Magiczne Bestsellery

  |  

Promocje

  |  

Horoskop

  |  

Salon wróżb i magii

  |  

Magiczny Blog

  |  

Kontakt / O nas

  |  

Koszty dostawy

Zdrowie i uroda
Kategorie
Nowości
Kontakt
INFOLINIA
801 011 078
+48 85 674 36 19
pn-pt w godz. 8-18
Bezpieczne zakupy
Zamknij [X]
Galeria
Manwhore +1
Manwhore +1
Galeria okno

Manwhore +1

Autor: Katy Evans
Ocena: 4.5 (15 ocen) Zobacz recenzje »
Typ produktu Ilość stron: 384
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Dostępność:
24 godziny + czas dostawy
Cena rynkowa: 36.90
Nasza cena:

27.68

Taniej o: 9.22 zł ( 25 % )
Ilość
Dodaj do schowka

Opis książki

Manwhore +1
Do progu (99,00 zł) Darmowej Dostawy do kiosku Ruchu brakuje Ci 99,00 zł.
Sprawdź koszt dostawy

  • Odbiór paczki w kiosku Ruchu od 3,99 zł
  • Odbiór na stacji PKN Orlen od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w paczkomacie od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w placówce Poczty Polskiej od 8,70 zł
  • Paczka pocztowa (48h) od 10,70 zł
  • Kurier DPD od 12,70 zł

DRUGI TOM KULTOWEJ SERII, KTÓRA JUŻ PODBIŁA SERCA MILIONÓW CZYTELNICZEK NA CAŁYM ŚWIECIE


Katy Evans po raz kolejny uwodzi grono wiernych czytelniczek historią  Malcolma Sainta. Manwhore + 1 to drugi tom kultowej serii, która zdobyła i stale zdobywa miliony zwolenniczek na całym świecie. W tej fascynującej opowieści znajdziesz ogrom silnych doznań. Śmiało je dopraw, dodając + jedno tajemnicze spojrzenie spod przymrużonych powiek… + jeden wspaniały pocałunek, który sprawia, że miękną nogi… + 1 objaw ogromnej euforii w postaci gwiazdek przed oczyma… Jeszcze raz daj się porwać historii władczego i bogatego playboya pozbawionego wszelkich skrupułów.

Jak już wiemy, Malcolm zdecydowanie jest przepełniony grzechem, a jego nazwisko Saint (tł. święty) zupełnie nie pasuje do jego natury. Ponownie przekonaj się, że bezwzględność i potęga w interesach przekłada się na brak kompromisów w łóżku i nieustępliwość w dążeniu do celu.

A co u naszej uroczej bohaterki – dziennikarki Rachel? Malcolm Saint miał być dla niej wyłącznie zadaniem. Misją dziennikarską. Kolejnym szczeblem kariery. Artykułem. Chociaż usilnie próbowała odkryć jego karty, to właśnie ON odkrył jej delikatne wnętrze i ogromne potrzeby. Serce wygrało z rozumem i nic już nie może powstrzymać Rachel w dążeniu do spełnienia nowego zadania. Jego celem jest kusząca metamorfoza – Rachel chciałaby być panią + 1 Malcolma Sainta.

Czy knucie i intrygi nie odbiją się przykrym echem na drodze do zdobycia zaufania najbardziej pożądanego biznesmena w mieście?  
 

MANWHORE + 1 TO PONAD 300 STRON MIŁOŚCI ZAMKNIĘTYCH W POSTACI ELEKTRYZUJĄCEJ POWIEŚCI Z KATEGORII LITERATURY ZMYSŁÓW

 

Przeczytaj darmowy fragment książki

————

Pełna pasji oraz gorących emocji.
– Sylvia Day, autorka Dotyku Crossa


Recenzje książki Manwhore +1 - przeczytaj

opinie klientów:

Liczba recenzji: 15
Aleksandra S. ( s...@gmail.com ) 2017-03-30 13:19:15, ocena: 5

www.stanzaczytany.pl

Po poprzedniej
części, gdzie wszystko zakończyło się tragicznie dla czytelników, nie mogłam opuścić kolejnego tomu, w którym Saint mógłby przywrócić naszą wiarę w lepsze zakończenie. Autorka dopiero przy Real zadebiutowała na polskim rynku, więc nie każdy z nas jest w stanie określić, co dzieje się w jej umyśl. Poprzednia seria różni się od tej, które Wydawnictwo Kobiece dało nam do rąk. Czy lubi zaskakiwać czytelnika niespodziewanym, a może i złym zakończeniem? Czy lubi happy ending? W jaki sposób druga część będzie wyróżniać się od pierwszej?

Zapraszam do przeczytania recenzji.

Przyznam szczerze, że nie wiedziałam czego się spodziewać. Romanse erotyczne zwykle mają charakterystyczną cechę, bowiem zazwyczaj spotykamy klasyczny wzór: seksowny mężczyzna, pożądanie, obsesja, miłość, problematyka i pierścionek lub nieplanowana ciąża. Zachwyt nad zachwytami. Na rynku możemy spotkać tysiące takich książek, więc autorki muszą dobrze zastanowić się nad unikatową fabułą. Muszą dać nam na tacy coś, czego jeszcze nie próbowałyśmy. Coś, czego jeszcze nie zwiedziliśmy. I choć Manwhore nie dało nam z początku czegoś nowego - ,,seksiak" i dziennikarka (przyp.) - to i tak pierwsza część miała coś w sobie. Coś takiego, co nie pozwoliło nam oderwać się od lektury i powstrzymywaliśmy się ostatkiem sił od tego, aby odwiedzić Wydawnictwo Kobiece i zażądać natychmiastowego wydania kolejnej części. W końcu wydały. Jaka więc jest druga część?

Właściwie to trzymająca w napięciu. Jak cholera. Z powodu pierwszej części bałam się, że w drugiej znowu znajdą u siebie nawzajem jakiś powód, dla którego będą chcieli się rozdzielić. Nie ufałam nikomu. Śmierdziało mi podejrzliwością, intrygą. Rozmyślałam nawet o tym, czy Saint (czyt. mój mąż) przypadkiem nie chce się zemścić. Dodatkowym bonusem był jego ojciec, który również pojawił się w książce. Rozsadzało mnie. Niby to lekka lektura, lekki romans, ale siedziałam jak na szpilkach, obawiając się tego, co mogę zastać dalej. Taki niby thriller.

Ale było również kolorowo. Cukierki, kwiatki, barwy tęczy fruwały, kiedy czytałam o tym, jak ich serca zbliżały się do siebie. Tak bardzo pragnęłam, aby oboje zobaczyli w sobie przyszłość. Dlatego też przy każdym zbliżeniu mój wzrok pieścił kartki. Moje serce się uśmiechało.

Powieść napisana jest lekkim piórem, dzięki czemu szybko pochłania nas świat Manwhore. Zarówno pierwsza, jak i druga część należą do grupy powieści, które mogłabym czytać wielokrotnie. I z całą pewnością to uczynię, bo historia niesamowicie mnie wciągnęła. Spędzony wieczór z Manwhore to idealny powód, przez który musiałam oczyścić się z nerwów dnia codziennego. Odizolowana od zewnętrznego świata żyłam w fikcyjnym świecie.

Wiem, że pojawiły się różne opinie - między innymi na temat głównej bohaterki. Co prawda, trochę była irytująca, ale każde jej działanie uzasadniałam napływającymi emocjami. Dlatego też nie miałam żadnych uwag odnośnie charakterystyki postaci. Każda strona była dla mnie intrygująca. Mało się działo, jedynie (jak już wcześniej wspomniałam) obawiałam się o rozwój sytuacji, ale mimo wszystko bardzo podobało mi się zestawienie wydarzeń. Po nerwach przy pierwszej części, druga stanowczo uciszyła nasze serce.

Szczerze polecam miłośniczkom romansów erotycznych.

Ocena: 5 /6
Natalia Z. ( n...@interia.eu ) 2017-03-04 18:05:47, ocena: 4

Rachel popełniła błąd - zakochała się. Nieodpowiednio ulokowane uczucie okazuje się niekorzystne dla obojga stron. Malcolm odcina się od kobiety i nie pozwala jej na ponowne zbliżenie. Czy Rachel zdoła ponownie wkroczyć do życia Sainta? Czy mężczyzna zdoła wybaczyć jej zdradę?

Oto nowa historia Malcolma i Rachel, która ponownie oczarowuje czytelnika.

Przyznam się, że tę część książki czytało mi się znacznie mniej łapczywie, niż jej poprzedniczkę. Co prawda z wielką niecierpliwością czekałam na tę kontynuację, lecz mimo wszystko nieco mnie zawiodła. Akcja na początku rozgrywa się dość intensywnie, lecz później nieco słabnie i przygasa. Dopiero zakończenie zbudziło we mnie ponowną ekscytację.

Malcolm Saint jest typem mężczyzny, którego otacza wianuszek wiernych fanów. Po sytuacji jaka go spotkała ze strony Rachel, Saint zamyka się w sobie i tym samym odcina się od społeczeństwa. Podobnie jest z Rachel. Kobieta po rozstaniu staje się drwiną i otoką nienawiści przez liczne osoby. Każdy kto zna i uwielbia Malcolma, jest wrogiem Rachel. Cały świat zwrócony jest na tych dwojga, a miłosna gra pomiędzy nimi dopiero się rozpoczyna...

Bardzo się cieszę, że pomimo lekkich minusów powieść została przeze mnie doczytana. Lekturę czytało mi się długo, lecz mimo tego, mogę dodać ją do polecanych. Styl i język autorki to pozytyw sam w sobie. Są to jedne z tych elementów, które działają na plus w powieści.

Pomimo wszelkich minusów mam ochotę na dokończenie serii. Czuję, że ostatnia część tej trylogii może okazać się bardzo interesująca, ponieważ wiązać się będzie z wielką niewiadomą. Niby wiem, czego można się po niej spodziewać, ale czuję, że będzie to miła przygoda.
Królewskie R. ( k...@wp.pl ) 2017-02-28 21:14:50, ocena: 5

Losy Sainta i Rachel poznaliśmy już w poprzednim tomie. Połączyła ich gorąca miłość, jednak nie wszystko potoczyło się tak, jak oboje tego chcieli. On poczuł się oszukany przez jedyną kobietę, której zaufał. Ona czuje się okropnie z tym jak go zraniła. Ich drogi się rozeszły. Ale mają szansę się po raz kolejny połączyć bowiem Malcom po czterech tygodniach rozłąki proponuje spotkanie. Rachel wiąże z tym wielkie nadzieje. Jednak Saint wcale nie chce się spotkać po to, by porozmawiać o tym co zaszło, ale ma dla niej zupełnie inną propozycję...

Rachel nie tak wyobrażała sobie to spotkanie. Saint stał się bardzo zimny. Na dodatek nie zamierzał rozmawiać o nich, ale... zaproponował jej pracę. Rachel jednak nie poddaje się i planuje walczyć o swoje uczucie, o mężczyznę, którego kocha.

W tej części wszystko toczy się bardzo spokojnie i harmonijnie. Bohaterowie są bardzo ostrożni, nie chcą się zranić nawzajem, pragną odbudować swój związek. Ponadto Saint boi się ponownie zaufać, bo Rachel już raz go zawiodła, a dla niego zaufanie jest czymś najważniejszym. Rachel z kolei boi się odrzucenia. Przez to wszystko, cała akcja początkowo wolno się rozkręca, a czytelnik z niecierpliwością czeka jak ułożą się losy tej pary. Nie można jednak powiedzieć, że początek książki jest nudny. Wręcz przeciwnie. Obfituje w piękne, magiczne sceny, które aż kipią od romantyzmu. Nie są za to skupione na seksie, co jest wielkim plusem. Przez zbyt wiele takich scen książka straciłaby na wartości i stałaby się zbyt schematyczna. Trzeba przyznać, że ostatnio jest zbyt wiele książek, w których nic się nie dzieje poza łóżkiem. Tutaj jednak autorka pokazała różne aspekty związku i za to należą jej się ogromne brawa.

Pierwsza część zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. A zakończyła się w takim momencie, że aż można uznać to za zbrodnię. Na dodatek na kontynuację musiałam czekać bardzo długo, zbyt długo... Ale w końcu doczekałam się. Trochę się jednak obawiała czy po tak fenomenalnym początku, Manwhore 1 nie okaże się totalna klapą. Ku mojej ogromnej radości, książka sprostała moim oczekiwaniom. Ba! Nawet je przerosła, bowiem drugi tom jest o niebo lepszy od poprzedniego. Zawiera w sobie jeszcze piękniejsze sceny, wspaniałe dialogi i te reakcje Rachel- po prostu cudowne! Nic tylko czekać na kolejny tom!
Patrycja Ł. ( p...@gmail.com ) 2017-02-27 17:43:26, ocena: 5

KAŻDY MĘŻCZYZNA CHCIAŁBY NIM BYĆ. KAŻDA KOBIETA CHCIAŁABY STANĄĆ NA JEJ MIEJSCU. DWA RÓŻNE ŚWIATY, JEDNA, WIELKA MIŁOŚĆ I POŻĄDANIE SPAJAJĄCE TYCH DWOJE W JEDNOŚĆ.

"Jesteś jedynym niebem, które dla mnie istnieje Rachel. A nawet gdybyś była piekłem, grzeszyłbym całe moje życie, żeby tylko być z Tobą."

O tej powieści mówić można tylko w samych superlatywach. Zniewalająca, rozpalająca milion najgorętszych uczuć przepełnionych ekstazą, poruszająca tysiącami kobiecych serc. Przedstawiająca miłość - trudną, łaskawą i zaufanie, które nie raz potrafi pęknąć niczym rozbite szkło.

Mówi się, że zaufanie raz utracone trudno jest odbudować. Tak jest i tym razem, wkraczając w drugą część historii Malcolma i Rachel nie wiemy, jak dalej potoczą się ich zawiłe losy. Książka rozpoczyna się w momencie, którym skończyła się część pierwsza, jak przekonujemy się po kilku stronach Rachel będzie musiała przebyć długą drogę aby na nowo zaskarbić sobie zaufanie Malcolma, które on mimo wielu wad ceni ponad wszystko. Dotąd pewna siebie staje się zagubiona tracą płynność w pisaniu, które od zawsze sprawiało jej wielką przyjemność. Pewnego dnia otrzymuję propozycję i to nie byle jaką.. Jesteście ciekawi? Czy ta dwójka ma jeszcze szanse być razem? Co oznacza "zaklepana"?

ONA CHCIAŁA ODKRYĆ JEGO NAJTAJNIEJSZE SEKRETY. ON ODKRYŁ JEJ EROTYCZNE POTRZEBY I WRAŻLIWOŚĆ UTKWIONĄ W JEJ WNĘTRZU.

Katy Evans stworzyła świetną powieść pełną emocji, która z każdej strony kipi erotyzmem w czystej postaci. Pierwsza część była bardziej brutalna tu natomiast strefa pożądania pokazana jest od strony uczuć i wrażliwości bohaterów. Każda scena zbliżeni opisana została ze smakiem nie sposób nie oblizać ust i nie snuć fantazji. Malcolm mimo typowej etykietki playboya tak naprawdę we mnie wzbudził wiele pozytywnych emocji. Sposób pokazywania uczuć poprzez gesty nadaje książce pikanterii i przyprawia o dreszcze. Mamy okazję przez większość książki obserwować ewolucję zarówno Malcolma, jak i raczkującego na nowo związku tych dwojga.

"Jestem człowiekiem pełnym wad, nadziei i strachu, silnym i słabym, i niezależnym oraz zakochanym w nim tak, jak one z całą pewnością nie są. Jestem dumna z tego, kim jestem. Jestem dumna z tego, co sobą reprezentuję."

Autorka stworzyła nietuzinkowych, nieszablonowych bohaterów, którym od samego początku bardzo kibicuję i jestem, jak najbardziej za ich wspólnym życiem. Zachwycona jestem także językiem i płynnością, z którą czytało się powieść. Tym razem wielką zmyłką okazała się okładka, która zapowiadała wiele scen erotycznych, co też wpłynęło na moje nastawienie. W miarę czytania zrozumiałam, że ta pozycja nie jest oparta na schemacie typowych erotyków. Katy Evans zdecydowanie wybrała swoją własną ścieżkę kreując doskonały styl i klimat książki zaskarbiając sobie moje pełne uznanie.

"Zrobiłabym to jeszcze raz, byle przeżyć z nim jeszcze jedną chwilę. Wszystko bym powtórzyła. Wzbiłabym się ślepo w powietrze, nawet gdyby istniał tylko niewielki ułamek szansy na to, że on tam będzie czekał i mnie odnajdzie."

To zdecydowanie najlepszy erotyk, jaki przyszło mi czytać do tej pory. Z czystym sercem mogę polecić każdemu, kto lubi przebyć drogę i udać się w podroż ku pożądaniu i skrajnych emocji. Z wielkim niedosytem oczekuję na kolejną część tej wspaniałej serii.

Autor: Katy Evans

Tytuł: "manwhore 1"

Liczba stron: 384

Data wydania: 17 luty 2017 rok

Wydawnictwo: Kobiece

Kategoria: Literatura obyczajowa, romans

Moja ocena: 10/10
Karolina G. ( k...@onet.pl ) 2017-02-26 17:58:47, ocena: 3

Rachel Livingston, ambitna i pracowita dziennikarka "Edge" nie sądziła, że przyjmując propozycję napisania demaskatorskiego artykułu o bezwzględnym i zabójczo przystojnym biznesmanie, Malcolmie Saintcie i próbując obnażyć jego mroczne sekrety, sama odkryje swoje najskrytsze pragnienia i straci głowę dla słynnego playboya, komplikując nie tylko jego życie, ale także i swoje. Gdy prawda o jej motywach w końcu wychodzi na jaw, dziewczyna jest zrozpaczona i wie, że nie będzie łatwo odzyskać zaufania mężczyzny, dla którego lojalność i wierność są najważniejsze, jednak jest zdeterminowana zrobić wszystko, by naprawić swój błąd i ponownie znaleźć drogę do jego serca. Gdy niespodziewanie Malcolm zaprasza ją do swojego biura na rozmowę, Rachel spodziewa się wszystkiego, tylko nie propozycji pracy. Dziewczyna nie zamierza mu jednak ulegać i postanawia udowodnić mu, że naprawdę go kocha i że zasługuje na drugą szansę.

Po lekturze książki "Manwhore" Katy Evans, która zakończyła się chyba w najmniej odpowiednim momencie, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji, by przekonać się jak zakończy się historia Rachel i Malcolma. I gdy tylko drugi tom trafił w moje ręce od razu zabrałam się za czytanie. Muszę przyznać, że "Manwhore 1" nie sprostał do końca moim oczekiwaniom i zdecydowanie nie dorównał swojej poprzedniczce. Początek zapowiadał się naprawdę intrygująco i bez wątpienia trzymał w napięciu; podobało mi się to, że tym razem to kobieta popełniła błąd i musi walczyć o mężczyzną, a nie na odwrót, dlatego byłam ciekawa, w jaki sposób autorka rozwiąże główny problem między bohaterami. Niestety Katy Evans potraktowała ten wątek nieco powierzchownie, zbyt szybko godząc Rachel i Malcolma. Dalsza część historii nie była już tak ekscytująca i zaskakująca jeżeli chodzi o fabułę, jednak autorka bez wątpienia nie zawodzi w budowaniu seksualnego napięcia i pełnych namiętności, podnoszących temperaturę i pobudzających wyobraźnię zbliżeń między bohaterami, które czyta się z wypiekami na twarzy. Mimo kilku mankamentów, dzieło amerykańskiej autorki czytałam z przyjemnością i pozycja ta dobrze się sprawdziła w roli lekkiej, niewymagającej lektury, przy której można się odprężyć i oderwać od codzienności. "Manwhore 1" to bez wątpienia bezpruderyjna, elektryzująca i rozpalająca zmysły historia, pełna iskier i gorących scen, która będzie świetną propozycją dla fanów twórczości Katy Evans, jak również entuzjastek literatury erotycznej, które liczą przede wszystkim na coś niezobowiązującego i nieskomplikowanego. Jeżeli mieliście okazję zapoznać się z pierwszą częścią i przypadła wam do gustu, to zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia po tom drugi, by przekonać się, jak potoczy się dalsza historia Malcolma i Rachel. Ja będę z niecierpliwością czekać na kolejne części serii "Manwhore" i mam nadzieję, że pojawią się u nas już niedługo! ;)
Krystyna D. ( k...@gmail.com ) 2017-02-25 15:20:58, ocena: 5

Najpierw było dzikie pożądanie. Moje. Tej książki.

Potem poranione wargi i drżące dłonie.

Tydzień przeminął, gdy próbowałam spętać swoje podekscytowanie.

Czekałam na najbardziej dogodny moment. Dość długi okres czasu, w którym zdołam przeczytać całą książkę bez strachu, że będę musiała przerwać w najbardziej pikantnym momencie.

I tak dotrwałam do soboty.

Właśnie wtedy znikłam dla świata.

MĘŻCZYZNA

Jest coś naiwnego w nas, kobietach, które czytają romanse.

Pożądamy mężczyzn będącymi wytworami naszej wyobraźni, pragniemy wcielić się w role głównych bohaterek. Choć na chwilę przenieść się do świata fantazji, pieniędzy, honoru i intensywnej, prawdziwej miłości.

Przekształcenie szarej, nudnej codzienności w rycerski romans XX wieku wydaje się jedyną drogą do chwili rozpusty. Do dotyku jedwabiu i mocnych, silnych dłoni. Jak wszystkie romantyczki, chcemy więcej. Mocniej. Bardziej.

Przede mną stoi ponad metr osiemdziesiąt idealnie kontrolowanej męskiej siły, odzianej w perfekcyjnie skrojony garnitur. Kwintesencja diaboliczności w Armanim: kwadratowa szczęka, błyszczące ciemne włosy, no i oczywiście to przenikliwe spojrzenie.

Dlatego, z każdą przewróconą stroną, nasze oczekiwania rosną.

Czytając "Manwhore" wiedziałam, że stanie się jedną z moich sztandarowych książek. Jednocześnie obawiałam się, czy nie pożałuję później tej deklaracji. "Manwhore 1" mogło okazać się rozczarowaniem, które bolałoby jeszcze przez długie lata.

Odczytując pierwszą stronę już wiedziałam. Na skórze pojawiła się gęsia skórka. Źrenice rozszerzyły się. Oddech przyśpieszył. Drżącymi palcami przewracałam kolejne strony. Próbowałam nasycić się literami, słowami, a później zdaniami. Celebrowałam.

"Manwhore 1" okazała się równie dobra jak swoja poprzedniczka. O ile w "Manwhore" podobała mi się zachowawczość tekstu, lekka powściągliwość przebijająca ze stron, która cechowała zarówno Rachel, jak i Sainta, o tyle część druga zaskoczyła mnie nagromadzeniem emocji i nieskrępowaniem.

Pisałam o barierach, które oddzielały czytelnika od bohaterów. Tutaj one nie istnieją. Dotykamy, błądzimy dłońmi, odczuwamy razem z bohaterami. Wielu mogłoby założyć, że uznam to za wadę. Nic bardziej błędnego. Właśnie tej wolności i bezpośredniości bodźców potrzebowaliśmy.

Relacja, która do tej pory była niewinnym romansem, musiała w końcu przekształcić się w coś poważniejszego. Posmak niedopowiedzeń już by nie wystarczył. Pragnęliśmy nieokiełznanych emocji. Evans nam je dała.

LEKKICH

Powiedzieć, że zaaprobowałam nowo dodaną swobodę, to za mało, ale trochę trwało zanim przekonałam się do zmian w relacji Rachel - Malcolm. Myślę, że wiele czytelniczek napotka barierę, gdy przyjdzie im zaakceptować rewolucję, jaką rozpoczęła autorka.

Polecam Wam samym określić się w tej kwestii.

Jestem człowiekiem pełnym wad, nadziei i strachu, silnym i słabym, i niezależnym - oraz zakochanym w nim (...). Jestem dumna z tego, kim jestem. Jestem dumna z tego, co sobą reprezentuję.

Za każdym razem, gdy wzdychałam do Malcolma, zastanawiałam się, gdzie właściwie leży siła tego cyklu.

W stylu? Bohaterach? Świecie przedstawionym? "Manwhore 1" jest bardzo dobrym romansem. Pełnym ulotnych pocałunków, śmiałych westchnięć i dzikich rozkoszy. Jednak każda z nas zdaje sobie sprawę, jak odległe jest prawdziwe życie, od tego, co czytamy.

Mimo to, nie odkładamy książki, bo Evans zaoferowała nam interesującą fabułę rodem z bajki, niegłupią bohaterkę i silnego, seksownego bohatera. Osadziła ich w określonym miejscu i czasie oraz otoczyła barwnymi postaciami.

Już samo to czyni książkę interesującą i wartą uwagi, ale mam także wrażenie, że w każdą ze swoich książek, Evans przelewa kilka kropel marzeń i nieuchwytnych pragnień. Że udaje jej się zwizualizować coś, co trzepocze w naszych umysłach.

OBYCZAJÓW

Minął już tydzień od chwili, gdy skończyłam "Manwhore 1" i wciąż wzdycham tęsknie na myśl o Saincie. Mam wrażenie, że żyje we mnie wychudzona, nieodkryta i zaniedbana romantyczka, która każdego dnia pragnie wyjść na wolność, ale świat jej na to nie pozwala. Na szczęście, istnieją książki.

Myślę, że teraz mogę odetchnąć na najbliższe miesiące i ponownie poświęcić się lekturom bardziej wymagającym, choć do Evans wrócę kiedyś z rozkoszą. Na pewno nie będzie to rozczarowaniem.
Czasemtak J. ( o...@o2.pl ) 2017-02-25 00:16:59, ocena: 5

Erotyki, ach te erotyki. Potrafią sprawić, że zapominam o całym świecie i wszelkich smutkach. Jestem tam, w fabule, żyję życiem bohaterów... Lubię je, bo są tak różne od rzeczywistości, takie nierealne, a jednocześnie potrafią wzbudzić ukryte żądze...

"Manwhore. Grzech, który zniewolił dwa serca" to druga część powieści Katy Evans. Opowiada ona o dwójce bohaterów, ona i on, dwa serca...

Ona - Rachel, młoda dziennikarka, która myślała, że uda jej się zdobyć informację na temat tajemniczego milionera. Nie przewidziała jednak, że zdobędzie informacje, ale straci serce. W pierwszej części jej "niecny plan" wychodzi na jaw i młodzi się rozstają.

On - Malcolm - mega przystojny, bogaty, wysoki, wysportowany mężczyzna z zielonymi oczyma, mroczny i tajemniczy. Jest właścicielem wielu przedsięwzięć, ale chyba najbardziej medialną jest jego nowa platforma, która jest konkurentka facebooka - Interface, i to jaka konkurentką... Owa platforma stała się w poprzedniej części pretekstem, aby Rachel mogła zbliżyć się do Malcolma i zbliżyła się i skradła jego serce, które zaraz potem zraniła.

To było w pierwszej części. Nasza para rozstała się, jednak oboje nie mogą o sobie zapomnieć. Ona wszelkimi sposobami stara się więc mu udowodnić, że mimo wszystko można jej ufać, a on pragnie jej uwierzyć. Spotykają się więc po kilku tygodniach od rozstania, na kilka chwil, ale te chwile wystarczą, żeby uczucie zapłonęło na nowo, albo inaczej, żeby uczucie zapłonęło jeszcze większym ogniem. Powoli znajdują znów wspólny język i nie tylko język. Jednak kiedy on daje jej szansę, ona się waha, kiedy zaś ona jest pewna, to on ma opory i tak przez trzy czwarte książki. Oczywiście wśród tych wahań i oporów mają czas na seks... duuużo seksu. Żeby jednak nie było, że tylko seks, opisany dość szczegółowo, z jej punktu widzenia, bo to Rachel jest narratorem, to są także dialogi... dość skąpe, ale są. Książka skupia się raczej na przemyśleniach Rachel i jej uczuciach niż na zawiłej fabule czy długich rozmowach. Nie ma szybkiej akcji, nie ma skoków ciśnienia, ale za to jest przyjemnie spędzony czas na lekkiej lekturze. Mamy tutaj narratora pierwszoosobowego ( naszż bohaterkę) i bardzo jestem ciekawa punktu widzenia Malcolma. Kto wie, może i taka część serii powstanie.

Autorka pisze ładnie i poprawnie literacko, opisuje tak, że wyobraźnie działa, jednak brakuje mi w tym pisaniu takiego WOW, czegoś specjalnego, co chwyciłoby za serce i nie pozwoliło długo zapomnieć o powieści. Bez tego WOW książka jest przyjemna, ale taka zwykła, niczym się nie wyróżniająca na tle innych erotyków czy romansów.

Podsumowując - powieść jest typowa literaturą kobiecą i dobrze, bo nam też się taka należy w tym zdominowanym przez mężczyzn świecie. Jest literaturą łatwą w odbiorze, lekką, dla niezbyt wymagającego czytelnika.
Katarzyna T. ( k...@gmail.com ) 2017-02-23 12:53:19, ocena: 4

W grudniu ubiegłego roku miała wielką przyjemność przeczytać książkę "Manwhore", którą byłam zachwycona. To była piękna, zmysłowa i stanowiąca ogromny ładunek emocjonalny powieść. Oczarowała mnie opowiedziana w niej historia, a głównego bohatera (oczywiście mam na myśli Malcolma) po prostu pokochałam. Ledwie ukończyłam lekturę tejże powieści, a już tęskniłam za przedstawioną w niej opowieścią, za postaciami, za stworzonym klimatem, za niesamowitymi emocjami. Na szczęście wiedziałam, że losy bohaterów będą kontynuowane w kolejnym tomie, na który czekałam z niecierpliwością. Aż wreszcie nastał ten dzień, kiedy książka "Manwhore 1" do mnie dotarła, co sprawiło mi ogromną radość. Jakie wrażenie wywarł na mnie drugi tom? Zapraszam na moją opinię.

Katy Evans wraz z mężem, dwojgiem dzieci i trzema leniwymi psami mieszka w Południowym Teksasie. W wolnych chwilach chętnie chodzi na piesze wycieczki, czyta, piecze i spędza czas z rodziną i przyjaciółmi. Jest autorką książek m.in. z serii "Real" oraz "Manwhore". Więcej informacji na temat pisarki oraz jej książek można znaleźć na jej stronie: www.katyevans.net oraz portalach społecznościowych.

Rachel Livingston pracuje jako dziennikarka w redakcji magazynu "Egde". Niestety ostatnimi czasy gazeta cienko przędzie, jej sytuacja jest naprawdę trudna. Dlatego też szefowa zleca Rachel przeprowadzenie wywiadu z jednym z najbogatszych biznesmenów, a jednocześnie jednym z najprzystojniejszych mężczyzn w Chicago i jednocześnie napisanie artykułu nie tyle o prowadzonych przez niego biznesach, co całkowicie go demaskującego. Zdeterminowana Raczel przyjmuje zlecenie. Nawiązuje zatem kontakt z Malcolmem Saint, udaje jej się z nim umówić na spotkanie w jego firmie. Rachel jest nim zafascynowana, jak się okazuje z wzajemnością. Coraz częściej i chętniej się widują, spędzają wspólnie czas, poddają się miłosnym uniesieniom. Rachel zbiera materiały na artykuł, choć przychodzi jej to z wielką trudnością, bowiem pokochała tego wspaniałego mężczyznę, czego się kompletnie nie spodziewała. Z jednej strony wie, że musi mu powiedzieć prawdę, ale z drugiej strony obawia się, że jeśli to uczyni, on ją porzuci i już nigdy więcej nie zaufa. Niestety pewnego dnia kłamstwo Rachel wychodzi na jaw. Malcolm dowiaduje się, w jakim celu kobieta się z nim spotykała. Dodatkowo magazyn "Edge" publikuje artykuł Rachel, w którym ta wyznaje swoje uczucia względem Malcolma. Rachel próbuje ratować sytuację, szuka kontaktu z mężczyzną, ale ten nie reaguje na jej poczynania. Dopiero po czterech tygodniach od ukazania się artykułu wzywa Rachel do swojego biura. Kobieta pełna obaw, ale też poniekąd przekonana, że ten jej wybaczy, udaje się na spotkanie. Okazuje się, że Malcolm proponuje jej tylko posadę w prowadzonej przez niego firmie...

Czy Rachel przyjmie propozycję objęcia stanowiska w firmie Malcolma? Czy zrezygnuje z pracy dziennikarki w magazynie "Edge"? Czy mężczyzna wybaczy jej kłamstwo? Czy łączące ich uczucie przetrwa i pokona kryzys? Jak potoczą się dalsze losy Rachel i Malcolma?

Pamiętam bardzo dokładnie ten grudniowy wieczór, kiedy to przewróciłam ostatnią stronę pierwszego tomu i jedyne co wówczas poczułam to złość, że w tak ważnym, kulminacyjnym momencie się on zakończył, a dodatkowo pojawił się znienawidzony przeze mnie napis ciąg dalszy nastąpi. Byłam wściekła, bowiem wiedziałam, że będę musiała czekać aż dwa miesiące na kontynuację losów Rachel i Malcolma, a byłam niesamowicie ciekawa co wydarzy się dalej w ich życiu i chciałam jak najszybciej uzyskać odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Aczkolwiek też się ucieszyłam, że to jeszcze nie koniec tej opowieści i że niebawem będę mogła się nią znów delektować, przeżywać od nowa te wszystkie piękne i niepowtarzalne emocje w kolejnym tomie. Nie ukrywam, że nie mogłam doczekać się dnia, kiedy otrzymam "Manwhore 1" i zostanę wciągnięta w świat głównych bohaterów. Kiedy książka już do mnie dotarła, to początkowo myślałam od razu zabrać się za jej lekturę, ale później postanowiłam trochę odwlec ten moment, bowiem byłam pewna, że - jak to było w przypadku pierwszej części - pochłonę tę powieść w zbyt szybkim tempie, a tak naprawdę nie chciałam rozstawać się jeszcze z bohaterami, nie byłam na to gotowa. Jednak w końcu musiałam ją przeczytać, co uczyniłam pewnego wieczora.

Całą opowieść tym razem również poznajemy z perspektywy Rachel, a szkoda, bo z chęcią poznałabym myśli i uczucia Malcolma (co stanowiłoby ciekawe urozmaicenie), który moim zdaniem zdecydowanie był postacią dominującą w obu tomach. Bez wątpienia przyćmił Rachel swoją postawą, siłą, charyzmą, autentycznością, poczynaniami i zachowaniem. To władczy, autorytarny, intrygujący, inteligentny, troskliwy, pewny siebie, zdecydowany, śmiało realizujący postawione sobie cele, doskonale radzący sobie w świecie biznesu, ostrożny, nieufny mężczyzna, twardziel o miękkim sercu. A poza tym naprawdę dobry i sympatyczny człowiek. Skupiał na sobie całą uwagę. Podobały mi się pewne jego zagrywki wobec Rachel, wyobrażałam sobie wtedy ten jego cwany uśmieszek. Miał plan, którego się trzymał i który powolutku, stopniowo, krok po kroku urzeczywistniał. Natomiast Rachel mnie niestety troszkę irytowała, a dokładniej mówiąc jej zachowanie. Kochała Sainta całym sercem i pragnęła z nim być, robiła co mogła, aby do niej wrócił, aby przede wszystkim jej wybaczył. Obawiała się też jego uczuć, nie była przekonana o jego miłości do niej. A mimo to podjęła walkę, nie poddawała się, nieustannie szukała z nim kontaktu. To zrozumiałe, była zakochana. Jednak w mojej ocenie jej niektóre czyny były zbyt nachalne, za bardzo się mu narzucała.

Przyznaję, że po poznaniu drugiego tomu mam ambiwalentne uczucia. Powieść, owszem podobała mi się. Jej lektura była przyjemnością, tym bardziej, że napisana jest lekkim, łatwym, płynnym i specyficznym stylem niepozwalającym się od niej oderwać nawet na chwilkę. Aczkolwiek po zaznajomieniu się z "Manwhore" spodziewałam się podobnych bądź większych emocji, oczekiwałam nutki tajemnicy, elementów zaskoczenia, niepewności, uniesień, ekscytacji, wnikliwości, zainteresowania. Niestety nie doświadczyłam i nie doznałam aż takich uczuć jak w przypadku poprzedniego tomu. Najnowszą powieść mogłabym podzielić na trzy części: początek, środek i koniec. Szczerze mówiąc, początek mnie poniekąd wzruszył, a także obudził ciekawość tego, jak rozwiąże się sprawa artykułu Rachel oraz czy Malcolm jej wybaczy, a przede wszystkim czy stworzą udany i szczęśliwy związek, czy ich miłość przetrwa i pokona wszelkie trudności i przeszkody. Natomiast, kiedy już uzyskałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, kiedy wyjaśnione zostały w pewnym sensie wszystkie wątki (dotyczące relacji Rachel i Malcolma, wzajemnych stosunków Malcolma i jego ojca oraz przyszłości magazynu "Egde"), nagle dalsza część fabuły stała się monotonna i przewidywalna. Praktycznie nic szczególnego się już nie działo (poza namiętnymi, zmysłowymi i subtelnymi scenami intymnymi). Miałam nadzieję, że być może coś się wydarzy, że coś mnie zaskoczy, ale niestety nic takiego nie miało miejsca. Poczułam się rozczarowana. Nawet zakończenie mnie nie zaszokowało, choć nie ukrywam, że mnie w pewien sposób ujęło i sprawiło, że zrobiło mi się cieplej na sercu, a na mojej twarzy zagościł uśmiech.

Podsumowując,"Manwhore 1" to bez wątpienia lekka, przyjemna i niewymagająca powieść, skierowana przede wszystkim do osób, które mają za sobą lekturę "Manwhore". Niestety ja po zapoznaniu się z owym tomem mam lekki niedosyt, zabrakło mi emocji, entuzjazmu, podekscytowania, podniecenia, elementów zdumienia. Jednak polecam serdecznie ową pozycję, bowiem jest idealną propozycją na miłe spędzenie czasu w pochmurne, ponure i deszczowe popołudnie. Stanowi bowiem doskonały przerywnik pomiędzy książkami angażującymi, poruszającymi trudne i skomplikowane zagadnienia. Zatem zachęcam do lektury, mimo wszystko.
Paulina M. ( a...@wp.pl ) 2017-02-22 22:45:28, ocena: 5

Oddajesz komuś swoje serce, swoją duszę. Może jeszcze nie potrafisz tego przyznać sam przed sobą, a tym bardziej przed tą osobą, ale oddałbyś i zrobiłbyś wszystko, aby była szczęśliwa, ufała ci i widziała w tobie coś więcej niż płytkiego człowieka. Zmieniasz się dla tej osoby, zależy ci tylko na niej, pokazujesz i dajesz do zrozumienia, że pragniesz tylko jej, a następnie dowiadujesz się, że ona to wszystko wykorzystywała, aby napisać o tobie demaskatorski artykuł w swojej gazecie. Oszukała cię i zraniła. Wszystko spieprzyła.

Rachel po czterech tygodniach w końcu ma możliwość aby zobaczyć się z Saintem. Gdy okazuje się, że zaprosił ją tylko dlatego, aby zaproponować jej pracę, czuje się trochę zawiedziona gdyż miała nadzieję, że może w końcu jej wybaczy. Dziewczyna jednak nie chce przyjąć tej propozycji ponieważ ciągle ma nadzieję, że ma u niego jakieś szanse. Od tego czasu stara się go odzyskać. Daje mu do zrozumienia, że żałuje tego co się stało oraz jak jej na nim zależy "- Nie ufasz mi? Skocz w końcu, Rachel.

W moim głosie pobrzmiewa nutka strachu, kiedy pytam:

- Złapiesz mnie?

- Gdybyś miała co do tego pewność, nie byłby to skok, ale zwykły krok. Aby skoczyć, trzeba mieć wiarę"

Pierwsza część kończy się w takim momencie, że od razu chciałam więcej i nie mogłam się tego doczekać. I wiecie co się zmieniło? Gina przestała wkurzać! Ha! Evans jednak potrafi stworzyć główną bohaterkę, która nie wkurza. Rachel jest świetna. Cały czas się stara i udowadnia Malcolmowi, że jest dla niej całym światem.

Mi osobiście ta część również się bardzo podobała. Na początku już nie mogłam się doczekać aż w końcu się pogodzą, moje serce się buntowało, bo chyba odczuwało emocje Rachel. Ale poprzedni tom bardziej trzymał w napięciu, w niepewności gdyż nie było pewności czy powstanie w końcu ten artykuł.

To co mi przeszkadzało w 2 cz. to ilość scen erotycznych. Jak przez pierwsze 150 stron nie ma ich wcale, tak później jest ich zdecydowanie za dużo. W pewnym momencie zaczęłam je pomijać, bo już mnie trochę nudziły. W tym autorka zdecydowanie przesadziła.

Poza tym fabuła i to się dzieje (pomiędzy seksem) jest na tyle interesujące, że ta część również mnie usatysfakcjonowała.

Pomimo tego, że pierwsza część była lepsza, to Katy znowu mnie oczarowała. Emocje jakie towarzyszą przy czytaniu jej książek sprawiają, że chce się więcej i więcej. Ona zdecydowanie wie jak poruszyć serca i rozpalić w nich iskierkę żaru. A od iskry wszystko się zaczyna.
Klaudia Aleksandra G. ( k...@gmail.com ) 2017-02-20 12:01:08, ocena: 5

Czy zasługujemy na drugą szansę? Czy warto przebaczyć coś, co zraniło nas naprawdę głęboko? Może lepiej zapomnieć o złych rzeczach i skupić się na tym, co było dobre? Wyobraźmy sobie, że ktoś nas zranił. Zniszczył wszystko, w co wierzyliśmy oraz oszukał na wszelkie możliwe sposoby. Zaufaliśmy tej osobie. Tylko ona poznała nasze najskrytsze tajemnice. Oddaliśmy jej całe serce, a ona nas okłamała. Zniszczyła całą relację. Zburzyła nasze mury, a potem zostawiła bez jakiejkolwiek formy obrony. Pragniemy tylko o niej zapomnieć. Wymazać czas, który spędziliśmy z tą osobą z pamięci. Chcemy, by wszystko było jak dawniej, ale to niemożliwe. Cierpimy. Aż pewnego dnia ta osoba znów pojawia się w naszym życiu. Pragnie zacząć wszystko od nowa. Stara się odzyskać nasze zaufanie, ale to niezwykle żmudny zabieg. Czy kiedykolwiek będziemy w stanie spojrzeć jej w oczy jak dawniej? Czas leczy rany. Może warto odkryć jej motywy, a jeśli to możliwe przebaczyć? Wiadomo, że nic nie będzie jak dawniej. W naszym sercu zawsze będzie mieściła się nutka niepokoju. Nie unikniemy tego, ale być może, kiedy już wykonamy krok nad przepaścią, okażę się, że ktoś czeka na dole i złapie nas w swoje ramiona? Kochani, przychodzę dziś do Was z recenzją niezwykłej powieści, która od samego początku podbiła moje serce oraz rozpaliła zmysły. Katy Evans powraca i szturmem podbija polski rynek wydawniczy kontynuacją historii, która mnie złamała swoim zakończeniem, o seksownym playboy'u Malcolmie Saincie i dziennikarce Rachel Livingston. Romantyczna, szalenie podniecająca, namiętna powieść, która niszczy wszystkie bariery i sprawia, że nie chce wracać się do rzeczywistości. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

,,Nie spodziewałam się, że moja historia się zmieni, tak się jednak stało. Historie tak już mają; zaczyna się szukać jednego, a wraca się z czymś zupełnie innym"

NIEPOHAMOWANY POCIĄG, HURAGAN ZMYSŁOWOŚCI I ROZPACZLIWE PRÓBY ODZYSKANIA ROZSĄDKU. MANWHORE 1 TO WIĘCEJ NIŻ ZWYKŁA POWIEŚĆ EROTYCZNA

Katy Evans ponownie zniewala historią seksownego Malcolma Sainta. Manwhore 1 to już drugi tom kultowej serii, która podbiła serca milionów czytelniczek na całym świecie. W tej książce znajdziesz ogrom zmysłowości. Do tego dodaj jedno seksowne spojrzenie spod przymrużonych powiek... jeden pocałunek, który sprawia, że miękną ci nogi... 1 obłędny szczyt rozkoszy, który wyraża się niepohamowanym krzykiem ekstazy...

Ponownie zakochasz się w historii wpływowego i bogatego playboya bez skrupułów, który zdecydowanie jest przepełniony grzechem, a jego nazwisko Saint (tł. święty) nie jest ani trochę adekwatne... Jeszcze raz zobaczysz, że bezwzględność i silny charakter w interesach przekłada się na brak kompromisów w łóżku i nieustępliwość w dążeniu do spełnienia w erotycznej strefie...

A co u naszej "niewinnej" Rachel? Cóż, Malcolm Saint miał być wyłącznie zadaniem. Misją dziennikarską. Interesem. Artykułem.

Chociaż próbowała odkryć jego karty, to on odkrył jej delikatne wnętrze i instynktowne potrzeby. Serce wygrało z rozumem i nic już nie może powstrzymać Gwen w dążeniu do spełnienia nowej misji. Misji przeistoczenia się ze zwykłej dziennikarki w panią 1 Malcolma Sainta.

Czy poprzednie uwikłanie w intrygę i knucie nie odbiją się przykrym echem na drodze zdobycia zaufania najseksowniejszego biznesmena w mieście?

BESTSELLEROWA KATY EVANS PONOWNIE ZACHWYCA SZCZEGÓŁOWYM OPISEM NIESKRĘPOWANYCH EMOCJI

,,(...) miłość jest równie zmienna, jak niebo czy ocean: nie znika, ale nie zawsze jest słoneczna, czysta czy spokojna."

Minęły cztery tygodnie, od kiedy Rachel Livingston spotkała Malcolma Sainta. Cztery tygodnie pełne bólu oraz cierpienia. Cztery tygodnie temu tajemny artykuł Rachel wyszedł na jaw, a najseksowniejszy playboy Nowego Jorku zamknął przed nią serce. Cztery tygodnie, które zmieniły wszystko...

Rachel miała tylko napisać artykuł na temat najbardziej pożądanego kawalera Nowego Jorku. Pierwsze spotkanie z miliarderem miało być tylko formalnością. Młoda kobieta nigdy nie miała się zakochać, ale nikt nie potrafi powstrzymać losu. Malcolm Saint stał się jej obsesją. Rachel miotał się między pracą a uczuciem. Wieź, która powstała między nią a Sinem miała być tylko tymczasowa. Wraz z oddaniem artykułu Rachel miała wyrzucić z umysłu te piękne, zranione błękitne oczy. Dziennikarka nie spodziewała się, że jej serce zabije szybciej do tego dzikiego mężczyzny. Nie przewidziała, że również ON otworzy przed nią swą duszę...

Kiedy prawda wyszła na jaw, Malcolm odsunął się od Rachel. Wyrzucił ją ze swojego umysłu, a przynajmniej tak sądziła. W końcu po czterech tygodniach zaprosił ją do swojej firmy. Rachel wie, że to jej jedyna szansa. Musi pokazać Sinowi, że nigdy nie chciała go zranić. To będzie trudne zadanie. Wiadomo jest, że Malcolm Saint nie przebacza, ale może w tym wypadku zrobi wyjątek? Rachel czeka bitwa o jego serce. Czy można wybaczyć osobie, która tak bardzo zraniła? Czy pożądanie da się zatrzymać? Czy miłość naprawi wszystko?

,,-Tęsknisz za mną?

Przekręca się na bok i szuka wzrokiem mojej twarzy. Nachyla się do mojego ucha i szepcze:

-Myślisz o mnie czasem, kiedy wcale tego nie chcesz... potrzebujesz mnie... nadal mnie czujesz?

-Czuję cię wszędzie.

Kładzie mi rękę na szyi, wielką i gorącą, i z delikatną stanowczością przygważdża mnie do łóżka.

Pozostaje tak przez całe minuty, z czołem dotykającym mojej skroni, ustami przy moim uchu i z dłonią na szyi.

-Przy tobie nie mogę oddychać, ale nie potrafię żyć bez ciebie - mówię bez tchu, a on zaciska powieki, opuszcza swoją głowę na moją i nie mówimy nic więcej."

,,Manwhore 1" to kontynuacja niesamowicie romantycznej, seksownej historii o Malcolmie i Rachel, która zachwyciła mnie od pierwszej strony. Drugi tom oscyluje wokół walki ze słabościami bohaterów oraz przede wszystkim chęci naprawienia ich zniszczonej relacji. To opowieść o próbie odbudowania zaufania, przebaczeniu, które nie jest łatwe, niszczycielskiej obsesji, dojrzewaniu do niektórych ról oraz namiętności, której nie można okiełznać. Katy Evans stworzyła powieść, która wciągnie zagorzałe czytelniczki romansów, a zarazem będzie miłą odskocznią dla fanów innych gatunków. Okładka, która kipi seksapilem od razu kusi i zachęca do dokładnego zagłębienia się w świecie fleszów i odkrycia wszelkich tajemnic, które skrywają główni bohaterowie. ,,Manwhore 1" to historia pełna pożądania, namiętności, ekscytacji. Opowieść o walce i miłości. Niesamowita. Nie mogę doczekać się, kiedy w moje ręce wpadnie ostatnia część oraz inne pozycje, które wyszły spod pióra pani Evans. Wiem, że się nie zawiodę. Czytałam tę książkę z wielką ekscytacją. Pragnęłam, jak najszybciej dotrzeć do końca i poznać zakończenia, które mnie w pełni usatysfakcjonowało. Choć nie powiem, że nie mam ochotę na więcej. Kontynuacja historii o upartej dziennikarce oraz chłodnym miliarderze potrafi rozpalić zmysły. Jeśli lubicie książki, które zawierają w sobie porządną nutę pikanterii, a zarazem są niezwykle romantyczne, to nie zastanawiajcie się długo i pędźcie do księgarni po tę serię!

,,Przygryzam jego dolną wargę, a pragnienie zaczyna pochłaniać mnie od wewnątrz. Nigdy nie byłam taka bezwstydna, zuchwała, ale on... to on tak na mnie działa"

Rachel to uparta młoda kobieta, która nie boi się wyzwań. Pragnie pisać poważne artykuły, ale kiedy zrezygnowała z tematu Malcolma Sainta, dostaje same gnioty. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła - mawiają, ale czasami warto zejść o ten jeden stopień w dół i zanurzyć się w Sinie. Od kiedy prawda na temat jej pracy wyszła na jaw, Rachel straciła miłość swego życia. Nie potrafi zapomnieć o tym cholernie seksownym mężczyźnie. Pragnie wszystko naprawić, ale czy jej się to uda? Rachel jest niezwykle zdeterminowana, by odzyskać zaufanie Malcolma. Wie, że jest on jej jedynym. Malcolm Saint po rozstaniu z młodą dziennikarką wycofał się ze świata. Choć uczęszcza na różne ważne spotkania, a czasami wraz z przyjaciółmi do klubu, to i tak nie może zapomnieć o tym, że kobieta, przed którą otworzył serce, tak bardzo go zraniła. Perfekcjonista, który nigdy nie wybacza, musi podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu. Czy ta dwójka ma szansę na stworzenie prawdziwego związku? Czy można przebaczyć coś, co tak bardzo zraniło? Czy można powstrzymać pożądanie? Po czym można poznać prawdziwą miłość? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając ,,Manwhore 1", które rozpali wasze zmysły i szturmem podbije serce.

,,Widzę, jak jego twarz zmienia się za każdym razem, kiedy wbija się we mnie do samego końca. Z delikatnością, ale i siłą, nad którą sprawuje pełną kontrolę. Czuję się zależna od niego i taka bezbronna - również w sensie emocjonalnym - a przez moje ciało przetacza się kula ognia. Łapię głośno powietrze i wstrząsa mną dreszcz. Jego zielone oczy bezlitośnie obserwują, jak się rozsypuję."

,,Manwhore 1" to pełna namiętności, cholernie seksowna, otumaniająca zmysły powieść, która jest jak dobre wino - upaja bez końca. Przygotujcie się na huragan emocji, który porwie was w sam środek niesamowitej historii, gdzie ból miesza się z miłością. Katy Evans znów skradła moje serce. Nie mogę doczekać się chwili, gdy w moje ręce wpadnie jej kolejna książka. Wiem, że znów będę zmuszona wykonać skok z urwiska, by wpaść w ramiona powieści, która wkradnie się podstępem w moje serce. Mogę Wam ją polecić z całego serca. Jeśli tak jak ja, lubicie historie z nutką pikanterii, to biegnijcie do księgarni po najnowszą powieść Katy Evans!
Szczegóły książki Manwhore +1
  • Tytuł: Manwhore +1
  • Autor: Katy Evans
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Seria: Manwhore
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2017
  • Ilość stron: 384
  • Format: 135 x 205 mm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788365506429
  • Język: polski
  • Tłumacz: Wiśniewska Monika
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788365506429
  • EAN: 9788365506429
  • Wymiary: 14.0x20.5x2.3 cm
Podobne produkty
Manwhore - Beletrystyka dla kobiet Manwhore

Cena: 27.68 zł
Promocja z: 36.90
Pierwszy tom bestsellerowej serii, która już podbiła serca milionów czytelniczek na całym świecie. Książka, o której mówią wszyscy! Ona – delikatna, wrażliwa, kobieca… On – tajemniczy, władczy, męski do bólu… Młoda, piękna i niezwykle wrażliwa Rachel Livingstone jest utalento...
Sklep prowadzony przez Glosel sp. z.o.o. sp.k., ul. Kolejowa 12E/3, 15-701 Białystok
Copyright © 2004-2017 CzaryMary.pl
CzaryMary.pl korzysta z technologii cookies, przeczytaj więcej na ten temat tutaj.
Mapa galerii: 1 | 2 | produkty niedostępne T
Stany Zjednoczone: koszt dostawy już od 47,90 zł!*
Aby sprawdzić koszt dostawy: (1) wrzuć produkty do CzaroMarowego koszyka,
(2) przejdź do Koszyka i (3) wybierzesz kraj dostawy paczki.
Super! Chcę zobaczyć CzaroMarowe Bestsellery >
* dla paczki o wadze do 1 kg. Pełny cennik kosztów dostawy znajdziesz również tutaj.