Magiczne Bestsellery

  |  

Promocje

  |  

Horoskop

  |  

Salon wróżb i magii

  |  

Magiczny Blog

  |  

Kontakt / O nas

  |  

Koszty dostawy

Zamknij [X]
Galeria
Dwadzieścia siedem snów
Dwadzieścia siedem snów
Galeria okno

Dwadzieścia siedem snów

Ocena: 4.4 (19 ocen) Zobacz recenzje »
Typ produktu Ilość stron: 336
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Dostępność:
24 godziny + czas dostawy
Promocja!
Cena rynkowa: 34.90
Nasza cena:

26.18

Taniej o: 8.72 zł ( 25 % )
Ilość
Dodaj do schowka

Opis książki

Dwadzieścia siedem snów
Do tańszej wysyłki do kiosku Ruchu (za 1,99 zł) dla zamówień od 98,99 zł brakuje Ci 98,99 zł.
Sprawdź koszt dostawy

  • Odbiór paczki w kiosku Ruchu od 4,70 zł
  • Odbiór na stacji PKN Orlen od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w paczkomacie od 8,70 zł
  • Odbiór paczki w placówce Poczty Polskiej od 8,70 zł
  • Paczka pocztowa (48h) od 10,70 zł
  • Przesyłka kurierska (24h) od 12,70 zł

UTRZYMANA W WYJĄTKOWYM KLIMACIE KOBIECA OPOWIEŚĆ, W KTÓREJ NIC NIE JEST TAKIE, JAKIM SIĘ WYDAJE

KLĄTWA RZUCONA PRZEZ DIABŁA… TAJEMNICZE WZGÓRZE… PIĘKNE I SILNE KOBIETY… - TEGO NIE MOŻNA PRZEGAPIĆ

Oto przepiękna, na poły realistyczna, na poły magiczna, opowieść o sile kobiecości, magii dnia codziennego i czarach, które rozgrywają się przed naszymi oczami, a które nie zawsze potrafimy dostrzec.

Do maleńkiej wsi, położonej malowniczo u stóp tajemniczego wzgórza, przyjeżdża młoda pisarka. Kobieta planuje rozpocząć pracę nad swoją najnowszą powieścią. W tym celu wynajmuje pokój u tajemniczej kobiety, zwanej przez miejscowych Szarą. Jednak już pierwsze chwile pobytu u gospodyni pokazują dobitnie, że zarówno dom, jak i cała wieś kryją w sobie wiele sekretów.

Główna bohaterka powoli zanurza się w misternie tkany świat snów.  Pochłonięta do reszty swoimi dociekaniami, nie zauważa nawet, że jej najnowsza powieść zaczyna pisać się sama. Każdy kolejny sen przynosi nowy rozdział, a zagadki rozwiązują się zarówno podczas jawy, jak i w czasie snu.

Ostatecznie główna bohaterka będzie musiała odpowiedzieć na pytania: Co wydarzyło się naprawdę, a co jej się tylko śniło? Kto jest bohaterem powstającej powieści? Czy przypadkiem nie jest tak, że pisarka to tylko postać z własnej książki…?

WEJDŹ DO CZAROWNEGO I UPAJAJĄCEGO ZMYSŁOWOŚCIĄ ŚWIATA SNÓW, KTÓRE NICZYM WSTĘGA PRZEPLATAJĄ SIĘ Z TYM, CO POZORNIE RZECZYWISTE


Przeczytaj darmowy fragment książki


O autorce

Marta Trzeciak debiutowała powieścią psychologiczną pt. Inframundo. Jest dwukrotną stypendystką Stypendium Kulturalnego Miasta Gdańska oraz zdobywczynią wyróżnienia w kategorii prozy pomorskiej i kaszubskiej COSTERINA (za dwie kolejne powieści: Bliżej Dalej oraz Dwa życia Kiki Kain). Trenerka i sędzia Odysei Umysłu. Pracuje nad doktoratem z dziedziny fizjologii środowiskowej – w ramach Interdyscyplinarnych Studiów Doktoranckich. Autorka artykułów naukowych i popularnonaukowych z zakresu fizjologii, weterynarii i biologii. Prowadzi warsztaty kreatywnego pisania – między innymi w Bibliotece Publicznej w Gdańsku oraz w Instytucie Kultury Miejskiej w Gdańsku.

Recenzje książki Dwadzieścia siedem snów - przeczytaj

opinie klientów:

Liczba recenzji: 19
Marta M. ( m...@gmail.com ) 2016-07-31 13:52:15, ocena: 4

Podczas mojego pierwszego spotkania z twórczością Trzeciak, jakim było Dwadzieścia siedem snów, poczułam się, jakbym zmierzała do innego świata, że podążam jeszcze nieznaną mi ścieżką literatury. Jakby nie było, akcja dzieje się w polskiej wsi, ale poczułam, jakbym znajdowała się w wyśnionej krainie, przedziwnym świecie, gdzie jawa miesza się ze snem. Wieś w powieści jest miejscem, gdzie każdy ma swoje określone miejsce i wydawałoby się, że nic nie jest dziełem przypadku.

Coraz rozpaczliwiej poszukuję w powieściach motywu oniryzmu. Sen jest czymś naturalnym, ale gdzie kryje się podłoże do jego tworzenia? Można się nim bawić jak plasteliną, na kartkach powieści tworzyć historie zupełnie oderwane od rzeczywistości i to właśnie robi autorka. Wtrącenie w fabułę tytułowych dwudziestu siedmiu snów, które, mogłoby się wydawać, nie mają nic wspólnego z akcją, są kluczowym elementem. Wspomnę jeszcze o doskonale użytym wątku legend rodowych Szarej i jej rodziny, który dodatkowo urozmaicił historię, ale również uzmysłowił mi, że autorka doskonale posługuje i bawi się słowem.

Powieść Trzeciak, gdzie magia miesza się z realizmem, gdzie sen miesza się z jawą, jest historią, po której można spodziewać się wszystkiego. Chociaż nie każdy może odnaleźć się w Dwudziestu siedmiu snach, ponieważ to nieco metaforyczna opowieść, to dopiero teraz zrozumiałam, że słowo pisane ma naprawdę olbrzymie pole rażenia i autorka stopniowo korzystała z jego obezwładniającej siły.

Sen czy jawa? Takie pytanie krążyło po mojej głowie, kiedy te dwie płaszczyzny, na pozór, w niekontrolowany sposób przenikają się wzajemnie. Czasem zdarzało mi się nie widzieć, gdzie znajduje się teraz mój umysł, którą historię autorka prezentuje - odnoszę wrażenie, że to wszystko zostało skrupulatnie zaplanowane.

Nie mogę powiedzieć, że powieść czytało się szybko. Przebrnięcie przez powieść Trzeciak zajęło mi trochę czasu, ponieważ w gruncie rzeczy historia Szarej i sny były dość chaotycznie przedstawione, przez co musiałam co jakiś czas przerywać książkę, żeby przyswoić sobie pewne fakty. A jednak moje pierwsze spotkanie z autorką mogę zaliczyć do udanych. Motyw popularnego folkloru z mniej polularnym, ale bardzo trudnym do ukazania oniryzmem oraz rodowe legendy dały doskonałą powieść, w której można przepaść bez reszty.

Polecam ją szczególnie w okresie wakacji, na wyjazdy, ponieważ magię ukrytą w jej wnętrzu można tylko poznać na świeżym powietrzu. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z piórem autorki, być może przeczytam również jej wcześniejsze powieści. Jak dla mnie, poszukującej motyw snu w powieściach, historia była tym czego potrzebowałam..
Anna P. ( p...@interia.pl ) 2016-07-29 20:57:46, ocena: 4

Zazwyczaj po przeczytaniu jakiejś książki moja głowa pęka od nadmiaru mysli a serce od zbyt dużej lub małej dawki emocji. Po przeczytaniu książki "Dwadzieścia siedem snów" w mojej głowie jest tylko jedno pytanie: Czy nie spodziewałam się czegoś lepszego?

Do zapomnianej przez świat wsi przyjeżdża młoda pisarka, która planuje rozpocząć pracę nad swoją najnowszą powieścią. Wynajmuje pokój u tajemniczej kobiety, zwanych przez miejscowych Szarą. Już pierwsze chwile pobytu u gospodyni pokazują dobitnie, że zarówno dom, jak i cała wieś kryją w sobie wiele sekretów.

Równolegle do fabuły prowadzonej na jawie, czytelnik zostaje wprowadzony w świat niezwykle realistycznych snów pisarki. Pojawiają się w nich niby ci sami bohaterowie, których spotyka w świecie rzeczywistym, a jednak zupełnie odmienni od postaci rzeczywistych. Sny prowadzą pisarkę dalej niż jej dociekania na jawie. Podążając ich tropem, główna bohaterka zaczyna odkrywać tajemnice pobliskiego wzgórza, jak i sekrety skrywane przez mieszkańców całej wsi.

Pisarka pochłonięta swoimi dociekaniami, nie zauważa nawet, że jej najnowsza powieść zaczyna pisać się sama. Każdy kolejny sen przynosi nowy rozdział, a zagadki rozwiązują się zarówno podczas jawy, jak i w czasie snu.

Ostatecznie główna bohaterka będzie musiała odpowiedzieć na pytania: Co wydarzyło się naprawdę, a co jej się tylko śniło? Kto jest bohaterem powstającej powieści? Czy przypadkiem nie jest tak, że pisarka to tylko postać z własnej książki?

Jak już wspomniano w opisie i jak sam tytuł podpowiada, książka ta to historie, które przydażają się głównej bohaterce w rzeczywistości, jak i te, o których śni.Niby różne, a jednak takie same ...

Zapowiadało się tak ciekawie, wyszło jednak inaczej ...

Styl pisania tych snów był dla mnie irytujący, gdyż czasami nie potrafiłam zrozumieć o co w ogóle chodzi, a ta niewidza doprowadzała mnie do białej gorączki. Na szczęście pozostała część, która odbywała się w rzeczywistości była dużo przyjemniejsza do czytania.

Styl i język prosty, choć niezwykle magiczny. Mimo licznych opisów, za którymi nie przepadam, książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Choć zdarzały się też takie momenty, gdzie miałam ochotę zamknąć książkę i nigdy do niej nie wracać, gdyż nudne fragmenty po prostu mnie usypiały.

"Dwadzieścia siedem snów" to wbrew pozorom nie taka banalna historia. Wymaga wyciszenia, włączenia myślenia i wykorzystania swych szarych komórek, aby zrozumieć to, co autorka ma nam do przekazania.

Ogromny plus dla wydawnictwa za wspaniałą okładkę. Niby taka prosta i zwyczajna, a zarazem taka magiczna.

Podsumowując, książka mi się podobała i polecam ją każdemu kto uwielbia motyw snów w powieściach. Ta ksiażka jeszcze bardziej uświadomiła mnie w przekonaniu, że polska literatura jest coraz lepsza.

Moja ocena: 7/10

.
Karolina O. ( b...@gmail.com ) 2016-07-29 12:57:02, ocena: 3

"Otworzyłam oczy. Okno było uchylone, firana powiewała. Letnie poranki mają w sobie coś niezwykłego. Wydają się tak pełne możliwości. Dziś może wszystko się zdarzyć - wykorzystaj to - szepczą wprost do ucha. To właśnie te szepty zrywają mnie zwykle latem bardzo wcześnie z łóżka. Słońce zagląda do okna i czuję, że muszę wyjść na podwórko, na świeże powietrze, bo tam czeka na mnie całe mnóstwo możliwości."

Do zapomnianej przez świat wsi przyjeżdża młoda pisarka, która planuje rozpocząć pracę nad swoją najnowszą powieścią. Wynajmuje pokój u tajemniczej kobiety, zwanej przez miejscowych Szarą. Już pierwsze chwile pobytu u gospodyni pokazują dobitnie, że zarówno dom, jak i cała wieś kryją w sobie wiele sekretów.

Równolegle do fabuły prowadzonej na jawie czytelnik zostaje wprowadzony w świat niezwykle realistycznych snów pisarki. Pojawiają się w nich niby ci sami bohaterowie, których spotyka w świecie rzeczywistym, a jednak zupełnie odmienni od postaci rzeczywistych. Sny prowadzą pisarkę dalej niż jej dociekania na jawie. Podążając ich tropem, główna bohaterka zaczyna odkrywać zarówno tajemnice pobliskiego wzgórza, jak i sekrety skrywane przez mieszkańców całej wsi.

Pisarka pochłonięta swoimi dociekaniami nie zauważa nawet, że jej najnowsza powieść zaczyna pisać się sama. Każdy kolejny sen przynosi nowy rozdział, a zagadki rozwiązują się zarówno podczas jawy, jak i w czasie snu.

Ostatecznie główna bohaterka będzie musiała odpowiedzieć na pytania: Co wydarzyło się naprawdę, a co jej się tylko śniło? Kto jest bohaterem powstającej powieści? Czy przypadkiem nie jest tak, że pisarka to tylko postać z własnej książki?

Cytat z książki:

"Tworzenie czegoś z niczego to największa tajemnica świata..."

Moja ocena: 7,5/10

Na początek chciałam wspomnieć, że ta książka była egzemplarzem recenzenckim i opisu książki nie zawierała. Ja pierwszy raz również go nie szukałam na internecie. Szłam na żywioł, bo jak się okazuje tutaj były to sny, w których pojawiają się niby ci sami bohaterowie co w świecie rzeczywistym. Ja na początku odbierałam te sny jako coś zupełnie innego. Jakieś boskie stworzenia itp., wcale nie łączyłam ich z losami bohaterów. Dopiero z czasem zauważyłam powiązania, które pozwoliły mi stwierdzić, że to na pewno losy bohaterów przedstawione w inny sposób. Ale odkrywanie tego było frajdą i dobrze zrobiłam, że opisu nie przeczytałam, bo wszystko bym sobie popsuła.

Historia może się wydawać bardzo prosta. Jak takie np. Ranczo Wilkowyje, itp. Ale jednak tutaj na naszej bohaterce leży ważne zadanie i nie została ona do tej wioski sprowadzona przypadkiem. W tej książce nic nie dzieje się przez przypadek, każda rzecz/ sytuacja ma swoje zadanie.

Autorka dostarcza nam wiele ciekawych opisów, czy to miejsc w których przebywa, czy też to co sama odczuwa. Każdy z bohaterów ma swoje ustalone zadanie w książce i widać, że autorka bardzo się skupiła na tym elemencie i można to zauważyć na każdym kroku. Główna bohaterka specyficzna, ale pełna uroku. Ma swoje widzimisię, ale to sprawia, że do tej fabuły pasuje z tą swoją "innością". Język i styl prosty, ale jednocześnie magiczny.

Powróćmy do tych snów. Na początku podobały mi się, można było zobaczyć inny, magiczny, ale niezbyt kolorowy świat, usiany złem. Potem coraz bardziej niepotrzebne wydawały mi się te wstawki w postaci snów, bo one od normalnego tekstu były oddzielone. Jakoś wydawało mi się to zbędne i jakoś nie bardzo mi było to potrzebne później. Ale nie ja pisałam tę książkę, więc nie oceniam. Może nie odnalazłam tego głębokiego sensu, który autorka zawarła w tej książce.

Są momenty w książce gdy czytasz z zapartym tchem, a innym razem po kilku stronach masz ochotę zamknąć książkę i do niej nie wrócić.

Magiczna książka, która ma w sobie coś, co każdy z nas powinien indywidualnie odkryć.

Polecam osobom, które lubią magiczny świat poplątany z realnym. Polecam wszystkim, którzy lubią autorkę i jej styl. Polecam tym, którzy są ciekawi tej historii.

Jednym słowem:

Klątwa/Przekleństwo

http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/2016/07/recenzja-marta-alicja-trzeciak.html.
Ola P. ( o...@vp.pl ) 2016-07-27 19:12:04, ocena: 3

Do pewnej wioski przyjeżdża młoda pisarka,która zamierza napisać nową powieść.Wynajmuje pokój u kobiety,która nazywa się Szara.Powoli zagłębia się w historii trzech kobiet:Laury,Mileny i Szarej.

Pisarka dowiaduje się o legendzie rodziny i klątwie.Kobiety mają nadzieję,że pisarka odmieni ich los...

Muszę przyznać,że pomysł na fabułę jest świetny i oryginalny.Niestety czytało mi się ją strasznie ciężko i długo.Styl pisania autorki nie był jakiś ciężki,ale nie mogłam po prostu się wciągnąć w tę historię.Wydaje mi się,że autorka umieściła za dużo opisów,które nie wnosiły nic do lektury.

Postacie odebrałam bardzo pozytywnie.Szczególnie do gustu przypadła mi Laura.Podobała mi się jej pewność siebie i jest to dziewczyna z własnym charakterem.

Autorka świetnie połączyła wątek realistyczny z fantastycznym i dzięki temu zasługuje na ogromny plus.Powieść zawiera w sobie 'Sny',czyli tak jakby rozdziały,które pisze główna bohaterka w swojej książce.

Najbardziej podobał mi się wątek legendy rodziny.Czytało mi się o niej bardzo przyjemnie.Niestety całość nie zwaliła mnie z nóg i lekko się zawiodłam.

Mimo to,zakończenie było naprawdę ciekawe i nie podejrzewałam,że tak to się zakończy.

''Dwadzieścia siedem snów'' to powieść pełna magii,miłości,złego podejmowania decyzji i tajemnic.

Nie zachwyciła mnie ta lektura,ale osobom,które lubią wyżej wymienione rzeczy,powinna się spodobać..
Justyna G. ( g...@gmail.com ) 2016-07-25 20:29:09, ocena: 5

Między jawą a snem

"Nigdy nie malowałam swoich snów. Malowałam rzeczywistość." - mówiła Frida Kahlo, choć słowa te mogłoby wypowiedzieć wielu twórców i to niezależnie od tego, czy na papier przelewają obrazy, czy też słowa. Niekiedy bowiem sami nie wiemy, w którym miejscu zaczyna się i kończy rzeczywistość, w którym miejscu pojawia się sen, bardziej realny, niż cokolwiek innego. Może on stanowić prawdziwą inspirację, może też być przekleństwem, zawsze jest jednak dowodem na istnienie ogromnej siły naszej podświadomości, której podszeptów warto słuchać.

Dla młodej pisarki, przyjeżdżającej na miesięczny pobyt do wsi To Nowe, leżącej gdzieś na przysłowiowym krańcu świata, każdy sen jest kolejnym rozdziałem baśni, która pisze się niemal sama. Miejsce, w którym kobieta zjawia się pracować nad książką pozbawione jest luksusów, pełne jest natomiast historii, które tylko czekają, aż ktoś nada im właściwy kształt. Przesycone jest również magią, pierwotną mądrością płynącą z natury, zapachem ziół oraz ... domowej kuchni oferowanej wraz z zakwaterowaniem przez kobietę zwaną Szarą. Dom kobiet, można by pomyśleć patrząc na przestrzeń życiową Szarej, która dzieli dach ze swoją zniedołężniałą matką oraz nastoletnią Laurą, a także rozlicznymi kobietami w potrzebie. Wynajem pokoi nie jest zajęciem intratnym, bowiem wioska nie oferuje zbyt wielu atrakcji, poza niezwykłymi legendami, które wydają się wypełniać każdą połać ziemi. Wydaje się jednak, że żyjąca w zgodzie z naturą i ze światem Szara zupełnie się tym nie przejmuje, robiąc po prostu swoje ...

W tych niezwykłych okolicznościach przyrody powstaje książka bohaterki, wykreowanej przez Martę Alicję Trzeciak. Powieść "Dwadzieścia siedem snów", opublikowana nakładem Wydawnictwa Kobiecego, to niezwykła opowieść o dwudziestu ośmiu dniach spędzonych w niezwykłej, odrealnionej wsi, a także ... o dwudziestu siedmiu nocach wypełnionych pełnymi treści snami. Opowieść Trzeciak zauroczy każdego, kogo życie wypełnione jest niewyjaśnionym i kto poszukuje magii w codzienności. Nie znajdziemy tu ckliwych historii miłosnych, brak jest oczywistych zdarzeń i wartkiej akcji. Tu czas jednocześnie się zatrzymał i przesypuje się przez palce niczym piasek, zaś bohaterowie są zarówno niezwykli i stworzeni z marzeń sennych, jak i boleśnie zwyczajni i ułomni w swej ludzkiej naturze.

Każda postać pojawiająca się w życiu pisarki, odsłania kolejne fragmenty układanki, kolejne tajemnice, którymi wieś wydaje się być przesiąknięta. Nawet pod dachem Szarej dzieją się niezwykłe rzeczy i toczą się niezwykłe rozmowy, a praktyki zielarskie mogłyby zatrwożyć niejednego purytanina. A jednak, mimo pozornej wojny pomiędzy butną Laurą bojkotującą każde polecenia, a Szarą, pomiędzy nimi a krytycznie nastawioną sąsiadką Remkową, a nawet pomiędzy bohaterkami a niezwykłym weterynarzem Sizwe, istnieje nieuchwytna nić porozumienia, wynikająca być może ze wspólnej przeszłości, z wydarzeń, o których jedni chcą zapomnieć, zaś drudzy - wręcz przeciwnie - pragną pamiętać.

W opowieści Trzeciak pojawia się również niezwykła mieszkanka wsi, Milena - ofiara społecznego ostracyzmu, choć właściwie to ona sama skazała się na odosobnienie, zamieszkując mały domek na wzgórzu i otaczając się zwierzętami. Krążą o niej niezwykłe historie, choć wszystkie sprowadzają się do piętnowania kobiety, która zbyt razi swoją innością, by można było ją zaakceptować. Na kartach powieści pojawia się też syn Remkowej, dla którego mała wioska przypominała klatkę, z której desperacko pragnął się wyrwać oraz przepełniony mrokiem tajemniczy sołtys, Soliwoda. Każda z tych postaci ma do odegrania określoną rolę, tym bardziej, że zyskują oni drugie życie i alternatywne jego scenariusze w snach młodej pisarki.

Oddając się lekturze powieści "Dwadzieścia siedem snów" zdecydujemy się przekroczyć bramy tajemnic, otwieramy się na to, co niedopowiedziane, tajemnicze. Podejmując wraz z bohaterką zobowiązanie - ma ona dopomóc Laurze zdjąć klątwę diabła z kobiet w jej rodzie - wyrażamy jednocześnie zgodę na to, by dopuścić do swojej świadomości to, w co zwykle trudno jest nam uwierzyć, decydujemy się mieć otwarty umysł i serce. Jak zakończy się ta opowieść, którą Trzeciak tka niczym pajęczą sieć pełną obrazów i słów? Kim jest tak naprawdę Milena i jaka jest jej historia? Skąd Laura wzięła się do domu Szarej i jaka rolę w opowieści odgrywa tajemniczy sołtys? Tego wszystkiego dowiemy się z książki, która sama w sobie wydaje się być snem. Z powieści, która dobitnie świadczy zarówno o talencie Trzeciak do opowiadania historii, jak i o specyficznym postrzeganiu przez nią otaczającej rzeczywistości. Podobnie zresztą, jak u Fridy Kahlo...

.
Małgorzata P. ( m...@interia.pl ) 2016-07-16 17:22:20, ocena: 5

Uwielbiam niespodzianki. Co prawda może się zdarzyć, że powodują one pewien zamęt życiowy, jednak ogólnie uważam je za coś ogromnie pozytywnego. I tak właśnie było z powieścią Marty Alicji Trzeciak "Dwadzieścia siedem snów". Okazała się wspaniałym, pięknie opakowanym prezentem, którego zawartość nie tylko mnie zaskoczyła lecz wprowadziła również w pewne zdumienie. Szczerze to spodziewałam się, że będzie to lekka powieść obyczajowa , w sam raz na wakacje, pozwalająca umilić mi czas. Gdy rozpakowałam ją jednak ze wszystkich bibułek fabuły i wstążeczek emocji, otrzymałam wspaniałą powieść psychologiczną, w czasie czytania której często brakowało mi tchu. A zaczyna się tak niewinnie, pisarka przyjeżdża na kwaterę na wieś, w poszukiwaniu pomysłu na powieść. Już na samym wstępie jednak jest już problem z przygotowanym dla niej pokojem. Pierwszy zaanektowała nestorka rodu, w drugim siedzi Laura - najmłodsza z kobiet tu mieszkających. Gospodyni zwana Szarą ma niemały kłopot, gdzie ulokować gościa. Pada na pokój, w którym podobno śpi się znakomicie, jednak według Laury jest on w jakiś sposób nawiedzony. Czy okaże się to prawdą ? Czy faktycznie miejsce to będzie pod nadzorem tajemniczych sił, czy tylko jest to pewny zabieg autorski, nazwijmy go dyplomatycznym? Na pozór fabuła powieści biegnie dwutorowo, mamy tu historię, którą opowiada główna bohaterką , na którą tak naprawdę składają się obserwacje, jakże barwnego środowiska w którym się znalazła, i fantastyczne sny. To one zdecydowanie zdominowały fabułę i to one dodają niesamowitego smaku tej powieści. Motyw snu w literaturze poruszany był niejednokrotnie i jest na pewno jednym z ważniejszych. W tej powieści mamy przenikanie rzeczywistości, historie teoretycznie powstałe przez sen, staja się autentyczne i ciężko stwierdzić, co jest jawą a co pewną mrzonką. Gdy w pewnym momencie staną się całością i kompletną jednością, czytelnik ma ochotę prosić, by ta tajemniczość i magia jeszcze się nie kończyła. Autorka stworzyła fantastycznych bohaterów, tak prawdziwych, że wydaje się jakby stali obok nas, i że obserwujemy ich życie nawet nie podglądając przez okna, a stojąc bezpośrednio obok nich. Galeria postaci jest tak różnorodna, że nie sposób przy nich się nudzić. Autorka między innymi porusza tematy braku akceptacji i społecznych osądów, trudnych relacji nie tylko w rodzinie, miłości tej oczekiwanej jak i tej zakazanej. Powieść napisana jest pięknym językiem, a już fantastycznie przedstawiony jest wątek "sennej" historii, który dosłownie porywa a cały jest alegorią do rzeczywistości.

Ja osobiście pokochałam całym sercem zarówno mądrą Szarą, błyskotliwą i zadziorną Laurę jak i tajemniczą Milenę, której postać zdecydowanie dodawała fabule pewnego smaku. Czytając powieść doświadczyłam tylu emocji, że momentami wydawało mi się, że już może za dużo, może już dość. Długo po przeczytaniu książki ni mogłam dojść do siebie, pytania prosiły o odpowiedzi, a one nie chciały przychodzić.

"Dwadzieścia siedem snów" to taka zwykła opowieść, o codzienności, o rodzinie, o relacjach panujących w małych miejscowościach, opuszczonych dzieciach i ponętnych kobietach, o szamankach i zdobywcach, o godności i poniżeniu, o tym, że nie ma ludzi jednakowych. Wyjątkowy w niej jest klimat, który potrafi całkowicie zauroczyć, zawładnąć, porwać. I znika nasza codzienność, a my przejeżdżając nasz przystanek autobusowy myślimy, aby być czuć go jak najdłużej. .
Daria S. ( k...@gmail.com ) 2016-07-08 04:14:37, ocena: 5

Muszę sączyć to uczucie powoli - jak drinka. Nie mogę się na nie rzucić dwoma haustami, bo wszystko popsuję.

Sen. Czym jest sen? Znacie to uczucie, kiedy to, co na jawie, miesza się z życiem codziennym? Doznaliście sytuacji, w której uparcie twierdziliście, że coś się wydarzyło, a okazywało się, że to zwykły sen? Ja tak miałam. Niejednokrotnie. Bardzo dziwne lecz fascynujące uczucie. Nigdy bym nie przypuszczała, że w moje ręce może trafić książka, która ma możliwość wywołać we mnie podobne uczucia. Czy tej się udało?

Marta Alicja Trzeciak na swoim koncie ma już kilka niebanalnych powieści. Debiutowała książką Inframundo. Jest dwukrotną stypendystką Stypendium Kulturalnego Miasta Gdańska. Za powieści Bliżej dalej oraz Dwa życia Kiki Kain zdobyła wyróżnienie w kategorii prozy pomorskiej i kaszubskiej COSTERINA. Aktualnie prowadzi warsztaty kreatywnego pisania. Z twórczością autorki spotkałam się po raz pierwszy w jej najnowszej powieści i żałuję. Żałuję, że nie trafiłam na jej prozę wcześniej!

Pewna pisarka, szukając natchnienia, przyjeżdża do małej wsi, aby w ciszy i spokoju rozpocząć pracę nad swoją najnowszą książką. Kobieta wynajmuje pokój u Szarej - gospodyni, która mieszka razem ze swoją matką oraz wnuczką. Wynajmowane cztery ściany mają być nawiedzone, jednak autorka czuje się w nich świetnie i wie, że spędzi w nich miło czas. Od tego momentu wszystko zaczyna się ze sobą mieszać. Sny wydają się być rzeczywistością, a rzeczywistość zdaje się być jak ze snu. Co w tym wszystkim jest prawdą, a co nie? Gdzie jest granica pomiędzy rzeczywistością, a iluzją?

Co mogę powiedzieć o tej książce? Pierwsze co nasuwa mi się na myśl to WOW! Pierwszy raz miałam możliwość przeczytać tak dobrą i polską prozę. Na pewno nie tego się spodziewałam, wybierając ten tytuł. Zdecydowanie nie jest to książka lekka i relaksująca, którą można przeczytać w jeden wieczór. To ten typ powieści, nad którym trzeba pomyśleć, zastanowić się i wysilić szare komórki. Książka nie ma jednoznacznego przekazu. W zależności od tego, jak odbierasz rzeczywistość, tak odbierzesz tę pozycję. Historia opisana przez Martę A. Trzeciak nie jest lekka, ale nie jest też kosmicznie trudna i nużąca. Choć ta magiczna opowieść z pozoru wydaje się nierealna, to po dłuższej chwili namysłu okazuje się być bardzo rzeczywista i prawdopodobna.

Autorka zajmuje się prowadzeniem kursu kreatywnego pisania. Po przeczytaniu tej książki wiem, że chciałabym kiedyś trafić do niej na zajęcia. Od jej opowieści nie sposób się oderwać. Bohaterowie wykreowani są wręcz idealnie. Szukałam na siłę jakichkolwiek niedociągnięć, jednak ich nie znalazłam. Czy gdzieś się pojawiły? Stwierdzam, że nie. Może po prostu autorka tak mnie zaczarowała, że nie potrafiłam ich zauważyć? Brawa, wielkie brawa! Dawno nie czytałam książki, w której głównym bohaterem jest pisarz. Ostatnią taką książką były bodajże Wszystkie kształty uczuć - Edyty Świętek. Lubię tego typu książki. Czytając je odnoszę wrażenie, że zagłębiam się w myśli samego autora, który umiejętnie umieszcza własną osobę w swoim literackim bohaterze. Czy Marta A. Trzeciak taki miała zamiar? Mam nadzieję, że tak, gdyż po skończonej lekturze mam wrażenie jakbym poznała bliżej samą autorkę, którą bardzo polubiłam.

Dwadzieścia siedem snów to niebanalna i nieszablonowa opowieść, pełna niezwykle realistycznej magii. To książka, od której nie sposób się oderwać. Czytając tę opowieść masz wrażenie, że poznajesz dokładnie samą autorkę, a opisana historia na długo pozostanie w Twojej pamięci. Niezwykłości tej powieści dodaje piękna i magiczna okładka, która przyciąga spojrzenie z daleka. Serdecznie polecam!

Tworzenie czegoś z niczego, to największa tajemnica świata...

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com.
Agnieszka Z. ( p...@gmail.com ) 2016-07-04 20:23:56, ocena: 5

Czasami sny są tak realistyczne, że po obudzeniu nie wiemy, czy był to sen, czy jawa.

Są w życiu sytuacje tak nierealne, że wydają się tylko snem.

"Tworzenie czegoś z niczego to największa tajemnica świata..."

Cisza i spokój jest właśnie tym, czego potrzebuje autor do stworzenia nowej powieści. Wieś wydaje się rozwiązaniem idealnym, kusi swoją sielskością i obietnicą, niczym niezakłóconego, spokoju. Jednak dom, w którym zamieszkała młoda pisarka aż prosi się o wysłuchanie historii jej mieszkańców, a dla nich ktoś z zewnątrz może okazać się ostatnią deską ratunku. Czy podoła temu wyzwaniu?

"Dwadzieścia siedem snów" było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Marty Alicji Trzeciak. Było to spotkanie, muszę przyznać, wymagające ode mnie pełnego skupienia i dokładnego analizowania. Na początku miałam pewien problem z dopasowaniem się do stylu autorki, jak i do konstrukcji książki. W tej książce sny przeplatają się z jawą, jednocześnie się do siebie dostrajając i uzupełniając. Czytając, byłam często zagubiona, niepewna tego, co było wspomnieniami mieszkańców wsi, a co snem pisarki. Ten zabieg zmusił mój mózg do wytężonej pracy podczas czytania oraz sprawił, że odkładając tę książkę, wciąż o niej myślałam.

"Muszę sączyć to uczucie powoli -jak drinka. Nie mogę się na nie rzucić dwoma haustami, bo wszystko popsuję."

Ta nierealna i magiczna opowieść okazała się bardzo prawdopodobna. Duchy, diabły i demony okazują się tak bardzo prawdziwe, jak ludzie, a szaleństwo wydaje się jedynym zdrowym i naturalnym odruchem. Bohaterowie tejże powieści są tak wspaniale wykreowani, że od razu wiedziałam, czy mam do czynienia z upierdliwym nudziarzem, czy z przekorną nastolatką. Nie doszukałam się żadnej nieścisłości w ich charakterach, ale muszę przyznać, że fabuła wciągnęła mnie tak bardzo, że nawet gdyby były jakieś niedociągnięcia to raczej nie zwróciłabym na nie uwagi.

Zagłębiając się w myśli głównej bohaterki, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że M.A. Trzeciak opisywała samą siebie, swój stosunek do pisania i czytelnika. Dzięki tej książce mam wrażenie, że ją znam, a przecież nigdy nie miałam przyjemności jej poznać. Ten zabieg pozwolił mi utożsamić się nie tylko z bohaterką powieści, ale również z jej autorką, co było bardzo interesującym i dość niespotykanym przeżyciem.

"Tyle tylko, że nie chcę czytelnika traktować jak idioty. Nie chcę na niego patrzeć z góry. Jest moim partnerem- idziemy razem, a więc chcę, by to on zdecydował, jak jego zdaniem należy interpretować daną historię."

To mogła być zwykła opowieść jakich wiele. W zwykłą historię buntu, miłości, strachu i żalu Marta Alicja Trzeciak tchnęła magię, która sprawiła, że nie można tej książki tak po prostu przeczytać. "Dwadzieścia siedem snów" jest powieścią, którą się przeżywa coraz mocniej z każdą przewracaną stroną..
Paulina K. ( p...@gmail.com ) 2016-07-01 08:48:56, ocena: 5

Ostatnio bardzo często sięgam po literaturę polską. Tym razem przeczytałam pozycję Marty Alicji Trzeciak ,,Dwadzieścia siedem snów", która miała swoją premierę 8 czerwca.

Młoda pisarka przyjeżdża do pewnej wsi, aby pracować nad swoją nową powieścią. Zatrzymuj się w domu gospodyni, która nazywana jest Szarą. Okazuje się, że nie tylko ten dom zawiera w sobie tajemnice.

Miałam wrażenie, że czytam ,,Pannę Nikt", ponieważ książka Pani Trzeciak także jest utrzymana w konwencji onirycznej. Równoległe do fabuły pisarka wprowadza nas w świat bardzo realistycznych snów. Niby w książce mamy graficzne oddzielenie snów (tytuły sen 1, sen 2 itd.) do końca nie wiadomo, co jest jawą a co snem. W dodatku pisarka zasypia w bardzo nietypowych miejscach i o różnych porach, zarówno w dzień, jak i w nocy.

Książka jest tajemnicza, przepełniona magią, ale na moje szczęście nie okazała się horrorem. Z każdą stroną coraz bardziej wciągałam się w tę historię. Chciałam poznać wszystkie sekrety od razu, ale musiałam uzbroić się w cierpliwość i razem z pisarką zbierać elementy układanki w jedną całość.

Kolejnym plusem książki jest autotematyzm. Pani Trzeciak pisze o... pisaniu książki. Pisarka przyjeżdża na wieś, aby odnaleźć natchnienie. Możemy poznać pracę pisarza od kuchni. Pisarka spaceruje z zapiskami, swoim notatnikiem, wysłuchuje relacji różnych mieszkańców. Wydawać by się mogło, że to jest jej celem - pisanie książki. Ale tak naprawdę specjalnie została sprowadzona na wieś, żeby cofnąć klątwę, która została rzucona na mieszkanki gospody.

Summary: fabuła jest bardzo intrygująca, zaskakująca i wciągająca. Pomysł na książkę uważam za znakomity. Bohaterowie są niebanalni i nieszablonowi. A kim są La, Mi, Re i Sol? Tego dowiecie się z lektury książki. Serdecznie polecam - dla samego zakończenia i tej przepięknej, romantycznej okładki.

http://reading-mylove.blogspot.com/2016/06/egzemplarz-recenzencki-marta-alicja.html .
Beata M. ( b...@o2.pl ) 2016-06-20 15:58:44, ocena: 4

" Otworzyłam oczy. Okno było uchylone, firana powiewała. Letnie poranki mają w sobie coś niezwykłego. Wydają się tak pełne możliwości. Dziś może wszystko się zdarzyć - wykorzystaj to - szepczą wprost do ucha. To właśnie te szepty zrywają mnie zwykle latem bardzo wcześnie z łóżka. Słońce zagląda do okna i czuję, że muszę wyjść na podwórko, na świeże powietrze, bo tam czeka na mnie całe mnóstwo możliwości. "

Młoda pisarka przyjeżdża do małej wsi z zamiarem napisania książki. Cicha spokojna wieś na łonie natury młodej dziewczynie wydawała się idealna do napisania powieści. Na samym początku poznajemy trzy bohaterki: Szara, u której ma zamiar wynająć pokój, Laura i mama Szarej. Wszystko, co tam się dzieje sprzyja temu, aby dziewczyna wynajęła pokój.. Mała dziewczynka Laura zaczyna opowiadać pisarce o każdym kolejnym pokoju. Jeden z pokoi zaczął intrygować dziewczynę. Pisarka chcąc się dowiedzieć czy rzeczywiście pokoju jest nawiedzony i taki straszny podejmuje takie ryzyko. Jako że kocha takie zagadki od razu wie, w którym pokoju będzie spać dwadzieścia siedem nocy. Już pierwsze dni u gospodyni jak u domowników i mieszkańców wsi kryje się wiele sekretów. Największą uwagę przykuwa dom stojący na wzgórzu mieszkającej samotnie kobiety Mi. Lecz największą wiadomością, jaką się dowiadujemy w książce jest to, iż na rodzinie Szarej ciąży klątwa rzucona przez samego Diabła. Pisarka pochłonięta dociekaniem, co się dzieje nawet nie zauważa jak powieść sama się pisze. Kolejny sen kolejny rozdział. Zagadka sama się rozwiązuje podczas jawy jak i w czasie snu.

W czasie czytania książki nasuwały mi się pytania, Co wydarzyło się naprawdę a co tylko się śniło? Kto jest postacią z książki? Młoda dziewczyna a może pisarka to jedna i ta sama osoba?

Marta Alicja Trzeciak debiutowała powieścią psychologiczną pt. "Inframundo". Jest dwukrotną stypendystką Stypendium Kulturalnego Miasta Gdańska oraz zdobywczynią wyróżnienia w kategorii prozy pomorskiej i kaszubskiej COSTERINA (za dwie kolejne powieści: "Bliżej Dalej" oraz "Dwa życia Kiki Kain"). Trenerka i sędzia Odysei Umysłu. Autorka artykułów naukowych i popularnonaukowych. Prowadzi warsztaty kreatywnego pisania - między innymi w Bibliotece Publicznej w Gdańsku oraz Instytucie Kultury Miejskiej w Gdańsku.

Podczas czytania dwa pierwsze rozdziały nie bardzo mnie wciągnęły, lecz każdy kolejny rozdział był tak napisany, iż nie mogłam się oderwać od czytania. Wystarczyły dwa wieczory, aby książkę można było skończyć czytać. Czyta się lekko i przyjemnie zarazem jest ciekawa i fascynująca. Głównym dla mnie problemem było to, iż w pewnych momentach nie wiedziałam, co jest jawą a co snem. Autorka w bardzo ciekawy sposób napisała książkę, która jest oryginalna i wciągająca.

Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tą książkę "Dwadzieścia siedem snów"

http://recenzje-beaty.blogspot.com/.
Szczegóły książki Dwadzieścia siedem snów
Podobne produkty
Świeca siedem węzłów czarna z wosku - Świece do rytuałów Świeca siedem węzłów czarna z wosku

Cena: 32.01 zł
Promocja z: 33.00
Świecę 7 węzłów pali się w celu spełnienia naszych życzeń. Czarna świeca zapewni ochronę i odcięcie od negatywnych wpływów. Rozproszy negatywną energię zniszczy i oddali ciemne emocje. Pochłonie oraz pomoże w pozbyciu się żalu czy niepewności. Oczyści i odblokuje. Świeca podzielona jest na siedem......
Świeca siedem węzłów biała z wosku - Świece do rytuałów Świeca siedem węzłów biała z wosku

Cena: 32.01 zł
Promocja z: 33.00
Świecę 7 węzłów pali się w celu spełnienia naszych życzeń. Biała świeca przydatna w każdego rodzaju rytuałach. Oczyszcza, rozprasza, odpędza i uzdrawia.  Podnosi wibrację, przywołuje wewnętrzny spokój. Palona przy narodzinach. Kolor biały jest uniwersalny, więc jeżeli nie wiesz jaką świecę......
Świeca siedem węzłów zielona z wosku - Świece do rytuałów Świeca siedem węzłów zielona z wosku

Cena: 32.01 zł
Promocja z: 33.00
Świecę 7 węzłów pali się w celu spełnienia naszych życzeń. Zielona świece pomoże przyciągnąć dostatek, stosowana przy poszukiwaniu pracy a także uzdrawianiu. Przyniesie spokój, płodność i ukojenie. Świeca podzielona jest na siedem części, 7 kulek połączonych knotem. Należy codziennie spalać 1......
Siedem duchowych praw sukcesu - Uzdrawianie życia Siedem duchowych praw sukcesu

Cena: 21.32 zł
Promocja z: 26.00
W niniejszej książce, autor obala mit o tym, że sukces osiąga się dzięki ciężkiej pracy, czynieniu wielkich planów i realizowaniu własnych ambicji. Autor twierdzi, że gdy tylko zrozumiemy naszą wewnętrzną naturę i nauczymy się żyć w harmonii z prawami naturalnymi, wówczas łatwo i bez wysiłku......
Świeca siedem węzłów czerwona z wosku - Świece do rytuałów Świeca siedem węzłów czerwona z wosku

Cena: 32.01 zł
Promocja z: 33.00
Świecę 7 węzłów pali się w celu spełnienia naszych życzeń. Czerwona świece przyciąga miłość i uczucie, umacnia relacje w istniejącym związku, daje inspirację, chroni, uzdrawia. Świeca podzielona jest na siedem części, 7 kulek połączonych knotem. Należy codziennie spalać 1 gałkę. Rytuał ma trwać 7......
Alchemia snów - Sen i senniki Alchemia snów

Cena: 27.92 zł
Promocja z: 34.90
Bestsellerowy autor Ted Andrews w Alchemii snów dogłębnie omawia sekretny świat snów. Przedstawia archetypy pojawiające się w snach i uczy je rozpoznawać. Radzi, jak prowadzić dziennik snów. Wyjaśnia znaczenie symboli oraz związek między snami a cyklem słonecznym i księżycowym. Uczy korzystać z......
Świeca siedem węzłów fioletowa z wosku - Świece do rytuałów Świeca siedem węzłów fioletowa z wosku

Cena: 32.01 zł
Promocja z: 33.00
Świecę 7 węzłów pali się w celu spełnienia naszych życzeń. Fioletowa świeca pomaga w rozwoju zdolności parapsychicznych a także przy kontakcie z wyższymi wibracjami takimi jak anioły czy przewodnicy duchowi. Złagodzi poczucie winy, uspokoi emocje. Świecę fioletową należy stosować w magii i......
Wedanta Siedem kroków do Samadhi - Wiedza Wschodu Wedanta Siedem kroków do Samadhi

Cena: 51.30 zł
Promocja z: 54.00
Całe nauczanie Upaniszadów można sprowadzić do jednego przesłania – możesz uzyskać zupełnie nowe widzenie wszystkiego, gdy pokonasz dualistyczną naturę umysłu. To inne widzenie w tradycjach mistycznych nazywamy oświeceniem, nirvaną, samadhi, zbawieniem. Oświecenie, które jest centralnym motywe...
Tarot Snów - Wydania polskie Tarot Snów

Cena: 115.90 zł
Promocja z: 129.90
Witamy w świecie snów... Tarot, który masz przed sobą, jest niczym echo, wspomnienie snów zbiorowych z czasów, gdy znaczenie snów było o wiele większe niż dziś. Karty Tarota Snów przypominają nam o baśniach, mitach, legendach, fikcyjnych i historycznych postaciach, miejscach i przedmiotach, które......
Sklep prowadzony przez Glosel sp. z.o.o. sp.k., ul. Kolejowa 12E/3, 15-701 Białystok
Copyright © 2004-2016 CzaryMary.pl
CzaryMary.pl korzysta z technologii cookies, przeczytaj więcej na ten temat tutaj.
Mapa galerii: 1 | 2 | produkty niedostępne T
Stany Zjednoczone: koszt dostawy już od 47,90 zł!*
Aby sprawdzić koszt dostawy: (1) wrzuć produkty do CzaroMarowego koszyka,
(2) przejdź do Koszyka i (3) wybierzesz kraj dostawy paczki.
Super! Chcę zobaczyć CzaroMarowe Bestsellery >
* dla paczki o wadze do 1 kg. Pełny cennik kosztów dostawy znajdziesz również tutaj.