| Eugeniusz
Obarski
ROZBUDZENIE LOTOSÓW Darshan dyskordiański z Dzierżawcą 23. Zasłon Itd.(Zakon Pawiego Anio ła)Dzier żawcę 23Z Itd., tymczasową inkarnację Horusa o 23 ptasich dziobach, gościliśmy w Świątyni "Wiedzy Tajemnej" na Wschodzie Wrocławia. Dzierżawcy towarzyszyli jego czterej uczniowie, którzy jak jeden mąż zupełnie nie zgadzają się z jego naukami. Rozmowę rozpoczęliśmy rytem pozdrowienia Ra i Kia. Tłem dźwiękowym dla rozmowy była geometryczna (kubiczna) muzyka zespołu "Marylin Manson" i Erica Satie. Wokół rozmawiających migotały tajemniczo ekrany licznych komputerów (jeden z nich utrzymuje nieprzerwanie połączenie z Syriuszem). Na trójnogach dymiły mieszanki polecane przez Don Juana... Powiedzmy jasno: wszyscy biorący udział w tym dyskordiańskim odlocie są zdecydowanie i rozmyślnie niezrozumiali. Dzierżawca reprezentuje tu umysł finezyjny (w sensie Pascalowskim), Brat OV - paramnezję i deja vu.Brat OV: Chciałbym spytać o metody za pomocą których sekty i kościoły mogłyby zwiększyć efektywność swej misji i osiągnąć wymarzony światowy sukces na rynku paradygmatów religijnych (co oznaczać będzie nie tylko eksterminację idei konkurencyjnych i bezkrytyczną akceptację głoszonych przez nie idei przez zdecydowaną większość ludzkości, ale również ich replikację z pokolenia na pokolenie)?
D23Z: "Władza należy do tego, kto jest w stanie ją utrzymać w konkurencji z innymi" - powiada jeden z naszych, Niccolo Machiavelli. Powinniście więc zrezygnować z wszelkich metod, systemów "naukowych" wierzeń, bowiem już teolog William Ockham (XIII w.) ociosał mgłę niewiedzy za pomocą swego wynalazku, słynnej brzytwy Ockhama, i oddzielał zdecydowanie Rozum od Objawienia. Legenda głosi, iż w swej piwnicy (a stało się to wówczas kiedy zszedł do niej wieczorem, by przekąsić nieco węgla, jak zwykły czynić to niektóre kobiety brzemienne przymuszane przez tzw. zachcianki), odkrył w jednej z jego brył termę niewiadomego pochodzenia, a w niej m. in. takie zalecenie: należy przyglądać się światu wnikliwie, a wszelkie zjawiska powinny być dostępne ludzkiemu doświadczeniu. "Dajcie sobie spokój z tą całą metafizyką i teologią - mawiał ów teolog po zapoznaniu się z ową termą - dajcie sobie spokój z waszym magicznym scjentyzmem". Tyle Ockham. My, Iluminaci, idziemy znacznie dalej i powiadamy: jeśli chcesz czegoś dokonać, zastosuj metody p o z o r n i e jak najdalsze od tzw. metod naukowych, którymi szczyci się świat, a przyniosą one tobie i twojej sekcie albo kościołowi rynkowy sukces, jak również pozwolą wam na ekspansję w czasach prosperity. Zwróćcie uwagę na to, że konstrukcja pajęczyny pająka zwanego Czarną Wdową jest również p o z o r n i e niestaranna [sieć wygląda na zepsutą, prawda?], ale jest ona znacznie bardziej skuteczna niż te misternie splecione!. Dzięki takim metodom utrzymacie się zawsze na powierzchni; także wówczas gdy zapanuje recesja paradygmatu religijnego. Gdy kiedyś dzieliłem się tą wiedzą z pewnym audytorium, jakiś słuchacz zaczął nagle świecić na zielono...
BOV: Co konkretnie nale ży zwiastować, aby osiągnąć upragniony sukces, bo chyba nie chodzi o ideologie z których każda, jako neurotoksyczna, jest morderstwem wolnego umysłu i w ogóle rozumu?
D23Z : Pamiętaj, że nikt nie zostaje uznany za obłąkanego, jeżeli jego przekonania podziela spora liczba ludzi. Najlepsze są więc teorie w rodzaju tej oto: "wierzymy, że jutro będzie deszcz albo i nie będzie" - zaprawdę powiadam wam, że takie credo na pewno nie należy do domeny nauki (jestem gotów założyć się o cztery piwa), ponieważ nie istnieje żadne zdarzenie, które może taką teorię obalić (to mówię również z przymrużeniem oka...). I dlatego będziecie zawsze mieć rację, bez względu na okoliczności. Dlatego możliwe było np. stworzenie ex nihilo teorii o stworzeniu ex nihilo... A gdyby ktoś zbyt mocno przyciskał was do muru, to jest jeszcze dodatkowe wyjście: w pewnym Starożytnym Konkursie Łgarzy zwyciężył ten z nich, który wysłuchawszy swego poprzednika, który opowiadał jak to uniósł się swobodnie w powietrze i latał pod obłokami, powiedział: "a ja to widziałem"! Zapewne spotkacie się nieraz z różnym, a prawdę mówiąc tendencyjnym tłumaczeniem metafor mitologii antycznej - dziś zresztą już mało kto wie kim naprawdę był Zeus, nikt nie pamięta kto też wyskakiwał mu z głowy (i dlaczego?), ani komu Zeus wyskoczył z głowy jako pierwszemu. Mało kto wie kim był kulawy kowal Hefajstos, który nakrywszy swoją żonę w łóżku z bogiem wojny, Aresem, rozproszył swój ból i zazdrość dzięki szaleńczemu waleniu młotem w kuźni (dzięki czemu popadał w ekstazę, a po robocie grywał awangardowy, somnambuliczny jazz na harfie Eola). Albo co oznacza skrót V.I.T.R.I.O.L. Nasza organizacja w i e, że aby utrzymać się na powierzchni (czytaj: w podziemiu; a w ogóle to czytaj między wierszami) musi być zdolna do niebywałej elastyczności i nieprzerwanej ewolucji. My, Iluminaci, jesteśmy zawsze po dwóch stronach barykady, wewnątrz konkurujących ze sobą systemów politycznych, religijnych. Jesteśmy pośród lewicy i prawicy, konserwatystów, komutarian, liberałów, libertarian i libertynów, teistów, ateistów i nie-teistów, trapistów, dyskordiańskich taoistów, wśród Ludzi W Bieli (Man Of White), Młodzieży w Czerni (Youth Of Black), jak również po obu stronach szyby w peep-show's, często też stanowimy Czwartą i Piątą Siłę, co razem wziąwszy oznacza po prostu, że mamy pod swą kontrolą cały świat! Od Watykanu po sklep warzywny i wypożyczalnię kajaków! Jeśli trzeba, będziemy chodzić w kondomie na głowie!
BOV: Mam dwa pytania: czy jesteście organizacją doskonale hermetyczną? I drugie: czy moglibyśmy teraz wspólnie wykonać Pięć Form Chi-Kung Lecącego Bociana?
D23Z: Co za niedorzeczne pytania! Tego drugiego nawet nie chc ę słyszeć! Hermetyczną? Wręcz przeciwnie; jesteśmy najbardziej otwartą organizacją; podziemną, naziemną i nadziemną jednocześnie, co zapewne trudno zrozumieć... Nawiasem mówiąc wraz z upływem czasu odczuwamy coraz większy niepokój, że ktoś zacznie wreszcie coś rozumieć...
(g łosy z sali): ... próżne obawy; dziś w ogóle mało kto co rozumie...ta epoka należy do MTV! Panuje kompletny zanik wyobraźni. Co z Bocianem?
D23Z: Pokój niech będzie z tobą, synu, i z twoim bocianem! Musicie pamiętać, że starożytni matematycy też nie byli w stanie wyobrazić sobie, że istnieje liczba 2-1/2 [2-1/2 stanowi p o p r o s t u odwrotność pierwiastka kwadratowego z 2], pomimo tego, że wiedzieli, jak skonstruować odcinek o długości 2 i1/2 [jest to o c z y w i ś c i e przekątna kwadratu o boku równym 1]. W świecie "ich" paradygmatu pewne liczby po prostu nie istniały. Dziś jest podobnie z innymi rzeczami, a my umiemy to wykorzystać o każdej porze dnia i roku! Wszystko zależy od tego czy się zna Chao. Milczą wprawdzie o nas Homer, Plutarch i Tacyt, ale dziś z nawiązką nadrabiają w swoich książkach to niedopatrzenie (?) tacy goście jak Alvin Toffler: potrafiliśmy już surfować na Pierwszej i Drugiej Fali, a teraz zupełnie swobodnie surfujemy na Trzeciej: produkujemy nieprzerwanie sprzeczne lub konkurujące ze sobą idee, świadomie zgadzamy się na bałagan, tolerujemy niegospodarność, nie posiadamy żadnego schematu organizacyjnego (wykorzystujemy tu zjawisko ruchów Browna; dziś jestem szanowanym Dzierżawcą 23 Zasłon Itd., już jutro mogę mrugać do ciebie zza szafy jako zwykły Bioniczny Anioł Uzdrowienia, pojutrze zaś być pospolitym Strażnikiem Cynobrowego Stożka Świetlnego!), wbrew pozorom nie określamy kierunków przepływu informacji (znów Brown!), nasze ośrodki naukowo-badawcze pogrążone są w permanentnym bałaganie, a ich prace są w pełni chaotyczne (Brown!), nasze tajne uczelnie to absolutnie wolne multiwersytety, a mimo to nie mamy żadnych kłopotów z algorytmizacją naszych dziwacznych poczynań (sumaryczna korzyść netto dla danego wzorca zachowania)! Zatrudniamy najbardziej szalonych wynalazców, naszymi ekspertami są szamoczący się w 4-wymiarowej przestrzeni dewianci i maniacy, zatrudniamy też szarlatanów różnej maści i zupełnych świrów z których wielu twierdzi, że utrzymuje stały, owocny, i ma się rozumieć - obustronny kontakt ze św. Pawłem, Batmanem, Philipem K. Dickiem, Israelem Regardie, Madame Bławatską, aktorami serialu "Bonanza", z psilocibe Mexicana, Plotynem, z Timem Leary, Kubusiem Puchatkiem, Bafometem, Rycerzem Pentakli z Tarota, markizem de Sade, Sacher-Masochem, Swedenborgiem, Pięćdziesiątym Heksagramem I-Chingu (Ting: Kociołek), Mistrzem Therionem, królikiem Bugsem i Harrym Belafonte. Interesują nas, jak widzisz, wszelkie "anomalie", ale przede wszystkim twoja szyszynka - gruczoł w mózgu zawiadujący wydzielaniem ważnego dla nas hormonu, melatoniny, dzięki której nasze panowanie nad światem stanie się niedługo pełniejsze... A więc Brown, Brown, i jeszcze raz Brown!
BOV: Anaksagoras uwa żał rozum (nous), za przyczynę zmian w materialnym świecie. "Na początku był chaos - pisał - potem umysł wprawił w ruch materię i wszystko ustroił". Łacińscy wyznawcy Awerroesa, filozofowie, którzy... ( psst... psst...) zapalali pioruny na Uniwersytecie Paryskim w XIII wieku, byli przekonani (wierzyli?), że jednym z atrybutów intelektu jest nieśmiertelność, a Parmenides upierał się, że myśl i obiekty myśli to to samo, a także, że...
D23Z: ...tak, tak. Że istnieją obiektywnie pojęcia, dla określenia których istnieją określone słowa, które mają określone znaczenie w określonej sytuacji, tak że nic w końcu nie zostaje określone. O czym ty mówisz? - to bzdury! Człowiek nie kieruje się wyłącznie rozumem. My, Iluminaci, posługujemy się paradygmatem, który usuwa wszelkie sprzeczności. Proszę nie protestować, wiem o czym mówię; na nic wasze krzyki, tupanie, gwizdy, puszczanie papierowych samolocików... Wysiłki ludzkości, a więc całą waszą lunatyczną krzątaninę, odbieramy jako kawalkadę neurotycznych koni na biegunach... Na szczęście z nikim nie podpisujemy umów na kamiennych tablicach...
BOV: Dzi ęki. Ta rozmowa to jak klaskanie jedną ręką... A propos klaskania, czy His Holiness znalazłby trochę czasu aby pobłogosławić nasze cytrynowe drzewka?
D23Z: Oczywiście, spieszmy do nich! Mam nadzieję, że są odpowiednio podlewane, bowiem cywilizacja babilońska znikła, na przykład, po zniszczeniu babilońskiego systemu nawadniającego przez Mongołów. Jeśli widziałeś kiedyś jakiegoś Mongoła na własne oczy, to na pewno wiesz o czym mówię "między wierszami"...(Na zako ńczenie darshanu przekazano sobie znak Niezgody (Eris) i 23 inne tajemne znaki, wymieniono między sobą atrybuty mistrzów: parasole i teczki, laptopy i białe muszle oraz święte teksty spisane przez pokrętnych uczniów. Dzierżawca odjechał fosforyzującą w ciemności taksówką (z gorejącymi bocznymi napisami Kallisti!), prowadzoną przez czterech dyskordiańskich tulku. Z lewego profilu przypominał Osho Rajneesha, z prawego - Johna Travoltę).
Powrót |