polskim rynku talii kart anielskich poświęconych tylko i wyłącznie życiu uczuciowemu. Ich autorka - znana specjalistka od......
Znak Miłości. Cudowny znak Nowych Czasów - naklejki - Przekazy z innych wymiarów Znak Miłości. Cudowny znak Nowych Czasów - naklejki

Cena: 17.00 zł
Nauczyciele Miłości w trakcie wizji przekazali Znak Miłości, który ma pomóc w odrodzeniu i przejawieniu się Ducha Miłości na Ziemi, przebudzeniu ludzkiej Duszy oraz wyniesieniu człowieka, ludzkości i Ziemi w Wyższe Wymiary Kosmicznej Miłości.      W zależności od potrzeb Znak Miłości uzdrawia,......
Sklep prowadzony przez Glosel sp. z.o.o. sp.k., ul. Kolejowa 12E/3, 15-701 Białystok
Copyright © 2004-2017 CzaryMary.pl
CzaryMary.pl korzysta z technologii cookies, przeczytaj więcej na ten temat tutaj.
Mapa galerii: 1 | 2 | produkty niedostępne T
Stany Zjednoczone: koszt dostawy już od 47,90 zł!*
Aby sprawdzić koszt dostawy: (1) wrzuć produkty do CzaroMarowego koszyka,
(2) przejdź do Koszyka i (3) wybierzesz kraj dostawy paczki.
Super! Chcę zobaczyć CzaroMarowe Bestsellery >
* dla paczki o wadze do 1 kg. Pełny cennik kosztów dostawy znajdziesz również tutaj.