Bursztyn znany jest w wielu kulturach świata jako "kamień" ochronny. Działa kojąco na drogi oddechowe, wzmacnia układ odpornościowy oraz układ nerwowy. Stosowany do demaskowania fałszywych przyjaciół oraz eliminowania negatywnych energii.
W średniowieczu spalano go przy dolegliwościach związanych z kamicą nerkową, dla zahamowania epilepsji, jak i w celach ochronnych przed plagami. W tradycyjnej chińskiej medycynie bursztyn jest stosowany jako środek terapeutyczny przeciw lękom, bezsenności, stanom rozkojarzenia oraz przy kurczach. Grecy i Egipcjanie utożsamiali jego moc z potęgą Słońca, natomiast sufici używali bursztynu w celu "uwolnienia" serca.
Zapach wyprażanego bursztynu łączy ze sobą lekko balsamiczną nutę mirry, przynoszącą na myśl starożytne grobowce, z orzeźwiającą, chłodzącą frakcją kalafonii.
Starożytne promienie Słońca zamknięte w bursztynie, a uwalniane podczas spalania, mogą prowadzić do bardzo głębokich stanów wewnętrznego wyciszenia.
Przesłanie energii bursztynu brzmi: "Odnowa w miejscu pochodzenia"
Opakowanie zawiera 50g drobno mielonego bursztynu bałtyckiego.
Na średniej wielkości pokój wystarcza mała szczypta, ok. 0,1-0,2g (!).
Technika "Spalania" Kadzideł Sypkich
Najczystszą i najbardziej pierwotną postacią kadzideł są skruszone wyschnięte części roślin lub substancje pochodzenia mineralnego (bursztyn, turkus, korale, etc.). Pomimo swoich bezspornych walorów ich postać (sypka) często zniechęca potencjalnych użytkowników. Faktycznie, węgiel trybularzowy wykorzystywany do palenia kadzideł w pomieszczeniach o dużej kubaturze, może budzić pewne wątpliwości jeśli będzie stosowany w niskich pomieszczeniach, których powierzchnia nie przekracza kilkunastu metrów kwadratowych. Węgiel trybularzowy jest impregnowany azotanem potasu (saletrą potasową) co powoduje jego natychmiastowy zapłon, niestety ma to też wpływ na jakość inhalacji w naszych, z reguły nie dużych, mieszkaniach. Co więcej, węgiel drzewny daje bardzo wysoką temperaturę co powoduje zbyt szybkie spalanie się kadzidła (część olejków eterycznych ulegnie spaleniu). Rozwiązanie powyższego problemu jest zawarte w tradycji ludów pierwotnych, które często "spalały" kadzidła na rozgrzanych kamieniach. Ich temperatura jest minimalnie niższa od temperatury zapłonu kadzideł. Tym samym olejki eteryczne mogą zostać uwolnione w całości, a same zioła ulegają nie tyle spaleniu co wyprażeniu.
Oczywiście rozgrzewanie kamieni w mieszkaniach nie jest szczególnie praktycznym rozwiązaniem, dlatego też proponujemy proste urządzenie będące doskonałym substytutem powyższego mechanizmu. Składa się ON z trzech elementów: specjalnych szczypczyków, podgrzewacza z pszczelim woskiem oraz aluminiowej „skorupki” podgrzewacza , w którym kadzidło ulega wyprażaniu.
Atutem powyższego podejścia jest możliwość płynnej regulacji prędkości wyprażania przez zmienianie odległości aluminiowej czarki od płomienia. W momencie gdy uznamy, że została uwolniona odpowiednia ilość olejków proces możemy natychmiast przerwać.
Dzięki doskonałemu przewodnictwu cieplnemu aluminium cały proces trwa zwykle kilkanaście – kilkadziesiąt sekund, a zużycie samego kadzidła jest znacznie niższe (przykładowo na pomieszczenie ok. 12 m2 wystarczy 0,2 (!) grama białej szałwii).
Użycia podgrzewacza z woskiem pszczelim oprócz oczywistych walorów zdrowotnych, skutkuje podniesieniem temperatury płomienia (w porównaniu z podgrzewaczem parafinowym), jak i wydłuża żywotność (czas spalania) samego podgrzewacza.