Magiczne Bestsellery

  |  

Promocje

  |  

Horoskop

  |  

Salon wróżb i magii

  |  

Magiczny Blog

  |  

Kontakt / O nas

  |  

Koszty dostawy

Zamknij [X]
Galeria
Manwhore
Manwhore
Galeria okno

Manwhore

Autor: Katy Evans
Ocena: 4.8 (17 ocen) Zobacz recenzje »
Typ produktu Ilość stron: 400
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Dostępność:
24 godziny + czas dostawy
Cena rynkowa: 36.90
Nasza cena:

28.41

Taniej o: 8.49 zł ( 23 % )
Ilość
Dodaj do schowka

Opis książki

Manwhore
Do tańszej wysyłki do kiosku Ruchu (za 1,99 zł) dla zamówień od 98,99 zł brakuje Ci 98,99 zł.
Sprawdź koszt dostawy

  • Odbiór paczki w kiosku Ruchu od 4,70 zł
  • Odbiór na stacji PKN Orlen od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w paczkomacie od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w placówce Poczty Polskiej od 8,70 zł
  • Paczka pocztowa (48h) od 10,70 zł
  • Przesyłka kurierska (24h) od 12,70 zł

PIERWSZY TOM BESTSELLEROWEJ SERII, KTÓRA JUŻ PODBIŁA SERCA MILIONÓW CZYTELNICZEK NA CAŁYM ŚWIECIE

KSIĄŻKA, O KTÓREJ MÓWIĄ WSZYSCY!


Ona – delikatna, wrażliwa, kobieca…
On – tajemniczy, władczy, męski do bólu…



Młoda, piękna i niezwykle wrażliwa Rachel Livingstone jest utalentowaną dziennikarką. Poszukuje tematu, dzięki któremu mogłaby rozwinąć skrzydła i zdobyć szerokie uznanie. W końcu trafia jej się zlecenie nie do odrzucenia: ma przeprowadzić wywiad ze słynnym chicagowskim playboyem – Malcolmem Saintem. To obłędnie przystojny, nieziemsko bogaty i szalenie tajemniczy biznesmen, któremu nie jest w stanie oprzeć się żadna kobieta.

Czy Rachel uda się odkryć prawdziwe oblicze Malcolma? A może to Malcolm odkryje prawdziwą Rachel?

Tę wciągającą opowieść o namiętnej i czułej miłości przeczytałam dosłownie w jeden wieczór. A pan Malcolm Saint? Cóż... niezłe z niego ciacho!

- Sylvia Day, bestsellerowa autorka Dotyku Crossa


Przeczytaj darmowy fragment książki


O autorce


Katy Evans mieszka w południowym Teksasie z mężem, dwojgiem dzieci oraz trójką leniwych psów. Uwielbia piesze wycieczki, książki, pieczenie ciast, a także spędzanie czasu z rodziną i z przyjaciółmi. To bestellerowa autorka serii REAL. Więcej informacji o Katy Evans można odnaleźć na jej stronie internetowej: KatyEvans.net.


Recenzje książki Manwhore - przeczytaj

opinie klientów:

Liczba recenzji: 17
Katarzyna T. ( k...@gmail.com ) 2016-12-29 20:05:19, ocena: 5

Czy można tęsknić za książką zaledwie chwilkę po odłożeniu jej na półkę? Czy można tęsknić za ukazaną w niej historią i jej bohaterami? Czy można tęsknić za emocjami, jakie kotłowały się w nas w trakcie lektury danej książki? Czy można chcieć ponownie przeżyć te wszystkie uczucia, jakie towarzyszyły nam podczas czytania? Czy może w pewnych momentach zwyczajnie brakować tchu? Czy to możliwe, że nie chcemy powracać do rzeczywistości z tego fikcyjnego świata, że było nam w nim tak dobrze, że pragniemy w nim pozostać? Czy można obdarzyć miłością głównego bohatera? Czy wreszcie można uzależnić się od powieści, a także przedstawionej w niej historii, bohaterów, tak bardzo, że gdy tylko odłoży się książkę na swoje miejsce na regale, to odczuwa się po prostu pustkę? Moja odpowiedź na każde z tych pytań brzmi: tak, można. A przekonałam się o tym po zapoznaniu się z książką "Manwhore" autorstwa Katy Evans, którą jestem zachwycona. Zapraszam na recenzję :)

Katy Evans wraz z mężem, dwojgiem dzieci i trzema leniwymi psami mieszka w Południowym Teksasie. W wolnych chwilach chętnie chodzi na piesze wycieczki, czyta, piecze i spędza czas z rodziną i przyjaciółmi. Jest autorką książek m.in. z serii "Real" oraz "Manwhore". Więcej informacji na temat pisarki oraz jej książek można znaleźć na jej stronie: www.katyevans.net oraz portalach społecznościowych.

Rachel Livingston pracuje jako dziennikarka w redakcji magazynu "Egde". Niestety ostatnimi czasy gazeta cienko przędzie i kobieta obawia się, że pewnie będą powoli następować zwolnienia pracowników. Tymczasem szefowa Rachel wzywa ją pewnego dnia do gabinetu i zleca przeprowadzenie wywiadu z jednym z najbogatszych biznesmenów, a jednocześnie jednym z najprzystojniejszych mężczyzn w Chicago, który postrzegany jest jako playboy, który nie odmawia żadnej kobiecie oraz napisanie artykułu nie tyle o prowadzonych przez niego biznesach, co całkowicie go demaskującego. Raczel jest wyraźnie zaszokowana, ale na tyle ambitna i zdeterminowana, że postanawia przyjąć zlecenie. Głównym czynnikiem mającym wpływ na jej decyzję są przede wszystkim pieniądze, dzięki którym mogłaby odbić się poniekąd od dna oraz pomóc matce. Dlatego od razu zabiera się do działania i wieczorem tego samego dnia wysyła na jednym z portali społecznościowych wiadomość do miliardera Malcolma Sainta z prośbą o spotkanie w sprawie wywiadu. Otrzymuje odpowiedź od jego asystenta akurat wtedy, gdy uczestniczy w kampanii Stop Przemocy. Odczytuje, iż Saint miałby dla niej czas za godzinę i mógłby jej poświęcić zaledwie kilka minut. Rachel udaje się jak najszybciej do jego firmy, gdzie stawia się w ubraniu poplamionym farbą, co nie wywołuje wśród pracowników biurowca najlepszego wrażenia. Niestety pierwsze spotkanie nie przebiega tak, jakby tego oczekiwała i sobie życzyła. Dlatego robi wszystko, aby doszło do kolejnego, podczas którego uzyska jakieś informacje na temat Malcolma, którym jest oczarowana. A jako pretekst wykorzystuje koszulę otrzymaną od Sainta w jego gabinecie...

Czy Rachel uda się zrealizować plan i dowiedzieć się czegoś o Malcolmie? W jaki sposób uda jej się zdobyć jego zaufanie? Jakie tajemnice skrywa mężczyzna? Jakim okaże się być człowiekiem? Czy wszystkie informacje na jego temat ukazujące się w magazynach i portalach społecznościowych są prawdziwe? Czy Rachel napisze artykuł i odniesie sukces? Co połączy Rachel i Malcolma?

Główną bohaterką, a jednocześnie narratorką jest Rachel Livingston. To dwudziestotrzyletnia kobieta, która od dwóch lat pracuje w redakcji "Edge" i wynajmuje mieszkanie, dzieląc je z jedną ze swoich najlepszych przyjaciółek - Giną. Druga z nich - Wynn bardzo często odwiedza dziewczyny i wówczas wspólnie spędzają czas rozmawiając, oglądając filmy czy udając się na imprezę. Razem wspierają też kampanię Stop Przemocy. Rachel została wychowana przez matkę, chorująca na cukrzycę, pasjonującą się malarstwem, z którego musiała zrezygnować, aby zająć się córką, poświęcić jej czas i skupić się na niej. Rachel chciała jej wynagrodzić wszystkie lata, dlatego też tak bardzo zależało jej na dobrze płatnej pracy, zajęciu najlepszego stanowiska, a nawet poniekąd odniesieniu sukcesu, bo dzięki temu mogłaby zapewnić mamie godne życie. Ojciec Rachel zmarł, gdy miała zaledwie dwa miesiące. Przez wszystkie lata brakowało jej ojca, ale przede wszystkim mężczyzny, dla którego byłaby ważna, który zaopiekowałby się nią, dbał o nią i zapewnił poczucie bezpieczeństwa. Tęskniła za ojcem, mimo, iż go nie znała. Najzwyczajniej w świecie pragnęła go mieć. Gdy otrzymała szansę napisania artykułu, który miałby nie tylko zapewnić jej posadę i pieniądze, ale też nie doprowadzić do upadku magazynu, od razu się zgodziła. Wiedziała też, że wywiad, jaki ma przeprowadzić z Malcolmem będzie stanowić dla niej pewne wyzwanie, w końcu to najprzystojniejszy i najbogatszy mężczyzna w całym Chicago. Przygotowywała się do spotkania, przeglądała jego zdjęcia, czytała wszystkie artykuły na jego temat, zapoznawała się z wszelkimi wpisami na portalach społecznościowych. Ten artykuł, który miał ukazać prawdziwego Malcolma był dla niej ogromną szansą, którą musiała wykorzystać. Nie spodziewała się jednak, że napotka pewne trudności i że Malcolm Saint praktycznie od pierwszego spotkania zawładnie jej ciałem i umysłem. Nie sądziła, że może w niej wyzwolić długo skrywane uczucia i że również ona - tak jak większość kobiet - stanie się wielbicielką jego urody, ale także jego tajemniczego wnętrza, które będzie chciała powoli odkrywać. Nagle stanęła przed ogromnym dylematem. Z jednej strony uczucie, którym obdarzyła Malcolma i pragnienie bycia z nim, a z drugiej strony artykuł, którego termin oddania zbliżał się wielkimi krokami, który miał jej zapewnić stabilizację i pewną finansową przyszłość. Jakiego wyboru dokona Rachel? Czy przyzna się przed Malcolmem, o czym tak naprawdę pisze artykuł?

Natomiast Malcolm Saint to dwudziestosiedmioletni miliarder, biznesmen, poświęcający się pracy, mający czarny pas w karate, będący właścicielem kilkunastu luksusowych samochodów oraz jachtu, organizujący imprezy w swojej posiadłości, otaczający się mnóstwem kobiet, biorący czynny udział w akcjach charytatywnych oraz uczestniczący również w akcji "Ratujmy zwierzęta". To mężczyzna niezwykle przystojny, dobrze zbudowany, umięśniony, opalony, pewny siebie, o zniewalającym uśmiechu, tajemniczy, wpływowy, poniekąd zaborczy, niekiedy bezkompromisowy, czasem dowcipny, niezbyt wylewny, niepotrafiący do końca nazywać i wyrażać swych uczuć, zraniony, nieufny, skryty, ale również czuły, delikatny, towarzyski, oddany i odpowiedzialny. Czas wolny spędza ze swoimi przyjaciółmi Tahoe i Callanem na jachcie, w klubach, oglądając mecze lub grając w golfa. Jego matka nie żyje, a z ojcem nie utrzymuje kontaktów, mimo, że często bywają na tych samych przyjęciach (wówczas się unikają). Pomimo, iż otaczało go mnóstwo osób, to czuł się w jakimś stopniu samotny. Nigdy też nie był w długotrwałym związku, nawet o to nie zabiegał. I nagle, któregoś dnia w jego gabinecie w celu przeprowadzenia z nim wywiadu zjawia się Rachel, która go fascynuje i wyzwala w nim przyjemne oraz pozytywne emocje. Kobieta, o której nie potrafi przestać myśleć. Kobieta, która go niebywale intryguje. Kobieta, która sprawia, że on sam czuje się szczęśliwy.

Muszę przyznać, że bardzo polubiłam Malcolma, od samego początku obdarzyłam go sympatią. Powiem więcej (chyba po raz pierwszy) - kocham tego faceta! Całkowicie przyćmił swoją osobą, postawą, zachowaniem, postępowaniem główną bohaterkę Rachel. Moim zdaniem to on odgrywał pierwsze skrzypce i to on skupił całą moją uwagę w powieści. Niesamowicie mnie zaintrygowała jego postać i bardzo jestem ciekawa, co dokładnie zaszło w jego przeszłym życiu, dlaczego jego kontakty z ojcem uległy oziębieniu, a nawet przerwaniu. Mam nadzieję, że dowiem się tego w kolejnym tomie tej serii. Zarówno Rachel, jak i Malcolm zostali bardzo wyraziście ukazani. Zdecydowanie lepiej i precyzyjniej możemy poznać uczucia, przeżycia, spostrzeżenia i przemyślenia Rachel, bowiem to z jej perspektywy przedstawiona jest cała historia. Aczkolwiek bardzo bym chciała się dowiedzieć, jakie przez cały czas myśli i refleksje kłębiły się w głowie Malcolma, to mogłoby być niewątpliwie ciekawe i fascynujące.

Powieść jest bardzo dobrze napisana, lekkim, prostym i łatwym stylem. Chłonęłam ją z ogromną przyjemnością, delektowałam się każdą jej stroną, smakowałam każdą kartkę, przenikałam w umysły i uczucia głównych bohaterów. Zwyczajnie nie chciałam odrywać się od jej lektury, ale musiałam, bowiem przecież należało wrócić do domowych obowiązków, które po prostu mnie wzywały. Ale za każdym razem, gdy choćby na chwilę ją odkładałam, czułam smutek i pustkę. Naprawdę. I nieustannie rozmyślałam o Malcolmie i Rachel oraz łączącym ich uczuciu. Z niecierpliwością wypatrywałam wieczora, kiedy znów będę mogła powrócić do świata bohaterów i wraz z nimi doznawać i doświadczać wszystkich przeżyć i emocji oraz wrażeń. Prawdę mówiąc, z jednej strony pragnęłam jak najszybciej przeczytać tę książkę, która wciąga od pierwszej strony i poznać zakończenie ukazanej historii, a tym samym decyzję Rachel, a z drugiej strony specjalnie dozowałam sobie jej lekturę, bowiem nie chciałam rozstawać się z ani z bohaterami, ani z opowieścią, ani tym bardziej z emocjami, którymi z pewnością ta powieść jest przepełniona. Nie ukrywam, że po przeczytaniu tej pozycji, najpierw się zezłościłam, kiedy dostrzegłam na ostatniej kartce słowa: ciąg dalszy nastąpi (wcześniej nie zwróciłam uwagi, że to pierwszy tom serii :)). Aczkolwiek później na mojej twarzy zagościł uśmiech, a w mych oczach pojawiła radość, bowiem uświadomiłam sobie, że będzie kolejny tom i to już niebawem, bo w lutym.

Faktem jest, że w ostatnim roku miałam okazję przeczytać kilka (może nawet kilkanaście) lepszych bądź gorszych książek z gatunku literatury erotycznej, ale szczerze powiedziawszy, żadna mnie tak nie oczarowała, nie zafascynowała, nie zachwyciła jak "Manwhore". Krótko mówiąc, jestem zakochana w tej powieści i mam ochotę na więcej. Dosłownie wszystko wywarło na mnie niesamowite wrażenie, począwszy od cudownej i ujmującej okładki, poprzez ciekawą fabułę, wspaniałych bohaterów, lekki styl pisania oraz ogromny przekaz emocjonalny. Muszę też wspomnieć o ujęciach scen intymnych, które były piękne, subtelne, przyjemne, gorące i pełne uczuć.

"Manwhore" to piękna, zmysłowa, niepowtarzalna, uzależniająca, po prostu rewelacyjna powieść, stanowiąca ogromny ładunek emocjonalny. Zdecydowanie zachęcam do jej lektury i gorąco polecam. A jej autorka odtąd stała się jedną z moich ulubionych pisarek i na pewno sięgnę po inne powieści, które wyszły spod jej pióra. Tymczasem z wielką niecierpliwością będę wyczekiwać drugiego tomu z cyklu Manwhore, bo wiem, że warto. Ba! Jestem tego pewna.
White K. ( w...@onet.pl ) 2016-12-13 22:22:27, ocena: 5

http://ksiazki-wiktorii2.blogspot.com

Katy
Evans poznałam przez książkę ,,Real'' w wakacje. I się zakochałam, więc gdy nadarzyła się tylko okazja, polowałam na tą książkę. Sama nie wiem, co mnie tak pociąga w jej powieściach. Autorka ma bardzo dobry warsztat i sposób pisania. Czyta się szybko, mogę powiedzieć, aż za szybko! Strony lecą jak z bicza strzelił, że nawet nie zauważamy, kiedy skończyliśmy czytać ostatnią stronę. Jednak, mimo to autorka dostarcza nam mnóstwo wrażeń, emocji i przede wszystkim przyjemności z czytania jej dzieła. Całokształt książki jest bardzo dopracowany, nie mówię tutaj o tym, że autorka zanudza nas pół rozdziału o tym, jakiego koloru są firanki w oknach, nie. Chodzi mi o to, że zadbała o to, aby każdy bohater wnosił coś od siebie do książki. Główna bohaterka jest dopracowana w najmniejszych szczegółach. Do niej samej może się porównywać wiele kobiet na całym świecie. A Pan Saint? Jedyne, co mi przeszkadzało to fakt, że bardzo mi przypomina z zachowania głównego bohatera ,,Pięćdziesięciu twarzy Grey'a''. Nie wiem sama, czemu, może jego sposobem bycia? Oboje panowie bogaci i oboje mieli dość luźne podejście do życia, nie ma, co ukrywać. Mimo to jednak nie mogę powiedzieć, że jest to Grey. Jest to osoba w całkiem innym wydaniu.

,,Przy mnie zachowujesz się zupełnie inaczej niż, na co dzień.

- To przez ten znaczek, który nosisz. Ten z napisem "ostrożnie, towar delikatny i kruchy".

- Nie jestem delikatna i krucha.

- Jesteś, i to tak bardzo, że zapakowałaś samą siebie w karton, żeby się nie potłuc''.

Rachel - piękna i utalentowana dziennikarka, do której nareszcie uśmiecha się szczęście. Ma przeprowadzić wywiad z najprzystojniejszym, najbogatszym i najbardziej legendarnym biznesmenem w Chicago. Nie jest to zadanie łatwe, jednak dziewczyna podchodzi do niego z ogromnym zapałem. Nie zraża jej nawet fakt, że Pan Saint, mimo, że na nazwisko ma Święty, za takiego nie uchodzi, można nawet powiedzieć o nim więcej. Jest playboyem, któremu nie oprze się żadna kobieta, jednak żadnej z dotychczasowych zdobyczy nie udało się jeszcze skraść jego serca. Rachel idzie się spotkać z tym mężczyzną tylko i wyłącznie z powodu pracy. Jednak ich spotkanie zmienia wszystko. Dziewczyna odkryje, że Panu Saint do świętego daleko, a mężczyzna zrozumie, że jedyną osobą, która może do niego dotrzeć jest dziennikarka, która wkroczyła w jego życie tylko w celu przeprowadzenia wywiadu.... Czy dziennikarce uda się dowiedzieć się czegoś, czego nikt jeszcze nie wie o najważniejszej śmietance w Chicago?

,,Nigdy nie wyobrażałam sobie błyszczących zielonych oczu i mnóstwa uśmiechów, i mężczyzny,

który jest dla mnie wyzwaniem, który się ze mną przekomarza, ma tyle wad, ale jednocześnie jest

idealny, i który sprawia, że chcę znać jego każdą myśl''.

Powieść wciąga od pierwszej strony. Kipi z niej namiętność, tajemniczość i muszę przyznać, że Katy Evans ma gigantyczny talent do pisania erotyków. Jej książki mają charakter i coś, co nas zaciekawia i porywa w wir wydarzeń. ,,Manwhore'' to pierwsza część trylogii erotycznej, która po przeczytaniu zmusza nas do czekania na premierę części drugiej pt. ,,Manwhore 1'', na którą osobiście czekam z zapałem. A jej premiera odbędzie się 17 lutego 2017 roku.

Polecam gorąco tą książkę oraz inne powieści tej autorki!
Paulina M. ( a...@wp.pl ) 2016-12-12 21:49:18, ocena: 5

Rachel Livingston, młoda dziennikarka pracująca w magazynie "Edge" dostaje szansę na napisanie artykułu, który może znacznie się przyczynić do rozwinięcia się jej kariery zawodowej. Musi jedynie napisać demaskatorski artykuł o najbardziej grzesznym facecie w Chicago.

Malcolm Saint jest kobieciarzem. Kobiety marzą aby znaleźć się w jego łóżku i on to wykorzystuje. Nic nie wskazuje na to, że tę dwójkę może coś połączyć, ale wydaje się, że Rachel jest jedyną kobietą, która potrafi dotrzeć do tego mężczyzny. Jednak czy Rachel będzie potrafiła zdemaskować faceta przed całą masą ludzi, w którym na dodatek się zakochuje? Może tym uratować swoją upadającą redakcję. Chęć rozwinięcia skrzydeł w dziennikarstwie jest tak samo mocna jak chęć poznania tego mężczyzny.

Katy Evans, znana nam z serii Real znowu daje nam świetną powieść, od której nie można się oderwać i kolejny raz przedstawia nam cholernie seksownego i uzależniającego mężczyznę, którego każdy uważa za drania, a w środku jest zupełnie inny. I kolejny raz potrzeba kobiety, która będzie potrafić wydobyć z niego to co najlepsze. Hmm, zabrzmiało to dwuznacznie, ale właśnie o to mi chodziło.

Zapewne opis i fabuła wydają się dosyć schematyczne, ale lekkość pióra Katy i jej zdolność opowiadania tego wszystkiego nie daje nam się nudzić podczas czytania. Evans jest mi również znana z irytujących bohaterek. Zapewne, żeby nie było za słodko, coś musi takiego być. Tym razem nie jest to główna postać, ale jej przyjaciółka Gina. Dziewczyna ciągle próbuje wmówić Rachel, że one do szczęścia nie potrzebują facetów, że razem im będzie lepiej, a w końcu, że Malcolm i tak nie zmieni swoich nawyków i ciągle będzie sypiać z różnymi kobietami. Robi wszystko aby Rachel dała sobie spokój z Saintem. Wkurza mnie niesamowicie.

Autorka napisała kolejny, emocjonalny rollercoaster, przy którym można się śmiać i płakać. Wciągająca treść i ciekawi bohaterowie trzymają nas przy książce do ostatniej strony, a gorące fragmenty sprawiają, że mroźne dni nie są już tak bardzo mroźne.
Izabela J. ( i...@onet.pl ) 2016-12-08 09:26:19, ocena: 5

Moja recenzja:

To
również pierwszy tom nowej serii erotycznej, autorki która zachwyciła wiele osób swoją powieścią "Real".

Tym razem również udało jej się napisać powieść od której ciężko się oderwać.

Młoda reporterka, Rachel, otrzymuje nowe, trudne zadanie. Aby uratować czasopismo dla którego pisze, musi napisać artykuł o najsłynniejszym kawalerze z Chicago - miliarderze Saint. To dla niej furtka do przyszłej kariery. Tylko co tak na prawdę zwiastuje to zadanie?

Akcja rozwija się bardzo wolno, nie zabraknie tutaj namiętności, erotyzmu i humoru. Dzięki temu książkę czyta się bardzo lekko i nie wieje w niej nudą. Fabuła właściwie niczym nie zaskakuje, ale niesamowicie wciąga do świata Rachel.

Podczas czytania polubiłam obydwie barwne postacie.

Manwhore to bardzo wciągająca książka, przeplatana emocjami. Jak wcześniej wspomniałam nie brakuje w niej również humoru, napięcia i seksownych bohaterów. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego tomu, ponieważ zakończenie jest pełne tajemniczości.

"- Wyzwaniem jest coś, czego przestajesz pragnąć, kiedy już to zdobędziesz. Dopóki nie uczynię cię moją, nie będę wiedział, czy jesteś wyzwaniem."
Urszula S. ( u...@wp.pl ) 2016-12-01 07:54:38, ocena: 5

Kiedy Twoje życie opiera się tylko na relacji dom i praca zapominasz o wielu istotnych rzeczach i emocjach. Kiedy masz konkretny cel, przysłania on inne, dziejące się w tym samy czasie rzeczy. Kiedy skupiasz sie na jednym elemencie, nie widzisz innych. Gubisz się, gubisz świat, gubisz sens. Jednak najbardziej gubisz się wtedy kiedy wydaje Ci się, że masz wszystko pod kontrolą. Bo przecież tak własnie jest, prawda? Jednak nie zawsze to co widzimy na pierwszy rzut oka pokrywa się z tym co dzieje się między słowami, gestami, między ciszą...

Rachel stoi na progu swojej dziennikarskiej kariery. Pisanie to jej pasja, pasja, która sprawia, że dziewczyna ma cel, a nawet dwa. Po pierwsze chce uratować zmierzające ku upadkowi wydawnictwo, a po drugie chce zrekompensować mamie wszystko to co poświęciła w imię matczynej miłości.

Taką możliwość daje jej napisanie demaskatorskiego tekstu o największym playboyu Chicago, którym jest Malcolm Saint.

Świadoma swojego zadania Rachel wie, że musi nagiąć kilka istotnych zasad aby zbliżyć się do mężczyzny. Wie, że musi wślizgnąć się w jego towarzystwo, poznać jego, jego przyjaciół, jego sekrety. Tylko czy młoda dziennikarka da radę oprzeć się urokowi tajemniczemu Casanovie? Czy w tym wszystkim zachowa własną autonomię?

Sięgając po tego rodzaju książki zastanawiam się za każdym razem czy fabuła mnie zaskoczy? Czy będą emocję? Czy znowu zarwę nockę?

Rozczaruję Was. Tym razem nie zarwałam nocki - 23:00 - idziemy spać. Jednak pierwszą rzeczą po przyjściu z pracy jest książka. Towarzyszyła mi w kuchni, łazience, łóżku - aż do 23:00. Przepadłam.

Katy Evans bardzo ciekawie rozegrała fabułę, skomponowała bohaterów i ich nietuzinkową historię.

Początkowy schemat z wywiadem obudził moje wątpliwości, które systematycznie ginęły pod każdą następnie przeczytaną stroną. Im bardziej poznawałam historię Rachel i Malcolma tym bardziej było mi mało. Znowu książkowy niedosyt. Fabuła niejednokrotnie mnie zaskoczyła swoją nieprzewidywalnością. Powiem Wam, że intrygi się tutaj nie spodziewałam.

Bohaterowie to na pierwszy rzut oka dwoje dorosłych ludzi. Choć mam wrażenie, że o tym mówi tylko ich metryka.

Rachel, która za wszelką cenę próbuje być odpowiedzialna zarówno zawodowo jak i prywatnie. Jednak w głębi swojej osobowości jest osobą, która boi się uczuć, odrzuca je bo tak jest łatwiej, bezpieczniej. Bezpieczniejsze jest to co znamy. I tego planu trzyma się Rachel.

Malcolm jest bardzo tajemnicza osobą, zdystansowaną, ale jednocześnie wie czego chce i nie boi sie po to sięgnąć. Ma świadomość tego jakie reakcje budzi u kobiet i wcale nie jest mu źle z tego powodu. Jednak niedostępność Rachel spowoduje, że obudza się w nim inne emocje, te których nie znał, których się po sobie nie spodziewał. Poznamy go nie tylko od strony playboya, ale równiez człowieka pełnego empatii.

Sam język powieści jest bardzo przystępny. Nie oszukujmy się, znajdziemy tutaj prywatne, erotyczne sceny, pełne napięcia, zmysłowości i emocji. Znajdziemy miłość zapisaną między słowami. Miłość, o której sie nie mówi, której nikt nie zapraszał, która przyszła bo miała taką fanaberię. Książka naszpikowana jest emocjami, pobudza zarówno zmysły jak i wyobraźnię. Rozgrzewa od środka.

Powiem Wam, że początkowo miałam pewne obawy widząc podobny schemat fabuły z wywiadem, jednak tutaj wszystko potoczyło się bardziej prawdopodobnie, bardziej życiowo. Jest cel, jest misja, po trupach do celu. Zastanawiałam się czy główna bohaterka okaże się bezwzględną egoistką, która cel stawia na pierwszym miejscu, a ludzi dużo niżej w swojej prywatnej hierarchii. Zastanawiałam się czy playboy Saint zaliczy i zostawi Rachel. Zastanawiałam się nad milionem możliwych scenariuszy jednak w zamian za to dostałam " Ciąg dalszy w kolejnym tomie". Dlatego własnie mam ochotę krzyczeć "tak się nie robi"! Jestem po prostu zbulwersowana, że mnie, czytelnika zostawiono w niepewności emocjonalnej aż do lutego!

Książka zalicza się do grona bardzo kobiecych, pełnych emocji i uczuć ukrytych w gestach, słowach, ciepłej kawie. Nie znajdziemy tutaj przelukrowanej fabuły pełnej serduszek, amorków i kwiatków. Znajdziemy pożądanie, które samo wyznacza zasady i rozdaje karty. Znajdziemy zwykłych ludzi, ze swoimi historiami i demonami. Znajdziemy chciwość, znajdziemy nieuczciwość, zdradzę i chęć wspięcia się po szczeblach kariery za wszelką cenę. Ale w tym wszystkim znajdziemy tez człowieka, pełnego obaw i niepewności, człowieka, który zmaga się ze strachem własnego ja. Znajdziemy to co na pierwszy rzut oka wydaje się niewidoczne...
Angelika P. ( a...@interia.pl ) 2016-10-16 13:51:55, ocena: 5

Katy Evans to autorka, z którą miałam już do czynienia przy okazji czytania pierwszej części jej innej serii - "Real". Książka może mnie nie zachwyciła, ale spędziłam z nią kilka naprawdę przyjemnych chwil, dlatego postanowiłam sięgnąć także po podobną tematycznie powieść "Manwhore". Jest to również erotyk, jednak tym razem mamy do czynienia z innym typem pary, bo nie bokser-rehabilitantka, a milioner-dziennikarka. Takie połączenie jest już wam pewnie znane z pewnej bardzo popularnej trylogii erotycznej. Ale czy Katy Evans poprzestała na tylko takim podobieństwie?

Historia rozpoczyna się w momencie, kiedy magazyn "Edge" jest na skraju upadku. Rachel, jedna z dziennikarek, otrzymuje od swojej przełożonej propozycję nie do odrzucenia - ma napisać artykuł demaskatorski o najpopularniejszym mężczyźnie w mieście - Malcolmie Saintcie, którym uratuje "Edge" i pozwoli na zachowanie posady sobie i kolegom z redakcji. Tekst ma odkryć wszystkie tajemnice tego wpływowego milionera i playboya, ma ukazać całą prawdę o jego romansach, życiu prywatnym i zdementować wszelkie fałszywe plotki na jego temat. W tym celu Rachel musi się do niego bardzo zbliżyć, może nawet bardziej niż by sobie tego na początku życzyła... Z biegiem czasu sprawy się komplikują i między tą dwójką zaczyna rozwijać się relacja oparta już nie tylko na kwestiach zawodowych. Czy Rachel poświęci karierę dla romansu z tak nieprzewidywalnym człowiekiem?

Jak już wspomniałam, Katy Evans oparła swoją historię na podobnym schemacie, co wszystkim znana E.L. James, autorka trylogii "Pięćdziesiąt twarzy Greya". Jest dziennikarka i wpływowy milioner, jest wywiad, jest pewna siebie współlokatorka i jest także motyw trudnego dzieciństwa. Podobieństw jest naprawdę sporo, ale mimo to, historia całościowo sprawia wrażenie oryginalnej i przybiera swój indywidualny tok. Poza tym, według mnie jest o wiele lepiej napisana, językiem prostym i lekkim w odbiorze, ale niepozbawionym polotu i emocji.

Narracja Rachel jest bardzo przyjemna, a sama bohaterka naprawdę da się lubić. Nie jest to jedna z tych szarych myszek, które ni stąd ni zowąd nagle zostają dostrzeżone przez zniewalającego adonisa. To atrakcyjna młoda kobieta, spełniająca się zawodowo, łaknąca przygód i wyzwań. Choć sama nie wierzy, że Saint jest w stanie zainteresować się jej osobą, czytelnik dostrzega w niej to, co zapewne zauważył i on - urok osobisty, pokorę i odwagę. W czasie rozkwitu jej znajomości z Malcolmem, targają nią przeróżne emocje, a są one tak adekwatne do sytuacji i tak dobrze opisane, że jako czytelniczka jestem w stanie utożsamić się z niemal każdą z nich. Saint jest natomiast ucieleśnieniem fantazji wielu kobiet - przystojniak o zniewalającym spojrzeniu, tajemniczy, wpływowy, bogaty, a także niezwykle dobry i wrażliwy. Można odnieść wrażenie, że jego postać jest nieco przerysowana, wyidealizowana, ale czy mogę uznać to za wadę? Tego typu literatura jest w końcu przeznaczona dla rozrywki, relaksu, dla przeniesienia się w świat fantazji i marzeń - a pomarzyć o takim facecie jest niezwykle miło!

"Manwhore" to według mnie jedna z lepszych pozycji książkowych z gatunku literatury erotycznej. Nie dajcie się zwieść kontrowersyjnemu tytułowi, bo choć oczywiście ma on swoje odniesienie w historii, to w zupełnie innym sensie niż możecie z początku podejrzewać. Powieść czyta się niezwykle przyjemnie i szybko, wciąga i absorbuje czytelnika, a zakończenie pozostawia niesamowity niedosyt! Czekam niecierpliwie na kolejną część serii o Rachel i Malcolmie, a was serdecznie zachęcam do sięgnięcia po pierwszą.
Katarzyna S. ( k...@wp.pl ) 2016-10-06 14:22:58, ocena: 4

Zachwycona serią "Real" nie mogłam doczekać się kolejnej książki tej autorki. Okazało się, że będzie to "Manwhore". Tytuł bardzo wymowny, obiecująca autorka, zapowiedz intryguje - wszystko wołało bym czytała.

O czym więc jest "Manwhore" ?

Malcolm Kyle Preston Logan Saint to bogaty, bardzo wpływowy

i obłędnie przystojny biznesmen z Chicago. Wokół jego osoby krąży mnóstwo legend, sam Malcom zaś owiany jest nimbem tajemniczości.

Mężczyźnie wydaje się, że już nic nie jest w stanie go zaskoczyć.

W jego życiu sporo jednak namiesza nagłe pojawienie się Rachel Livingston - młodej, utalentowanej i pięknej dziennikarki. Rachel otrzyma zlecenie przeprowadzenia wywiadu ze słynnym Malcomem Saintem i odkrycia tego, kim naprawdę jest mężczyzna będący na językach wszystkich mieszkańców Chicago.

Czy Rachel uda się odkryć prawdziwe oblicze Malcolma?

A może to Malcolm odkryje prawdziwą Rachel?

Przyznam się Wam szczerze, że mam problem. Z jednej strony jest to bardzo dobrze napisana, wciągająca i kipiąca od emocji powieść, a z drugiej strony osobiście mam problem z bohaterką. Polega on na tym,

że autorka zbudowała ich historie na kłamstwie - kłamstwie Rachel. Jako dziennikarka upadającego tytułu ma za zadanie zaczaić się na sławnego milionera, wyciągnąć od niego pikantne szczegóły i opisać w kompromitującym go artykule. Ma to tchnąć nowe życie w redakcję, a ona sama ma nie mieć skrupułów, ba ma nawet go uwieść....

i tu moje sumienie zaczęło się buntować. Denerwowała mnie tym samym od samego początku.

Nie mogłam się z nią utożsamiać i nawet jak zaczęła się łamać pod urokiem Malcolma to i tak była dla mnie zaszufladkowana. Ten mój mały głosik w głowie cały czas szeptał: a czego się spodziewałaś? Jak mogło się to udać? Ile jesteś w stanie poświecić? Jak nisko można upaść? Jak widzicie denerwowała mnie, ale jest moment, że karta się odwraca i bohaterka zdaje sobie sprawę, ze to ona będzie pokiereszowana i nie wyjdzie z tego pseudo związku bez szwanku. Odzywają się takie uczucia, że zapierały dech. Następuje nawrócenie, żal, przegrana, ale czy nie jest za późno??? Czy modliszka może stać się ofiarą??

Bez wątpienia książka wzbudza emocje - ogromne i skrajne. I absolutnie nie można jej zaszufladkować.

Gdy zaczęłam ja czytać w oczy kuły podobieństwa do innej powieści, ale to tylko chwilowe. Tak naprawdę "Manwhore" jest lepiej napisany, bardziej skomplikowany, rozbudowany i nieszablonowy, a po paru rozdziałach nie połączycie jej z żadną inną książką.

Gdy ją skończyłam mój cały mój wyrobiony wcześniej pogląd wywrócił się do góry nogami - bo przeczytanie jej do końca dopiero pozwala na złożenie kreacji bohaterów w całość i sprawia, że chce się więcej, więcej i więcej. To kipiąca zmysłowością, naszpikowana pikantnymi scenami powieść o wyborach , przemianie, o moralności. Byłam pierwsza w ocenie bohaterki i zaszufladkowałam ją, jednak koniec pokazał mi w jakim błędzie byłam.....

Katy Evans zasiała ziarno i bardzo chce dowiedzieć się co będzie dalej.

Kasik Recenzuje
Klaudia Aleksandra G. ( k...@gmail.com ) 2016-09-28 17:20:12, ocena: 5

Znacie te stare powiedzenie: ,,kłamstwo ma krótkie nogi"? Zastanawiacie się, czemu się o to pytam? Otóż ta mądrość idealnie opisuje książkę, którą dziś dla was zrecenzuję. Bądźmy szczerzy, ludzie kłamią, kłamali i będą kłamali. Na świecie nie istnieje ani jedna osoba, która nigdy w życiu nie ubarwiła swojej historyjki. Czasami robi coś w dobrej wierze albo pragniemy zyskać w oczach innych ludzi i chcąc nie chcąc kręcimy, choć w maleńkim stopniu. To wychodzi sama z siebie. O ile te kłamstewka nie robią nikomu krzywdy, zdarzają się również takie, które potrafią zniszczyć drugą osobę. Ile razy słyszy się o samobójstwach spowodowanych oszczerstwami i słabą psychiką? Osoby, na których temat pojawiają się plotki i zwykłe okrutne kłamstwa nie radzą sobie z tym, a jedyne wyjście, które świta im w głowie, wcale nie jest dobre. Brednie, które mówimy o innych ludziach, mogą mieć poważne konsekwencje i często doprowadzają do tragedii. Zwykle nie zdajemy sobie z tego sprawy, póki nie jest za późno. Pomyślcie teraz o aktorach, piosenkarzach, bogatych ludziach, o których dziennie pojawia się tysiąc oszczerstw. Zastanawialiście się, jak oni się z tym czują? Powiem wam jedno, kłamstwo mówione przez obcą osobę, nie boli tak bardzo, jak przez bliskiego człowieka, który wiele dla nas znaczy. Kiedy ktoś dla nas ważny, opowiada o nas kłamstwa innym, a nam samym się podlizuje, czujemy się okropnie, jakbyśmy nic nie znaczyli. To niszczy nas od środka, a stracone zaufanie trudno odbudować, ba może to nigdy nie nastąpić. Warto zastanowić się na tym, co mówimy i nie rzucać oszczerstwami na inną osobę, bo wtedy możemy ją wtedy całkowicie zniszczyć. Są również takie kłamstwa, które, choć na początku mają przynieść nam zysk, sprawiają, że zbliżamy się do pewnej osoby i za nic nie chcemy zrobić jej krzywdy. Poznajemy jej wady i zalety, przeszłość, osobowość, a wtedy to, co było dla nas ważne, traci na znaczeniu, a jedyne, na czym nam zależy to jej szczęście. Czasami kłamstwo zmienia nasze życie. Pytanie tylko brzmi, na gorsze czy na lepsze? Kochani, przychodzę dziś do was z recenzją książki, która chwyciła mnie za serce, sprawiła, że z każdą kolejną stronę emocje sięgały zenitu. Jedna z moich ulubionych autorek Katy Evans kolejny raz zafundowała mi intensywną, seksowną, wzruszającą przejażdżkę i zadziwiała na każdym kolejnym zakręcie. ,,Manwhore" całkowicie mnie zniszczyło, złamało i sprawiło, że moje serce pragnie, jak najszybciej znów spotkać się z historią Rachel i Malcolma. Jeśli myślicie, że to kolejny romans, jesteście przygotowani na następny erotyk, nie moglibyście się bardziej pomylić. ,,Manwhore" to coś więcej. To powieść, która na zawsze wbije się w waszą duszę, a wy nie będziecie mogli doczekać się kolejnego tomu. Zapraszam na recenzję!

,,Poczucie winy jest bardzo nieprzewidywalne. Zawsze mnie dopada, kiedy ktoś tak ginie. Poczucie winy, że nie robię więcej, poczucie winy z powodu tego, że żyję. Aby radzić sobie z tym wszystkim, korzystamy z tak wielu mechanizmów obronnych. Gniew, zaprzeczenie, łzy. Ale moim mechanizmem zawsze było działanie. Wiele podjętych przeze mnie działań miało na celu zwalczenie lęków i uśmierzenie bólu."

Czy można odkryć, kim naprawdę jest najzamożniejszy playboy z Chicago, i nie zatracić przy tym swego serca i duszy?

Malcolm Kyle Preston Logan Saint to bogaty, bardzo wpływowy i obłędnie przystojny biznesmen z Chicago. Wokół jego osoby krąży mnóstwo legend, sam Malcom zaś owiany jest nimbem tajemniczości.

Mężczyźnie wydaje się, że już nic nie jest w stanie go zaskoczyć. W jego życiu sporo jednak namiesza nagłe pojawienie się Rachel Livingston - młodej, utalentowanej i pięknej dziennikarki. Rachel otrzyma zlecenie przeprowadzenia wywiadu ze słynnym Malcomem Saintem i odkrycia tego, kim naprawdę jest mężczyzna będący na językach wszystkich mieszkańców Chicago.

Czy Rachel uda się odkryć prawdziwe oblicze Malcolma? A może to Malcolm odkryje prawdziwą Rachel?

,,Zapadamy się głębiej na sofie i pozwalam mu się pocałować, ponieważ jeszcze nigdy czegoś takiego nie czułam. Otwieram szerzej usta, rozkoszując się każdą chwilą, każdą sekundą, podczas której jego usta stykają się z moimi. Całuje mnie i całuje, aż brak mi tchu. Pragnę, aby nigdy nie przestawał. Mogłabym to robić całymi godzinami. Te pocałunki są idealne. Niesamowite."

Młoda dziennikarka, Rachel Livingston, pracuje w swego czasu popularnym magazynie ,,Edge", które obecnie nękają długi, a czytelnicy ubywają. Dla dziewczyny, która kocha pisanie, to tragiczna wiadomość, więc kiedy szefowa prosi ją wykonanie sekretnego artykułu, mającego na celu zdemaskowanie seksownego, bogatego, młodego biznesmena, do której wzdycha każda kobieta, nie zastanawia się długi i podejmuje się działania. Przekonania, że Malcolm Saint to kolejny arogancki playboy postanawia bliżej go poznać i uratować magazyn. Od pierwszego spotkanie kobieta zaczyna coś do niego czuć, a i ze strony Sina nie jest to obojętne. Wzajemne pożądanie sprawia, że nie mogą o sobie zapomnieć. A każda kolejna wizyta młodej dziennikarki burzy stały rytm serca Saint'a. Z biegiem czasu Rachel zaczyna widzieć w nim coś więcej. Tylko, czy nie będzie za późno. Malcolm Saint stawia na uczciwość i lojalność, a dziewczyna od początku nie była z nim szczera. Czy między tą dwójką dojdzie do czegoś więcej? Co okaże się ważniejsze dla dziewczyny, praca czy mężczyzna, którego ledwo zna, a który rozbudza w niej wszystkie zmysły? Jakie tajemnice skrywa Malcolm Saint? Czy pożądanie może zmienić się w coś innego?

,,Czuję na skroniach opuszki jego palców. Odgarnia mi włosy z czoła, żeby lepiej mnie widzieć. Mam wrażenie, że jego dłonie pozostają tam przez ułamek sekundy, a jednocześnie przez całą wieczność. Mrugam, niechętnie odrywając trzęsące się dłonie od jego karku i opuszczając je wzdłuż ciała. Mój wzrok skupia się na oszałamiająco przystojnej, męskiej twarzy. - Ja... Nie możemy tego robić.

- Już to zrobiliśmy. I robimy, Rachel.

Spod długich rzęs przygląda się swojemu dziełu: moim wilgotnym i spuchniętym ustom."

,,Manwhore" to historia, która pozostaje na długo w pamięci. Piękna, gorąca, niezwykła skradła moje serce i sprawiła, że coraz to kolejne rozdziały czytałam z wypiekami na twarzy. Są takie książki, które choć wydają się zwyczajnym romansem, okazują się wartościową, zaczarowaną historią, która wywołuje lawinę emocji i wprawiają czytelnika w stan, z którego nie da się szybko wyjść. Zadziwiają, niszczą i odbudowują. Właśnie tak było z ,,Manwhore", którą na pewno jeszcze nie raz przeczytam. Katy Evans pisze coraz lepiej, a historia Rachel i Malcolma opowiadała o namiętnej, niezrozumiałej miłości, która pokona wszelkie mury oraz o kłamstwach, które mogą zniszczyć relację z drugim człowiekiem, a czasami okazują się czymś, co łączy dwójkę zupełnie różnych ludzi i nakierowuje ich na wspólną drogę. Zakończenie kompletnie pozbawiło mnie tchu, a nie wiem, czy wytrzymam, aż zostanie wydana kontynuacja. Mam nadzieję, że wydawnictwo Kobiece się pośpieszy i nie pozwoli, by moje serce odmówiło współpracy. Nie wiem, jak wam, ale mi bardzo podoba się okładka. Ma w sobie coś magicznego, seksownego. Po prostu urzeka i zachęca do zagłębienia się w historii. Choć muszę przyznać, że w książce było zbyt wiele powtórzeń, co niekiedy mnie denerwowało. To był jedyny maleńki minus, a reszta książki pokazuje kunszt pisarki, która cały czas się rozwija. Widać, że nie marnuje czasu, ponieważ jej coraz to kolejne książki są bardziej dopieszczone. Choć wydawać by się mogło, że to kolejny erotyk, który przeczyta się i zostawi bez wyrzutów sumienia, to przekonanie jest fałszywe. Autorka funduje dużą dawkę emocji, podniesione ciśnienie, urwany oddech i obrazy, które na długi czas pozostaną w pamięci. Intrygujący, wyraziści bohaterowie, silne uczucie, namiętne sceny i coraz to nowe niespodzianki sprawiają, że ,,Manwhore" kusi i zamyka czytelnika w swoich ramionach oraz czas na wydanie kontynuacji czyni nieznośnym. ZACHWYCAJĄCA!

,, Mówiono o mnie, że jestem lekkomyślny, że nie można na mnie polegać, że nie zrobiłbym niczego dla innych. Ojciec patrzył na mnie tak, jakbym to ja był wszystkiemu winien, a matka tak, jakbym był na najlepszej drodze do autodestrukcji. Ludzie widzą we mnie osobę, która może dać im gwiazdkę z nieba, ale ty patrzysz na mnie tak, jakbym już to zrobił. Jakby do szczęścia wystarczał ci sam fakt, że istnieję."

Czy czasami macie ochotę na niegrzeczną książkę? Taką, która rozpali wasze zmysły, a bohaterowie dodadzą pikanterii? Jeśli tak, to ,,Manwhore" właśnie to wam zapewni. Spotkacie tu postacie, które rozpalą wasze zmysły i pozostaną z wami na długo. Rachel Livingston jest młodą, ambitną dziennikarką, która robi wszystko, by zapobiec przemocy i uratować magazyn, do którego ma wielki sentyment. Zwykła dziewczyna zajmująca się pisaniem wydawałoby się, że nic ciekawego nie wniesie do powieści, a tu proszę. Rachel, choć czasami mnie irytowała swoimi wahaniami, okazała się niezwykłą postacią, która jest niezwykle zdeterminowana, ale również lojalna. Widzi w Saint'cie jego prawdziwe usposobienie, a nie to, co kreują media. Rachel, choć popełnia ciągle błędy, to stara się na nich uczyć i walczyć o dobrą sprawę. Pytanie brzmi, czy będzie nią Malcolm, a może ,,Edge"? Malcolm Saint, choć w mediach ma opinię aroganckiego, pewnego siebie drania, który ciągle widziany jest z inną kobietą, to jest zranionym, uczciwym, lojalnym mężczyzną. W przeszłości został skrzywdzony, a buntownicza postawa miała trzymać ludzi z dala od niego. Choć nazwisko w pewnym stopniu mu pomogło, do wszystkiego doszedł sam i bardzo ceni sobie indywidualność. Seksowny, gorący, oszczędny w słowach młody biznesmen poruszył nie jedno czytelnicze serce i nie sądzę, by kiedykolwiek się to zmieniło. Saint nie lubi rozmawiać o uczuciach, ale czy otworzy się przed Rachel? Gina to praktyczna, unikająca mężczyzn, zraniona kobieta, która nie chce stać się niczyją zabawką, a już na pewno nie mężczyzny. Wynn jest jej całkowitym przeciwieństwem. Szalona, wiecznie zakochana dziewczyna pragnie miłości i nie boi się po nią sięgać. Mam wrażenie, że te dwie kobiety również dostaną swoją historię, ale na razie jestem ogromnie spragniona kontynuacji ,,Manwhore".

,,Ludzie reagują na mnie na cztery sposoby i tylko na cztery: chcą się do mnie modlić, chcą być mną, chcą mi zrobić dobrze lub chcą mnie zabić."

,,Manwhore" to seksowna, namiętna powieść, którą czyta się jednym tchem i z niecierpliwością zagłębia się w opisaną historię Rachel i Malcolma. Nie można się od niej oderwać, a gorące, intensywne sceny spędzają sen z powiek wielu czytelniczkom. Katy Evans znów zaskakuje i przedstawia nową, niesamowitą książkę, która długo będzie utrzymywała się na podium. Jeśli macie ochotę na piękną, intrygującą, seksowną powieść, to ,,Manwhore" okaże się jeszcze lepsza. Idealna na zimne, jesienne wieczory, ponieważ potrafi rozgrzać. Polecam!
Krystyna D. ( k...@gmail.com ) 2016-09-28 16:53:19, ocena: 5

Gdyby okładka mogła mówić, ta krzyczałaby 'wiem, że jestem do bólu seksowna'. I chociaż słowa nie wyrzeknie, to kryje wnętrze godne chwili zapomnienia.

Sprzedana aureola

To jedna z tych recenzji, w której najchętniej zawarłabym tylko głośne westchnienia, znaczące spojrzenia poszukujące mary ze snu i zszokowany wyraz twarzy. Jednak nie wiem, czy mogłabym z sobą żyć, gdybym pozbawiła Was swojego, ekhem, jakże pożądanego komentarza.

Malcolm Saint.

Święty z duszą diabła.

Diabeł z aureolką? Gdyby taki świecący krążek Saint posiadał, już dawno zarobiłby na nim miliony. To jest to, co robi. Ze wszystkim. Jak Midas. To mężczyzna, którego pragnie każda z nas. Sądzę, że znalazłam swój ideał. Autorka zarysowała go lekko, ledwie kontur, a potem po prostu puściła wodzę fantazji, trzymając się jednak ram rzeczywistości.

Nadała mu przymioty, których każda z nas pożąda. Po cichu. Lub na głos. Saint jest seksowny. To oczywiste. Piekielnie inteligentny - towar na wymarciu. Zdystansowany, dzięki czemu jego emocje nie są dla Rachel oczywiste. Co innego dla czytelniczek.

Kiedy czytałam, pojęłam jak ważna jest powściągliwość. Jakiej mocy nabierają proste słowa, gdy wymówi je ktoś, kto nie jest znany z odkrywania swoich kart.

Każdy ruch, każde zdanie, drgnięcie ust, ruch stalowych mięśni - Saint to miał. Po prostu to miał. Wdzięk, dziką elegancję, inteligencję, urok, charyzmę... delikatność i troskliwość skryte pod nieprzeniknioną maską. Dawno temu czytałam jedną z książek Evans. Nie wiem, czy moje słowa potwierdzicie, ale w "Manwhore" autorka naszkicowała bohatera całkiem innego kalibru. Realnego, plastycznego dzięki wymownym opisom i obdarzonego duszą. To wolna wola, którą obdarowała go Evans, wnosi w powieść coś odmiennego... nowego w gruncie rzeczy.

Nieprzeniknioność. Saint do ostatniego słowa pozostał dla mnie zagadką. Emocjonalną, taktyczną zagadką.

Z Rachel sprawa miała się trochę inaczej. To ona jest narratorką, więc poznałam ją o wiele lepiej - miało to swoje dobre i złe strony. Dziewczyna jest urocza w swojej nieśmiałości, jakby nieopierzona. Cały czas niepewna, ale jednocześnie potrafi wydobyć się ze swojej skorupy i prowadzić śmiałe, humorystyczne dialogi.

Jest bardzo zróżnicowaną postacią. Podobnie jak Malcolm posiada wiele twarzy, które wywołują pozytywne i negatywne emocje. Z jednej strony wzbudza sympatię - ma swoje zabawne chwile, jest inteligentna, walczy o siebie, mocno trzyma się ziemi, po której stąpa. Jest wszystkim, czego Saint do tej pory nie doświadczył. Nijak wpisuje się w ramy głośnej, mocnej w gębie, gorącej, agresywnej kobiety. Jest piękna, ale cicha i nieostentacyjna.

Cały godny pozazdroszczenia wizerunek zarysował fakt, że jej znajomość z Saintem nigdy tak naprawdę nie była bezinteresowna. Przynajmniej na początku. Wzajemne przyciąganie nie zdołało odwieść jej od głównego celu. Nie potrafiła poczynić aż tak pewnego siebie ruchu. Trochę w tym winy Sainta, trochę świata i trochę jej. Choć nie podobało mi się jak kręciła się dookoła, to muszę przyznać, że wniosło to w książkę realność i rys prawdziwego życia.

Także pytanie: kto tu kogo wykorzystuje?

Romansoholiczka przemawia

Relacja pomiędzy bohaterami została stworzona sumiennie i z wielką dbałością o szczegóły. Jest ogień, namiętność, prawda, garść tajemnic, antagonistyczne charaktery. Pojawia się nawet zazdrość. To perfekcjonizm w najczystszej postaci. Doceniam to jako romansoholiczka. Trochę burczę pod nosem jako czytelniczka nie stroniąca od akcji. Było kilka punktów zapalnych, które mogłyby wywołać dreszcze i mocne skoki adrenaliny. Tymczasem musiałam obejść się smakiem.

Minę osładzają sceny seksu, które są pikantne - to bez dwóch zdań, ale jakby przytłumione. Jakby to była strefa należna tylko bohaterom. Ten zabieg - postawienie szyby, wyizolowanie czytelnika z najbardziej intymnego momentu w cudzym życiu - to mnie złapało. To mi się spodobało. To było to! Z wielką chęcią powiedziałam 'nie' obnażeniu się do nagiej jaźni. Z uciechą odrzuciłam nagość duszy, nie tylko ciał. W pełni nasyciłam się widokiem i prostymi słowami, które kreśliły granicę dookoła tej dwójki.

Ostatni wdech

Czy szukałam minusów? Jak zawsze! Jednak tak mocno zakochałam się w Saincie, że trudno było mi skupić się na czymkolwiek innym. Sądzę, że wiele to mówi o książce. Chciałabym być na miejscu Rachel, ale, szczerze mówiąc, kibicuję jej z całego serca. Książka kończy się w sposób, który stawia wszystko pod znakiem zapytania. Nie wiem, czego się spodziewać. Trochę pławię się w tej niepewności, trochę mnie ona prześladuję. Z utęsknieniem wypatruję kontynuacji.
Królewskie R. ( k...@wp.pl ) 2016-09-27 20:22:45, ocena: 4

Rachel pracuje w podupadającej redakcji. Dostaje bojowe zadanie, które ma uratować jej ukochane czasopismo. Musi przeprowadzić wywiad z największym kąskiem Chicago, Saintem. Ale to nie ma być zwykły wywiad. Kobieta musi dowiedzieć się rzeczy, o których nikt wcześniej nie wiedział, a droga do odkrycia tych tajemnic nie ma żadnych znaków stop...

Na pierwszy wywiad poszła ubrana w ogrodniczki, uciapana farbą. Później pokazała się mu jako elegancka seksbomba. Z każdym spotkaniem wzbudzała jego zainteresowanie i fascynację swoją osobą. Rachel też nie pozostawała obojętna na męskość, którą emanował. Z każdą chwilą wspólnie spędzoną zaczynało coraz bardziej iskrzyć. Dziewczyna wmawiała sobie, że to tylko praca, a trzepotanie motyli w brzuchu nie ma nic wspólnego z bliskością tego mężczyzny...

Saint z kolei nie jest mężczyzną, któremu można kazać w nieskończoność na siebie czekać. Należy on do tego typu mężczyzn, którzy biorą co chcą. A on właśnie pragnie Rachel...

Manwhore to kolejna z tych powieści, które się wprost pochłania. Mogłoby się wydawać, że to drugi Grey, bo biznesmen, dziennikarka... Nic bardziej mylnego, bo na tym właśnie podobieństwa się kończą. Sceny zbliżeń opisane są w bardzo subtelny sposób, który działa na wyobraźnię, ale nie razi. Autorka również pięknie przedstawiła rodzące się uczucia, które chyba są najcudowniejszym procesem w ludzkim życiu...

Podsumowując stwierdzam, że Manwhore to cudowna książka opowiadająca historię dwojga ludzi z różnych światów, których połączyła miłość... Pełna czułości, namiętności i pożądania...
Szczegóły książki Manwhore
  • Tytuł: Manwhore
  • Autor: Katy Evans
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Seria: Manwhore
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 400
  • Format: 135 x 205 mm
  • Powiązane tematy: Prezenty na Walentynki Dla Niej
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788365506405
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Manwhore
  • Tłumacz: Wiśniewska Monika
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788365506405
  • EAN: 9788365506405
  • Wymiary: 13.5x20.5x2.8 cm
Podobne produkty
Manwhore Tom 2. Manwhore +1 - Beletrystyka dla kobiet Manwhore Tom 2. Manwhore +1

Cena: 28.41 zł
Promocja z: 36.90
DRUGI TOM KULTOWEJ SERII, KTÓRA JUŻ PODBIŁA SERCA MILIONÓW CZYTELNICZEK NA CAŁYM ŚWIECIE Katy Evans po raz kolejny uwodzi grono wiernych czytelniczek historią  Malcolma Sainta. Manwhore + 1 to drugi tom kultowej serii, która zdobyła i stale zdobywa miliony zwolenniczek na całym świecie. W tej......
Sklep prowadzony przez Glosel sp. z.o.o. sp.k., ul. Kolejowa 12E/3, 15-701 Białystok
Copyright © 2004-2017 CzaryMary.pl
CzaryMary.pl korzysta z technologii cookies, przeczytaj więcej na ten temat tutaj.
Mapa galerii: 1 | 2 | produkty niedostępne T
Stany Zjednoczone: koszt dostawy już od 47,90 zł!*
Aby sprawdzić koszt dostawy: (1) wrzuć produkty do CzaroMarowego koszyka,
(2) przejdź do Koszyka i (3) wybierzesz kraj dostawy paczki.
Super! Chcę zobaczyć CzaroMarowe Bestsellery >
* dla paczki o wadze do 1 kg. Pełny cennik kosztów dostawy znajdziesz również tutaj.